Pogłębia się kryzys na Kubie. Część kraju bez prądu
Wschodnie prowincje Kuby zostały w środę czasu miejscowego odcięte od dostaw prądu w związku z wstrzymaniem pracy elektrowni – ogłosiła państwowa firma UNE, odpowiadająca za przesył energii. W kraju pogłębia się kryzys, spowodowany brakiem paliw i złym stanem infrastruktury.
Odłączenie dwóch elektrowni spowodowało całkowity blackout w prowincjach Holguin, Granma, Santiago de Cuba i Guantanamo - przekazał niezależny portal Cibercuba.
Pogłębia się kryzys energetyczny na Kubie
UNE nie podała przyczyn odłączenia elektrowni ani czasu potrzebnego do przywrócenia dostaw prądu.
Kuba jest niemal całkowicie uzależniona od importu paliw potrzebnych do produkcji prądu. W ostatnich tygodniach niedobory ropy naftowej sprawiają, że odbiorcy nie mają prądu nawet przez 20 godzin na dobę.
Kryzys pogłębił się, gdy władze USA odcięły dostawy ropy naftowej z Wenezueli. Waszyngton zapowiedział również karanie cłami innych krajów, które dostarczają paliwo na Kubę, co zmusiło władze Meksyku do wstrzymania takich transportów.
Wśród przyczyn kryzysu wymieniane jest również złe zarządzanie i niedofinansowanie sektora, kontrolowanego całkowicie przez komunistyczny reżim w Hawanie. Władze Kuby obwiniają natomiast amerykańskie sankcje.