Pandemia zatrzymała legislacyjną taśmę. Najmniej nowych przepisów od dwóch dekad

Tak mało nowych przepisów nie uchwalono w Polsce od 20 lat – wynika z badania firmy doradczej Grant Thornton. W trzecim kwartale 2020 r. przyjęto w Polsce tylko 2,1 tys. stron maszynopisu aktów prawnych. Powód jest oczywisty – to pandemia koronawirusa niemal zatrzymała legislacyjną machinę.

sejm
Źródło zdjęć: © Sejm.gov.pl | fot. Kancelaria Sejmu , Rafał Zambrzycki
Agata Kalińska

Od początku lipca do końca września w Polsce uchwalono 346 aktów prawnych najwyższej rangi – czyli ustaw, rozporządzeń i umów międzynarodowych. Łącznie to 2103 stron maszynopisu, co jest najniższym wynikiem dla trzeciego kwartału od 2000 r. W stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku oznacza to spadek o 63 proc. W trzecim kwartale 2019 r. opublikowano w naszym kraju 5,6 tys. stron aktów prawnych najwyższego rzędu.

Warto jednak pamiętać, że sytuacja jest zupełnie inna niż w zeszłym roku. Wówczas mieliśmy finisz kadencji Sejmu, więc w naturalny sposób posłowie pracowali na zwiększonych obrotach. W tym roku natomiast jest pandemia i to na walkę z nią zostały wycelowane legislacyjne działa.

Obejrzyj także: Nawet 10 tys. zł za jeden dzień pracy. Tyle zarabiają najlepsi ślubni fotografowie

Produkcja prawa hamuje…

W trzecim kwartale Sejm zebrał się cztery razy. W tym czasie parlament przyjął 27 ustaw, składających się z 375 stron, czyli jak na nasze krajowe standardy niedużo. Rząd wprowadził w tym czasie w życie 318 rozporządzeń o objętości 1,8 tys. stron. Najwięcej rozporządzeń powstało w ministerstwach finansów (328) i zdrowia (203). Aż osiem ministerstw (sportu, aktywów państwowych, sprawiedliwości, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, infrastruktury, obrony narodowej oraz kultury i dziedzictwa narodowego) wydało mniej niż 10 stron rozporządzeń.

Zresztą to kolejny kwartał, kiedy aktów prawnych jest mniej niż zwykle. Już w pierwszym półroczu było widać silny spadek: przyjęto wtedy 6,6 tys. stron nowego prawa, o 44 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Rząd i Sejm wyraźnie skupiły się walce z pandemią, poniekąd odpuszczając inne obszary.

W ostatnich miesiącach ta tendencja jeszcze się nasiliła. Legislacja niezwiązana z koronawirusem jeszcze mocniej wyhamowała, a liczba stron aktów prawnych związanych z walką z pandemią wzrosła – wyniosła 999 stron, czyli o 32 proc. więcej niż w drugim kwartale. Wprowadzono np. przepisy dotyczące ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zakazu ruchu lotniczego, wprowadzenia bonu turystycznego, przedłużania zasiłku opiekuńczego czy czasowego ograniczania funkcjonowania szkół, uczelni i instytutów.

…ale nie na zawsze

Grant Thornton monitoruje zmienność polskiego systemu prawnego od 2015 r. Taki zjazd aktywności legislacyjnej jednak nie dziwi ekspertów. Wyjątkowość sytuacji, w której funkcjonujemy w ostatnich dwóch kwartałach, wpływa na niemal wszystkie sfery życia – zauważa Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w Grant Thornton. Ocenia jednak, że tak jak wyjątkowa jest sytuacja, tak też zmniejszenie produkcji prawa nie stanie się obowiązującą regułą.

- Mamy do czynienia z wyjątkowym sposobem funkcjonowania regulatorów, a w związku z tym na podstawie ostatnich dwóch kwartałów nie należy wyciągać generalnych wniosków dotyczących trendów w procesie legislacyjnym. Nie chciałbym, aby analogia była odbierana zbyt bezpośrednio, ale gdy płonie las, wszyscy koncentrują się na tym, co może pomóc w ugaszeniu pożaru, a nie na tym, jak prowadzić gospodarkę leśną – komentuje.

Łącznie w tym roku uchwalonych zostało w Polsce 8710 stron aktów prawnych najwyższej rangi. To o 50 proc. mniej niż rok wcześniej. Jeśli przyjąć teoretyczne założenie, że dynamika ta utrzyma się też w IV kwartale, to w całym 2020 roku przyjętych zostałoby 10,8 tys. stron maszynopisu aktów prawnych. Byłby to najniższy wynik od 2000 roku, kiedy to uchwalono 7 tys. stron nowego prawa.

A jak to przełożyć na mniej abstrakcyjne wartości? Jeśli ktoś chciałby przeczytać wszystkie publikowane nowe akty prawne najwyższego rzędu, to w pierwszych trzech kwartałach 2020 r. miałby do przeczytania 46 strony każdego dnia roboczego. To półtorej godziny dziennie. 

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie