Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRJ
|

Pandemia w Hiszpanii. Kolejki głodnych coraz dłuższe. „To nowa twarz biedy"

87
Podziel się:

Hiszpanie coraz częściej na ulicach swoich miast widzą długie kolejki głodnych współobywateli. Pojawiają się tam ludzie, którzy do tej pory żadnej pomocy nie potrzebowali. Po proste produkty, soczewicę i ryż ustawiają się hotelarze, taksówkarze i przedsiębiorcy.

Pandemia w Hiszpanii. Kolejki głodnych coraz dłuższe. „To nowa twarz biedy"
W Hiszpanii coraz częściej pomocy potrzebują rodziny, które przed pandemią radziły sobie świetnie. po pomoc i posiłki przychodzą ludzie, którzy nigdy wcześniej nie musieli korzystać z pomocy instytucji charytatywnych. (Pixabay)

- To nowa twarz biedy - powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania dziennika "ABC" szef madryckiej fundacji charytatywnej Madrina Conrado Gimenez.

W jego ocenie w Hiszpanii poziom biedy rośnie w zastraszającym tempie. - Najgorsze nie przeszło, tylko od grudnia rozdzielamy dwukrotnie więcej żywności wśród potrzebujących, od września zaś w kolejkach pojawia się coraz więcej rodzin bez dachu nad głową, a nie imigrantów - przekonuje Gimenez.

Jego organizacja dziennie wydaje 4 tys. posiłków. Chętnych nie brakuje.

Zobacz także: Dom za 3,5 tys. za metr kwadratowy? Tak wygląda luksusowa rezydencja w górach

W Hiszpanii coraz częściej pomocy potrzebują rodziny, które przed pandemią radziły sobie świetnie. po pomoc i posiłki przychodzą ludzie, którzy nigdy wcześniej nie musieli korzystać z pomocy instytucji charytatywnych.

Jak się szacuje przez koronawirusa, banki żywości, obecnie jedyna opcja, by przeżyć, jak pisze "ABC", tracą wydolność. Rząd, tymczasem, co też odnotowuje gazeta, obiecuje 12 tys. subwencjonowanych mieszkań socjalnych.

Pomoc jest źle celowana, bo stojący w kolejkach głodu Hiszpanie to nie są osoby starsze ani wywodzące się z niskich warstw społecznych, jak podkreśla Gimenez. Teraz ramię w ramię stoją po jedzenie hotelarze, sprzedawcy, robotnicy wykwalifikowani, stewardessy i architekci, kierowcy ciężarówek i taksówkarze, a także młodzi ludzie, którzy stracili pracę.

Dokładna skala ubóstwa w Hiszpanii nie jest teraz znana, bo sytuacja rozwija się dynamicznie,. Jednak mieszkający w tym kraju coraz częściej widzą na ulicach wolontariuszy rozdzielających torby z żywnością.

W paczkach Hiszpanie dostają soczewicę, ryż, owoce, warzywa i artykuły sanitarne. Niestety w kolejkach coraz częściej dochodzi do kłótni z emigrantami. Hiszpanie z paszportem oburzają się na przyjezdnych, bo uważają, że konkurują oni z Hiszpanami o pomoc publiczną.

Rozmówca "ABC" przewiduje, że wybuch społecznego niezadowolenia jest w Hiszpanii kwestią czasu. - Daję na to rok - podsumował Gimenez.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(87)
gebels
rok temu
propaganda a w Polsce lepiej, komuna wraca wszędzie gorzej mają jak u nas
ghhggf
rok temu
Hiszpanie wybrali socjalistów, to mają socjalizm. Co w tym dziwnego?
ciotka z Ropc...
rok temu
Podeślemy im prezesa Kaczyńskiego i on zlikwiduje tą biedę jak to zrobił w Polsce.
szwędaczek
rok temu
Szanowna/-y Pani/-e Redaktor/ze. To, co potrzebujący otrzymują na ulicach to pomoc, ale nie pomoc publiczna. Tę ostatnią otrzymują przedsiębiorcy, a nie osoby fizyczne.
Kendzior
rok temu
Chcącemu nie dzieje się krzywda, komunistów sobie wybrali, to mają co chcieli. Nie ma się co o nich martwić
...
Następna strona