Ostatnie dni Orbana. Ważny apel Magyara
Przyszły premier Węgier Peter Magyar wezwał we wtorek ustępujący gabinet Viktora Orbana, aby ograniczył wydatki budżetowe do "regularnych operacji". Polityk ostrzegł jednocześnie, że ustępujący rząd zamierza podjąć większe zobowiązania finansowe, marnując publiczne pieniądze.
"Poleciłem szefom ministerstw, aby nie podejmowali żadnych nowych zobowiązań fiskalnych do czasu utworzenia rządu Tiszy" - napisał Magyar w poście na Facebooku.
Dodał, że dokumenty uzyskane przez jego ugrupowanie pokazują, że rząd Orbana zamierza wydawać "nie tylko pieniądze, które nie zostały jeszcze wypłacone w ramach zawartych kontraktów, ale także przyjąć jeszcze większe zobowiązania fiskalne".
Magyar zauważył, że kontrola wydatków pod rządami Orbana została "całkowicie wyeliminowana", co otwiera drogę do "marnowania pieniędzy".
"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA
Nawet bez żadnych dodatkowych wydatków rząd Orbana przewiduje deficyt instytucji rządowych i samorządowych na poziomie 6,8 proc. PKB na rok 2026, znacznie przekraczając cel 3,9 proc. w ustawie budżetowej i zmodyfikowaną prognozę 5 proc. - przyznał Magyar.
Zapewnił, że rząd Tiszy przywróci "odpowiedzialne zarządzanie finansami" oraz "położy kres kradzieży i marnotrawstwu". Magyar zobowiązał się też do natychmiastowego przeglądu wydatków i kontraktów "każdego ministerstwa, każdej instytucji finansowanej z budżetu i każdej spółki państwowej".
Szef kancelarii Orbana Gergely Gulyas odpowiedział, że ustępujący rząd autoryzował wyłącznie płatności dotyczące decyzji podjętych przed wyborami i zapisanych w budżecie.
Peter Magyar zostanie zaprzysiężony na stanowisko premiera Węgier w najbliższą sobotę.
źródło: PAP