Czwartkowa sesja na GPW startuje pod kreską. KGHM liderem spadków
Czwartkowy handel na warszawskim parkiecie rozpoczyna się od przewagi sprzedających. Indeks największych spółek otworzył się na minusie, a w tabeli notowań dominuje kolor czerwony. Szczególną uwagę zwraca zachowanie walorów KGHM, które już w pierwszych minutach sesji tracą na wartości ponad 3,5 proc.
Początek czwartkowej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie nie przynosi inwestorom powodów do optymizmu. Rynek otworzył się spadkami, które objęły zdecydowaną większość komponentów indeksu WIG20. Mimo powszechnej przeceny, na parkiecie nie widać jednak paniki – ruchy cenowe w przypadku większości spółek są umiarkowane, a handel przebiega relatywnie spokojnie.
KGHM ciąży indeksowi
Bezapelacyjnie najsłabszym ogniwem porannego otwarcia jest KGHM. Miedziowy gigant z Lubina zanotował gwałtowne zejście, tracąc na wartości ponad 3,5 proc. Kurs akcji spółki spadł w okolice 322 zł przy relatywnie wysokich obrotach. Jest to zdecydowanie najgłębszy spadek w gronie polskich blue chipów, który w znacznym stopniu wpływa na negatywny wynik całego indeksu.
Na drugim biegunie, choć również pod kreską, znajduje się sektor paliwowy. Akcje PKN Orlen tracą ponad 1 proc., schodząc poniżej poziomu 110 zł. Spadki nie ominęły również sektora energetycznego, gdzie PGE notuje stratę przekraczającą pół procenta. Warto zauważyć, że przecena w tych sektorach, choć wyraźna, nie jest tak drastyczna jak w przypadku kombinatu miedziowego.
Mieszane nastroje w bankach i handlu
Ciekawie prezentuje się sytuacja w sektorze bankowym, który nie obrał rano jednolitego kierunku. Największe podmioty, takie jak PKO BP, Pekao czy Santander Bank Polska, rozpoczęły dzień od spadków, tracąc od niespełna 0,4 do niemal 1 proc. Z tego negatywnego sentymentu wyłamują się jednak mBank oraz Alior Bank. Obie instytucje jako jedne z nielicznych spółek w WIG20 świecą na zielono, choć skala ich wzrostów jest symboliczna i nie przekracza 0,3 proc.
W segmencie handlowym i konsumenckim widać wyraźną presję podażową na walorach Dino Polska. Sieć marketów traci blisko 1,4 proc., co stanowi drugi najgorszy wynik w indeksie po KGHM. Zniżkują również Pepco i Allegro, tracąc po około pół procenta. Na tym tle relatywną siłą wykazują się spółki odzieżowe oraz Żabka. LPP i CCC, podobnie jak wspomniana sieć convenience, oscylują wokół poziomu odniesienia, notując minimalne, kosmetyczne wręcz wzrosty.
Obraz rynku po pierwszych minutach handlu wskazuje na szeroką korektę, która dotyka niemal wszystkich sektorów – od przemysłu, przez finanse, aż po nowe technologie, gdzie CD Projekt również traci blisko pół procenta. Inwestorzy z uwagą obserwują rozwój sytuacji, czekając na sygnały mogące odwrócić poranny, negatywny trend.