Dług aż do 2075 roku. Rząd pokazuje wyliczenia ws. SAFE

Polska ma otrzymać w ramach programu SAFE 180 mld zł na zakupy dla wojska. Pożyczka będzie spłacana aż do 2075 r. Ministerstwo Finansów przekonuje, że i tak oznacza duże oszczędności, ale jak pisze "Fakt" rząd szczegółów umowy nie zamierza ujawniać i zasłania się tajemnicą bankową.

 Wladyslaw Kosiniak-Kamysz, Andrzej Domanski Wicepremier Władyslaw Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © EastNews | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Malwina Gadawa

Unijny program SAFE przewiduje ok. 43,7 mld euro dla Polski w formie europejskich pożyczek, które mogą zostać wydane na inwestycje w obronność, przede wszystkim na sprzęt dla Wojska Polskiego. Do tej pory na konto obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych wpłynęło ok. 6,5 mld euro ze środków SAFE; to 15-proc. zaliczka ze wszystkich 43,7 mld euro.

Jak informuje "Fakt" SAFE ma formę pożyczki z 10-letnią karencją, gdy państwo spłaca tylko odsetki, a kapitał zaczyna oddawać od 11. roku i zostanie rozłożona aż do 45. roku. Cały okres spłaty obejmuje lata 2026–2075.

Zembaczyński chwali SAFE. Tak mówił o zbrojeniach poseł KO 

Oprocentowanie pożyczki będzie zależeć od kosztów obligacji emitowanych przez Komisję Europejską. Ministerstwo Finansów wskazuje, że ostatni raportowany przez KE średni koszt finansowania pożyczek w ramach RRF w drugim półroczu 2025 r. wynosił 3,32 proc. Taką informację przekazał wiceminister finansów Jurand Drop w odpowiedzi na interpelację poselską.

"Mimo wielkich kwot, na jakie opiewa pożyczka w ramach mechanizmu SAFE, rząd nie chce ujawnić pełnej treści umowy. Resort finansów twierdzi, że dokumenty są objęte tajemnicą bankową, ponieważ dotyczą operacji wewnętrznych funduszu w BGK" - pisze "Fakt".

Umowy warte 120 mld zł podpisane

Z końcem maja zakończyła się pierwsza część podpisywania kontraktów na sprzęt wojskowy w ramach unijnego programu SAFE. Do polskich zakładów trafi ok. 120 mld zł na wozy bojowe, artylerię czy sprzęt informatyczny. Następnym etapem będą zakupy dokonywane wspólnie z zagranicznymi partnerami.

Umowy te obejmują m.in. dostawy 146 bojowych wozów piechoty Borsuk - czyli pojazdu, który ma w przyszłości stać się jednym z podstawowych pojazdów opancerzonych polskiej armii, 96 armatohaubic Krab oraz 64 samobieżnych moździerzy Rak, zbudowanych na podwoziach transporterów Rosomak.

HSW dostarczy do wojska także 1000 wozów amunicyjnych, dowodzenia i łączności dla wyrzutni rakiet Homar-K (czyli koreańskich wyrzutni K239 na podwoziach Jelcza), a także setki sztuk sprzętu towarzyszących dla pochodzących z Korei Południowej haubic K9PL. Złożone zamówienia obejmują także n.in. systemy minowania narzutowego Baobab-K oraz wozy dowodzenia na podwoziu 4x4.

Z kolei zakłady Rosomaka w Siemianowicach Śląskich mają dostarczyć 30 wozów ewakuacji medycznej oraz 18 wozów dowodzenia na platformie KTO Rosomak. Osobny kontrakt, warty ponad 13 mld, został zawarty z konsorcjum PGZ-Amunicja; zakłada dostawę setek tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, która powstanie w działających w tej branży spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Bydgoska Belma ma natomiast dostarczyć do wojska m.in. Systemy Sterowanych Ładunków Wybuchowych Jarzębina-S, miny przeciwpancerne, przeciwtransportowe i kasety minowe ISM z minami narzutowymi MN-123; zawarte w Bydgoszczy w piątek umowy opiewają łącznie na ok 2 mld zł.

Wybrane dla Ciebie