Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Podróżujesz za granicę? Sprawdziliśmy, w których krajach możesz mieć problemy

Na polskie lotniska wrócili pierwsi pasażerowie. Loty nadal są jednak limitowane. Nie polecimy m.in do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii, ale też do Grecji czy Chorwacji. Wyprawa na Południe Europy samochodem to z kolei droga przez mękę. Słowacy wymagają zgód od swojej policji na przejazd, a Węgrzy przepuszczają tylko tranzyt humanitarny.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Getty Images)
Dziś jako pierwszy z Warszawy miał wystartować Wizzair do Edynburga. Poranny lot został w ostatniej chwili odwołany.

Warszawskie Okęcie. W środę rano wystartowały pierwsze samoloty międzynarodowe. Jako pierwszy w powietrze miał się wzbić o godz. 6 rano Wizzair do Edynburga – lot został jednak anulowany. Kilkadziesiąt minut później zdezorientowani pasażerowie lecący do Sztokholmu dowiedzieli się, że i oni nie polecą. To za sprawą nowego rozporządzenia rządu, które opublikowano we wtorek w późnych godzinach wieczornych.

Przedłuża ono do 30 czerwca 2020 r. zakaz lotów międzynarodowych do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii. - Państwa te zostały wykluczone z listy lotów z powodu negatywnej rekomendacji ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego - informuje Szymon Huptyś, rzecznik resortu infrastruktury.

Pomimo oficjalnego otwarcia granic, możliwości latania z Polski nadal są bardzo ograniczone. - Z lotniska Chopina w Warszawie dolecimy do Niemiec, Francji, Holandii, Bułgarii, Włoch na Węgry oraz do Hiszpanii – informuje Piotr Rudzki z biura prasowego portu lotniczego im. F. Chopina.

Szczepionka na koronawirusa. Kiedy może powstać? Obejrzyj wideo

Zaznacza przy tym, że istnieje ryzyko, że w obu ostatnich krajach, czyli w Hiszpanii i na Węgrzech, mogą nas zwyczajnie nie przyjąć. Z informacji opublikowanych na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że granica węgierska jest dla obywateli polskich zamknięta do odwołania.

Z kolei do Hiszpanii są przyjmowani jedynie pasażerowie, którzy mają stały meldunek lub obywatelstwo danego kraju, przylecieli do pracy lub z ważnych przyczyn rodzinnych i humanitarnych. Po przylocie podróżni są poddani obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie domowej.

W dobie globalizacji i zjednoczonej Europy ograniczenia administracyjne w lataniu można jednak łatwo ominąć, lecąc np. z lotniska we Frankfurcie nad Menem. Niemcy uruchomili dużo więcej połączeń niż my, również z krajami poza Unią i poza Europą.

Od naszych sąsiadów zza Odry dolecimy bez problemu m.in. do Grecji, Irlandii, Chorwacji, Austrii czy Szwajcarii – czyli do państw, które nie są objęte polskim zakazem. Problem i tak jest, bo brakuje przewoźnika, który by nas tam przetransportował drogą powietrzną.

Podobnie jak w Niemczech sytuacja wygląda też na lotniskach: Amsterdam-Schiphol, Charles'a de Gaulle'a w Paryżu czy w Brukseli - gdzie możemy już bez przeszkód z Polski już dolecieć.

Samochodem po Europie? Tylko dla odważnych!

Prawdziwa ekwilibrystyka zaczyna się dopiero, kiedy decydujemy się na podróż drogą lądową po Europie. Opracowanie bezpiecznej i przejezdnej trasy wymaga sporej dawki wiedzy i stalowych nerwów.

Przekonał się o tym kilka dni temu jeden z przewodników turystycznych, mieszkający na stałe w Grecji. Czekał na swoje dziecko, które miało dotrzeć do niego autokarem z Polski, ale autokar nie dotarł na miejsce. Opisał całą historię na internetowym forum branżowym. Dlaczego autokar nie dotarł na miejsce? Bo przewoźnik nie dostał zgody na przejazd przez Węgry.

Nie tylko pobyt, ale i tranzyt przez ten kraj jest obecnie dla Polaków niemożliwy. Węgry zezwoliły na wjazd bez konieczności podlegania obowiązkowej kwarantannie tylko swoim bezpośrednim sąsiadom (poza Ukrainą), czyli: Czechom, Austriakom, Niemcom, Słowakom, Chorwatom i Serbom.

Wszyscy pozostali obcokrajowcy, w tym Polacy, muszą poprosić władze węgierskie o wyjątek i pozwolenie na wjazd. Tranzyt przez Węgry dopuszczalny jest tylko z wyjątkowych powodów humanitarnych.

Gdyby nawet polski autokar przejechał przez Węgry, dalsza podróż też przebiegałaby "ciekawie". Jak informuje Nikoletta Nikolopoulou z greckiego konsulatu, od 15 do 30 czerwca w Grecji otwarta jest jedynie granica z Bułgarią.

- Polscy turyści nie powinni mieć problemu z wjazdem do Grecji z Bułgarii. Od 1 lipca granice będą również otwarte z Albanii i Macedonii Północnej - podpowiada Nikolopoulou.

Problemy już przy wyjeździe z Polski

By dostać się na Południe Europy, trzeba najpierw przekroczyć jedną z naszych południowych granic. A to nie jest takie proste. Jak informuje MSZ, w przypadku Słowacji trzeba wnioskować o wydanie jednorazowej zgody słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wniosek składa się na co najmniej 2 dni robocze przed wyjazdem bezpośrednio do Biura Policji ds. Granic i Cudzoziemców Komendy Głównej Policji w Bratysławie.

Na granicy słowackiej pogranicznicy zażądają jej okazania. W drugą stronę, czyli powrót do Polski, jest już dużo prostszy – przejazd nie wymaga zgody słowackich władz, pod warunkiem pokazania w trakcie kontroli na przejściu granicznym polskiego paszportu lub dowodu osobistego. Czas przejazdu jest jednak ograniczony do 8 godzin, w tym wliczone jest już tankowanie paliwa na stacjach benzynowych.

Z kolei na naszej granicy z Czechami niespodzianki czekają na mieszkańców Śląska. Mogą oni wjechać do Czech, ale tylko do pracy, z powodów zdrowotnych i w nagłych przypadkach. Nie mogą nadal wjechać w celach turystycznych ani tranzytem do innych państw.

"Polak z województwa śląskiego, który wjechałby do Czech w celu tranzytu do Austrii, naruszyłby przepisy rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia Republiki Czeskiej, za co można nałożyć mu grzywnę w wysokości do 1 mln koron" – ostrzegła w wywiadzie dla polonijnego miesięcznika "Zwrot" rzeczniczka czeskiego ministerstwa spraw wewnętrznych.

A co z pozostałymi Polakami? "Mogą oni wjechać na teren Republiki Czeskiej bez określenia celu podróży i bez testu, w tym również przez granicę w województwie śląskim" – uspokoiła.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na#dziejesie

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-06-2020

BissA po wyborach wszystko no normy wroci... taka namiastke komunizmu mamy. Tylko czekac jak paszport beda zabierac... zegnaj wolnosci! Glupota zwyciezyla

17-06-2020

RunekLudzie w czym problem zrobić w tym roku urlop we własnym kraju. Są tu i tam też piękne ale i tanie miejsca gdzie w ten czy inny sposób urlop można … Czytaj całość

17-06-2020

DfgJa chcę na Chorwacje:-(

Rozwiń komentarze (19)