Orban grzmi ws. Ukrainy. "Starczyłoby na nasze emerytury przez 40 lat"

Ukraina domaga się tak dużych pieniędzy w ciągu najbliższych dziesięciu lat, że wystarczyłyby na wypłatę węgierskich emerytur przez 40 lat lub na wszelkie wsparcie rodzin przez lat 60 - ocenił w czwartek w portalach społecznościowych premier Węgier Viktor Orban.

 Premier Węgier Viktor Orban
Źródło zdjęć: © Getty | Janos Kummer
Malwina Gadawa
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Premier Viktor Orban wyraził swoje obawy dotyczące planów Unii Europejskiej związanych z przekazaniem środków finansowych Ukrainie. Zdaniem Orbana, kwota w wysokości 800 mld euro, o której mówi się w kontekście wsparcia dla Ukrainy, mogłaby zaspokoić potrzeby finansowe Węgier w zakresie emerytur przez 40 lat lub wsparcia rodzin przez 60 lat.

Orban krytykuje plan UE

"Tym właśnie są te 800 mld euro – kwota, którą ukraiński premier chce wyciągnąć od Brukseli. A Bruksela z kolei od nas" - podkreślił Viktor Orban w swoich wypowiedziach na portalach społecznościowych.

Nadszarpnięte relacje Nawrockiego z Orbanem? Były minister wyjaśnia, jak należy to odbierać

Podczas środowego posiedzenia rządu w Budapeszcie, minister ds. Unii Europejskiej Janos Boka przedstawił raport dotyczący strategii Unii Europejskiej na pozyskanie i rozdysponowanie tej sumy pieniędzy. Orban nie krył swojego niezadowolenia z planów Brukseli.

- Rezultat jest wręcz przerażający. Brukselski dyktat zniesie 13. i 14. miesięczne emerytury, wycofa programy wsparcia rodzin i obciąży węgierskich podatników progresywnym podatkiem dochodowym - wszystko po to, żeby były pieniądze na opłacenie rachunków na Ukrainie - zaznaczył węgierski premier.

Orban apeluje, że Węgrzy mają prawo wiedzieć, jaki plan przygotowuje dla nich Bruksela, i zamierza upublicznić raport ministra Boki.

- My, Węgrzy, nie chcemy mieć z tym nic wspólnego - napisał Orban, podkreślając, że wyborcy będą mogli wybrać między unijną drogą a ścieżką pokoju własnej strategii.

Zapis propozycji unijnej pomocy zawiera aspekty takie jak odbudowa gospodarki ukraińskiej oraz zniszczonych regionów, co zostało ujęte w przedstawionym pod koniec zeszłego roku planie dla Ukrainy.

Wybrane dla Ciebie
Tak Nawrocki chce finansować zbrojenia. Ekonomista: to do wyobrażenia, ale nie bez ryzyka i kosztów
Tak Nawrocki chce finansować zbrojenia. Ekonomista: to do wyobrażenia, ale nie bez ryzyka i kosztów
Setki milionów zł do zwrotu. Urząd zdecydował ws. Tauronu i Enei
Setki milionów zł do zwrotu. Urząd zdecydował ws. Tauronu i Enei
Bije innych miliarderów na głowę. Gigantyczny wzrost wartości majątku Muska
Bije innych miliarderów na głowę. Gigantyczny wzrost wartości majątku Muska
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 10.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 10.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 10.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 10.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 10.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 10.03.2026
"Żałuję, jest nieodwracalna". Kanclerz Niemiec o decyzji o odejściu od atomu
"Żałuję, jest nieodwracalna". Kanclerz Niemiec o decyzji o odejściu od atomu
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 10.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 10.03.2026
"Kpiny", "groźne bajki". Prezydent pokazał ustawę. Są komentarze
"Kpiny", "groźne bajki". Prezydent pokazał ustawę. Są komentarze
Decyzja państw G7 ws. uruchomienia rezerw ropy. Jest nowy komunikat
Decyzja państw G7 ws. uruchomienia rezerw ropy. Jest nowy komunikat
Statki nadal stoją. Europa zainterweniuje? Jest nowy komunikat
Statki nadal stoją. Europa zainterweniuje? Jest nowy komunikat
Pokazali ustawę o "SAFE 0 procent". Są zaskoczenia
Pokazali ustawę o "SAFE 0 procent". Są zaskoczenia
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl