PiS potrzebuje pieniędzy na realizację obietnic. Nawet kosztem naruszenia reguł fiskalnych

PiS gorączkowo szuka pieniędzy, by zrealizować obietnice przedwyborcze. Nie chce przy tym zwiększać deficytu, więc gotów jest obejść zasady fiskalne. Jeśli jednak przeszarżuje, może je poważnie złamać.

Partia Jarosława Kaczyńskiego obiecała wielomilionowe programy socjalne, których realizacji teraz nie może odkładać
Źródło zdjęć: © PAP
Martyna Kośka

Pierwsze dni nowej kadencji parlamentu należały do bardzo pracowitych. Nic dziwnego: nie ma pieniędzy na realizację zapowiedzianych programów, a nie ma mowy, by z czegoś rezygnować.

Pieniądze trzeba więc wydobyć choćby spod ziemi. Stąd presja na zniesienie limitu 30-krotności (dałoby dodatkowe 7 mld zł tylko w pierwszym roku), , podniesienie akcyzy na używki czy zmiana przeznaczenia Funduszu Solidarnościowego.

"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że najprostszym sposobem na zastrzyk pieniędzy byłoby zwiększenie budżetu. Tego jednak PiS nie chce robić nie tylko dlatego, że obiecał budżet bez deficytu, lecz także dlatego, że nie pozwala na to bezpiecznik dla stabilności finansów państwa, czyli tzw. stabilizująca reguła wydatkowa (SRW) zapisana w ustawie o finansach publicznych.

Ma ona za zadanie wyznaczyć nieprzekraczalny limit dla większości wydatków państwa na sany rok. W 2020 r. wynosi ok. 901 mld zł. Wydatki te zostały już w całości zaplanowane i gdyby rząd chciał zwiększyć limit, musiałby poszukać innych źródeł dochodów albo ograniczyć wydatki.

Żaden ze scenariuszy nie przekonuje PiS-u, więc idzie w trzecim kierunku, czyli próbuje ominąć SRW. Dlatego też wydatki na "trzynastkę" mają przechodzić przez Fundusz Solidarnościowy, a więc instytucje, której reguła wydatkowa nie obejmuje.

Obejrzyj: 30-krotność składek ZUS. Co dalej z pomysłem PiS

Stosowanie się do reguły nie jest tylko i wyłącznie wyrazem dobrej woli: jej ominięcie oraz dalsze rozmiękczanie może skutkować spadkiem oceny wiarygodności Polski na rynkach międzynarodowych oraz przeceną długu - czytamy w "Rz".

Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu jest zdania, że obchodzenie reguły może być do pewnego stopnia tolerowane, ale nie bezterminowo. W 2021 r. problem wróci ze zdwojoną siła i wtedy sztuczki księgowe już nie wystarczą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Problem w największym polskim banku. Utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Problem w największym polskim banku. Utrudnienia w korzystaniu z serwisów i aplikacji
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta