Po pożarze warszawskiego Lidla z okazji skorzystał ochroniarz. Przyłapano go na kradzieży

Zaledwie przed dziesięcioma dniami media obiegła informacja o pożarze Lidla w Warszawie przy ul. Kasprowicza. Okazuje się, że to nie koniec nieszczęść, gdyż z okazji postanowił skorzystać zatrudniony tam ochroniarz, którego przyłapano z wyniesionymi ze sklepu elektronarzędziami i alkoholem.

Pożar Lidla w Warszawie. Z okazji skorzystał ochroniarz, który okradł sklep (zdj. ilustracyjne).Pożar Lidla w Warszawie. Z okazji skorzystał ochroniarz, który okradł sklep (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © Straż Pożarna

Do warszawskiego Lidla zostali ponownie wezwani policjanci. Jak informuje portal tustolica.pl, tym razem nie było to wezwanie w związku z pożarem, ale kradzieżą.

- Z dokumentacji fotograficznej wynikało, że nie zgadza się liczba elektronarzędzi i alkoholu na półkach - podaje nadkomisarz Elwira Kozłowska, cytowana przez portal.

Funkcjonariusze szybko ustalili, że za kradzież musi odpowiadać któryś z ochroniarzy. Brakujący towar odnaleźli u 44-letniego pracownika ochrony.

Praca z biura czy z domu? "Rola biura będzie ewoluować"

Portal podaje, że pracownik został osadzony w areszcie, gdzie usłyszał zarzut kradzieży mienia. Grozić może mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Pożar warszawskiego Lidla wybuchł w nocy 8 lutego. Z ogniem walczyło 75 strażaków. Płomienie strawiły część magazynową. Zapadła się też część dachu budynku.

Wybrane dla Ciebie