Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Damian Słomski
|
aktualizacja

PKB Polski nie niższe niż prognozuje KE. "Jesteśmy atrakcyjni dla inwestorów zagranicznych"

64
Podziel się:

Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, ocenia, że prognozy Komisji Europejskiej dla naszego kraju są zachowawcze. Wierzy, że w tym roku wzrost gospodarczy może być wyższy od 4,4 proc.

Elżbieta Mączyńska jest prezesem Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.
Elżbieta Mączyńska jest prezesem Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. (East News, Bartosz Krupa/East News)

- W lipcu Komisja Europejska ponownie podniosła prognozę wzrostu dla Polski, tym razem do 4,4 proc. w odniesieniu do 2019 roku. To charakterystyczne dla Polski, że międzynarodowe instytucje pod wpływem rzeczywistości nierzadko zmuszane są rewidować w górę swoje projekcje. To pokazuje, że Polska ma spory potencjał, który bywa niedoszacowany - podkreśla Elżbieta Mączyńska, szefowa PTE.

Ocenia, że prognoza KE może być minimum, jakie gospodarka będzie w stanie osiągnąć. Wskazuje, że jeśli nie wystąpi zjawisko tzw. "czarnego łabędzia", to PKB Polski urośnie o nie mniej niż 4,4 proc.

Pod pojęciem "czarnego łabędzia" należy rozumieć zjawiska, których nikt się nie spodziewa i które nie są ujęte w żadnych prognozach ekonomicznych. Takie jak np. klęski żywiołowe, nieoczekiwane działania militarne i konflikty geopolityczne czy inne zdarzenia, których wystąpienie wymyka się prognozowaniu.

Mączyńska wskazała, że również prognozy na przyszły rok są dla Polski dość korzystne.

Zobacz także: Mączyńska: Kulczyk inspirował innych biznesmenów

- Na pewno dynamika wzrostu w kolejnych kwartałach będzie delikatnie hamować. Eksperci są na ogół zgodni, że nadchodzi globalne spowolnienie, które również przełoży się na Polskę. Będziemy mieli do czynienia z osłabieniem koniunktury w Unii Europejskiej. Niepewna jest sytuacja międzynarodowa, tlą się konflikty zbrojne i wojny handlowe - mówi ekonomistka.

- Mimo to można zakładać, że również w 2020 rok polska gospodarka ma szanse rosnąć w tempie nawet wyższym niż 3,6 proc., a taki właśnie wskaźnik prognozuje Komisja Europejska - ocenia.

Mączyńska wskazała na dwa główne czynniki wzrostu w tym i przyszłym roku - inwestycje oraz konsumpcję.

- Polska jest atrakcyjna dla inwestorów zagranicznych, co potwierdzają międzynarodowe rankingi atrakcyjności inwestycyjnej, w których zajmujemy wysokie pozycje. Składają się na to korzystne warunki gospodarcze, korzystne położenie geograficzne, wykształcona kadra średniego i wyższego szczebla, rośniemy również jako rynek turystyczny - podkreśla.

Dodaje, że istotne jest też, że Polska należy do zachodniego kręgu cywilizacyjnego, co dla wielu inwestorów ma niebagatelne znaczenie, ułatwiając decyzje o otwieraniu biznesu w kulturze, w jakiej sami funkcjonują.

Mączyńska podkreśla jednocześnie rolę często niedocenianego czynnika, który podnosi atrakcyjność Polski w oczach inwestorów zagranicznych - zdolności polskich pracowników i przedsiębiorców do adaptacji do nowych wyzwań i wymogów.

- Szybko się uczymy, szybko przystosowujemy do wymagań zmieniającego się otoczenia. Można wobec tego zakładać, że osłabienie koniunktury w Polsce może być mniejsze niż w innych krajach. Notowane już obecnie opóźnienie wystąpienia w naszym kraju następstw osłabienia koniunktury w części Europy daje czas, by się lepiej do tego przygotować - przekonuje.

Ekonomistka uważa, że jeśli chodzi o konsumpcję, to ona od dłuższego czasu jest głównym motorem napędowym dla gospodarki. Obecnie czynnik ten może przybrać na sile ze względu na wzmożone transfery socjalne - od lipca działa rozszerzony program 500 plus. Konsumpcję wspierać będzie również zmiana zasad PIT dla młodych.

- Osoby o niskich czy niewysokich dochodach od razu wykorzystują te środki, kierując je na rynek, na rozmaite zakupy. To kreuje nowy popyt, sprzyjający gospodarce. Natomiast w grupach najwyżej uposażonych maleje krańcowa użyteczność dochodu i te dodatkowe dochody niekoniecznie i nie zawsze przekładają się na krajowy rynek - zaznacza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(64)
Andrzej
3 lata temu
Niemniej, gospodarka i jej PKB nie odzwierciedla zamożności społeczeństwa. PKB to błędny wskaźnik. Uwzględnia m.in. płace i wielkość produkcji. Co z tego, że np w duńskiej fabryce na polskiej ziemii, wyprodukuje się 20 tys.ton nawozów, które i tak dadzą przychód i realny dochód właścicielowi/ właścicielom fabryki. Towar wyeksportują poza Polskę, zarobią na nim a polskim pracownikom dadzą wypłatę 2600 brutto.
TU Man aus E...
3 lata temu
A wystarczyło NIE KRAŚĆ!
ssssssssssss
3 lata temu
a jak się mają te transfery socjalne do prognozy inflacji, stóp procentowych, kredytów itp.bo coś inflacja nam ostatnio rośnie, stopy niskie, wartość pieniądza topnieje. a z tym zachodnim kręgiem kulturowym to bym był ostrożny, należymy przez fizyczne położenie w Europie czy mentalnie- mentalnie widzi mi się ostatnio że bliżsi jesteśmy kierunkowi wschodniemu
waluciarz
3 lata temu
Potęga gospodarcza a złoty słabiutki oj słabiutki
wzmożone tran...
3 lata temu
Zysk montowni i wielu innych obcych firm wyprowadzany za granicę uwzględniony jest w PKB.
...
Następna strona