Notowania

Piątka Kaczyńskiego finansowana z uszczelnienia szarej strefy. Uszczelnianie VAT się kończy, ale są inne możliwości

Luka w podatku CIT sięga ponad 28 mld zł. Z uszczelnienia akcyzy można wydobyć kolejne 5 mld zł. Potencjalne fundusze na programy socjalne zatem są. - Jednak sięgnięcie po pieniądze z tzw. szarej strefy nie jest rzeczą prostą – zaznaczają eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Uszczelnienie systemu VAT miało być głównym źródłem finansowania programów socjalnych. (Fot: Jan Bielecki/East News)

Uszczelnienie systemu VAT miało być - według rządu - głównym źródłem finansowania programów socjalnych, w tym 500+. W 2018 roku do budżetu trafiło w sumie 175 mld zł z tytułu tego podatku, przy czym ok. 21 mld zł to efekt uszczelnienia VAT w latach 2016-2018.

Ekonomiści, z którymi rozmawiał money.pl, wprost wskazują, że mimo podjętych szerokich działań w celu ograniczenia luki podatkowej, jeśli chodzi o ostateczną uzyskaną kwotę na budżetowe wydatki równie ważna, jak uszczelnianie VAT, jest też dobra koniunktura gospodarcza.

Nawet gdyby rząd chciał powtórzyć sukces w przyszłym roku i ściągnął wszystkie należne pieniądze z "dziury VAT", nie sfinansowałby nimi tzw. nowej piątki Kaczyńskiego szacowanej na 40 mld zł.

Obejrzyj: Co dziesiąty Polak przynajmniej częściowo pracuje w szarej strefie

- Nie można całego zwiększenia wpływu z VAT przypisywać uszczelnieniu systemu. Koniunktura, wzrost gospodarczy też miały wpływ. Stąd też nie będzie łatwo znaleźć źródła, które dałyby równie spektakularne sumy – przekonuje w rozmowie z money.pl dr Bohdan Wyżnikiewicz, prezes zarządu Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczy (IPAG), były prezes GUS i wieloletni wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

- Na bazie uszczelnienia luki VAT wciąż jeszcze są jakieś możliwości, ale one nie będą spektakularne i nie można liczyć na dochody, które będą wielce satysfakcjonować nadzór finansowy – wtóruje prof. Dominik Gajewski z Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH.

402 mld zł w strefie cienia

Rząd więc pilnie musi szukać nowych źródeł i z nadzieją spogląda w stronę szarej strefy. Jej rozmiar według różnych wyliczeń szacuje się od 13 proc. PKB jak wskazuje GUS, przez 13,2 wg IPAG, po 22 proc. według badań naukowców z uniwersytetu w Linzu.

W ocenie IPAG całkowita wartość szarej strefy w Polsce wyniosła w 2018 roku 402 mld zł. Kwota ta może rozpalać wyobraźnię, ale de facto sięgnięcie po nią jest nierealne. Co nie oznacza, że nie można z niej czegoś uszczknąć.

Składa się na nią zarówno działalność nielegalna – przemyt, handel narkotykami, stręczycielstwo, jak i ukryta działalność prowadzona przez oficjalnie zarejestrowane przedsiębiorstwa (np. ukrywanie części produkcji, zaniżanie obrotów czy optymalizacja podatkowa), po tzw. działalność nieformalną (tj. np. praca na czarno).

To jednak głównie w działalności ukrytej i nieformalnej główną siłę czerpie szara strefa. Według raportu IPAG nielegalna działalność stanowiła około 0,3 proc PKB. Według raportu IPAG nielegalna działalność stanowiła około 0,3 proc PKB.

- Większość szarej strefy to zaniżanie obrotów, unikanie podatków, zatrudnianie na czarno, w tym w nierejestrowanym wymiarze. Do tego dochodzi niska moralność podatkowa. Hydraulik wykonujący usługę bez faktury, a więc taniej o VAT, to częsty przypadek – zaznacza dr Wyżnikiewicz.

Ile więc pieniędzy można wydobyć z szarej strefy? - To pytanie bez odpowiedzi. (...) Konieczne są zmiany systemowe, aby ją ograniczać, bo często to system wymusza wejście w szarą strefę - wskazuje prezes IPAG. Podaje przykład oficjalnie niskich wynagrodzeń w mikroprzedsiębiorstwach.

- Wynoszą niewiele ponad urzędowe minimalne. Nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że rzeczywiście tyle tam zarabiają, część płacy przekazywane jest "pod stołem". Jest to powszechne w zakładach kosmetycznych, fryzjerskich. Jednak, aby wypłacać takie pieniądze, trzeba mieć też przychody poza rejestracją. I koło się zamyka. Liczenie na to, że zapłacą podatek jest naiwnością – zaznacza ekspert.

28 mld zł z CIT

Z kolei prof. Gajewski wylicza, że duży potencjał wciąż jest w uszczelnienie podatku CIT. W 2014 roku Komisja Europejska wyliczyła, że luka w tej daninie sięgała 46 mld zł. Obecnie szacuje się ją w granicach 28-30 mld zł.

- Tu w dużej mierze jest przestrzeń do tego, żeby mieć dodatkowe dochody, ale nie widzę żadnych szerszych działań systemowych - mówi. Według niego obecny wzrost wpływów z CIT to efekt rozpędzonej gospodarki, a nie uszczelnienia.

- Nie widzi się tu żadnych szerszych działań systemowych. Trudno uznać bowiem za takie mechanizm wykorzystany przy VAT, a mianowicie raportowanie schematów podatkowych - rozmawiamy o zupełnie innej bajce. Również wprowadzanie podatku tax exit, czy klauzula o unikaniu opodatkowania, to działania nieznaczne - wyjaśnia prof. Gajewski.

Kilka kolejnych miliardów w akcyzie

- Innym aspektem szarej strefy, do którego można sięgnąć, jest podatek akcyzowy. Badania pokazują, że w porównaniu do VAT nie mamy tu osiągnięć - podkreśla ekspert Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH.

Jak szacował prof. Witold Modzelewski na łamach infor, w przyszłym roku - gdyby udało się zlikwidować lukę w akcyzie (chodzi głównie o alkohol, tytoń, węgiel) - można by wydobyć przynajmniej 5 mld zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Tagi: szara strefa, Piątka Kaczyńskiego, podatki, vat, cit, akcyza, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-04-2019

NicolNie kłopotać się wygrywaniem w wyborach z PIS. Po prostu zostawić ich u władzy na II kadencję, razem z bardakiem, którego narobili. Wyciągnięte po … Czytaj całość

16-04-2019

henioBardzo mnie cieszy że biorą się za szarą strefę, bardzo mnie smuci że to PIS, więc wyjdzie jak zawsze i dostaną po łapach uczciwi. W końcu oszuści na … Czytaj całość

16-04-2019

PoznanNie eozdawac patolom to nie bedzie trzeba szukac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń komentarze (460)