Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
KBB
|

Pięć dni, które wstrząsnęły rynkiem. Tanie mięso już jedzie do Polski

223
Podziel się:

Do Niemiec w końcu dotarł wirus afrykańskiego pomoru świń. Efekt? W Niemczech momentalnie staniała wieprzowina, a polscy hodowcy i przetwórcy zaczęli bać się o swoje zyski. Czy w sklepach odczujemy spadek cen?

Pięć dni, które wstrząsnęły rynkiem. Tanie mięso już jedzie do Polski
(pxhere.com)

Kilka dni temu – 10 września – w Niemczech stwierdzono przypadek ASF. Potem sprawy potoczyły się błyskawicznie, a reperkusje odnalezienia wirusa w tkankach martwego dzika są dosłownie globalne. O zyski zaczęli się bać polscy rolnicy i hodowcy. Dlaczego?

Jeden martwy dzik był jak lawina dla cen na Zachodzie – zaczęły lecieć w dół. W ciągu kilku dni spadły o 20 eurocentów na kilogramie. Ta suma wydaje się niewielka, ale oznacza spadek cen o niemal 15 proc. – z 1,47 euro do 1,27 euro. A to rodzi poważne reperkusje dla polskiego rynku wieprzowiny.

Zobacz także: Obejrzyj także: Na wsi szaleją dwa wirusy. "Państwo jest bezsilne"

– Hodowcy w Niemczech, szczególnie ci mniejsi, którzy traktują trzodę chlewną jedynie jako część biznesu i nie mają dostępu do tanich kredytów, już dziś zaczynają zwijanie tego interesu. Boją się, że pojawi się ASF, wtedy ceny spadną, a produkcja stanie się nieopłacalna. W przeciągu pół roku może więc dojść do sytuacji odwrotnej – że mięsa wieprzowego na rynku po prostu zabraknie – mówi w rozmowie z money.pl Rafał Moczkowski z firmy Europig.

W efekcie rynek zalewa tanie mięso z Niemiec oraz innych krajów zachodu Europy. Strach przed ASF spowodował spadek cen i olbrzymią podaż taniej wieprzowiny. Rolnicy po prostu wyprzedają świnie, bojąc się, że w niedalekiej przyszłości ceny spadną jeszcze bardziej. A to uderza również w polski rynek.

– Dla polskich producentów trzody chlewnej jest to duży problem. 20 centów to mniej więcej złotówka mniej za kilo. Już widzimy, że w Polsce oferuje się obecnie ok. 60–80 groszy mniej za kilogram wieprzowiny. To już jest trzecia taka sytuacja w tym roku, gdy producenci tuczników dokładają do interesu. To jest niebezpieczna sytuacja, można dołożyć raz czy dwa, ale na dłuższą metę to może oznaczać koniec płynności finansowej. I nie będzie już z czego dokładać – przestrzega Moczkowski.

Dodaje, że spadek cen wieprzowiny w skupie nie musi się przełożyć na tańsze mięso w sklepach.

– Czy ceny w sklepach spadną? Wcale nie jestem tego taki pewien, bo tegoroczne doświadczenia wskazują na to, że takich odczuwalnych spadków cen nie ma. Być może trafią się promocje w supermarketach, gdy akurat przyjedzie tańsze mięso. Takie oferty pewnie będą, ale generalnie spadków się nie spodziewajmy – przestrzega Rafał Moczkowski.

A załamanie na niemieckim rynku może być potężne. Niemcy są największym w UE producentem i eksporterem mięsa wieprzowego, a także drugim (po Hiszpanii) unijnym dostawcą do Chin. Ich udział w unijnej sprzedaży do tego kraju w eksporcie z UE wyniósł aż 22 proc. Chiny odpowiadają za blisko 55 proc. unijnego eksportu. Dzięki dynamicznemu wzrostowi sprzedaży do Chin (+75 proc. r/r), unijny eksport wieprzowiny utrzymał wysokie tempo wzrostu (wg KE +11 proc. r/r). Analitycy PKO BP przestrzegają przed możliwą nadpodażą wieprzowiny na unijnym rynku.

Podobnego zdania są analitycy Credit Agricole, ale oni przewidują szybką stabilizację. Przypominają, że deficyt wieprzowiny w Chinach jest olbrzymi i będzie musiał zostać zrekompensowany.

"W naszej ocenie perspektywy dla światowego popytu na wieprzowinę pozostają dobre ze względu na utrzymujący się deficyt mięsa wieprzowego w Chinach. Tym samym uważamy, że w kolejnych miesiącach obserwowany będzie wzrost cen wieprzowiny, choć najprawdopodobniej nie powrócą one już do rekordowych poziomów sprzed pandemii" – piszą w raporcie rynkowym.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(223)
Antonina
3 lata temu
A więc nie wie GOOLE gdzie jest dostarcza e niemieckie mięso co Polski ,dompoldkivh masarni ?! Dziwne to prawda ? Zresztą GOOGL to własność żydostwa z USA ,więc z całą pewnością nic nie wiedzą ! .Polacy choćby chcieli kupić mięso polskie to nie mogą gdyż polskiego mięsa na polskim rynku nie ma w sprzedaży ! Taka jest prawda . Więc do cholery jasnej ,dlaczego my ,Polacy nadstawiamy wlasne łby żeby bronić chodowcow mięsa w N. RZ. Polsce ! Teraz widać. Jak nas Polaków oszukują ,wyzyskują i okradają robiąc protesty i wykorzystując dobrych protestów Naród Polski ! Hańba dla was konfederacjo !!
dd
3 lata temu
co by się nie wydarzyło na świecie to polska gospodarka traci. Przewidywane w tym roku zbiory kopry na Kiribati całkowicie załamią nasz rynek
the observer
3 lata temu
Zaraz "Sokołów" na polecenie rządu kupi (bo tanio) i przerobi na konserwy dla wojska i DPS-ów. Jak kiedyś za Jurgiela...
vaal_de_maar
3 lata temu
Przecież dopiero wiele mediów pisałe, że z biznesu hodowlanego sa miliardy do budżetu!!! I że ustawa o ochronie zwierząt to katastrofa. I dzień po już trzeba dopłacać do hodowli??? Popytajcie drodzy redaktorzy "panią z mięsnego" to coś w końcu będziecie wiedzieć "na pewno". Popyt na mięso spada. Większość małych sklepów mięsnych ratuje się innym asortymentem. Postawmy. na wysoką jakosc warzyw a nie na tanie wieprzowe miecho uzyskane ze stłoczonych jak sardynki w puszkach świnek. Ok chodujmy świnki jak Hiszpanie - w wolnym wybiegu na drogie wysokiej jakości wędliny.
emerytka
3 lata temu
co my tak naprawde jemy skąd mięsa i warzywa oraz owoce/pomidory ,salata,papryka nasze dobre zdrowe wyroby w zagranicznych polskich sklepach na całym świecie patrz.filmy Polacy za granica/a my jemy prawie wszystko z zagranicy wystarczy wejśc do hipemarketów tak naprawde to jeszcze nasze sa wyroby mleczarskie i tez nie wszystkie ale jeszcze można zjeśc dobre polskie masło,ser itp
...
Następna strona