Polacy będą się teraz bać jazdy pociągiem? Ekspert: cel to wywołać strach

Ostatnie incydenty na polskich torach kolejowych, w tym eksplozja w pobliżu Sobolewa i wykrycie podejrzanego elementu koło Puław, mogą być elementem szerszej strategii destabilizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że podróż koleją jest bezpieczna. - Pociąg w komunikacji krajowej jest najbezpieczniejszym środkiem transportu - przekonuje Maciej Mysona, dyrektor w zespole doradców TOR.

Pociąg najbezpieczniejszym środkiem transportuPociąg pozostaje najbezpieczniejszym środkiem transportu - przekonuje Maciej Mysona z TOR
Źródło zdjęć: © East News, pfr.pl | Wojciech Olkuśnik
Robert Kędzierski

W ciągu zaledwie kilku dni doszło do dwóch poważnych incydentów w polskiej sieci kolejowej. W niedzielę maszynista zauważył uszkodzenie torów niedaleko stacji PKP Mika na linii Warszawa-Lublin. Premier Donald Tusk potwierdził, że był to akt dywersji z użyciem ładunku wybuchowego. Dzień później służby techniczne PKP PLK wykryły kolejny podejrzany element przy torze między Puławami Azoty a Zarzeką, po wcześniejszym zgłoszeniu kradzieży liny jezdnej. Oba zdarzenia, szczególnie to w pobliżu strategicznych Zakładów Azotowych w Puławach, wskazują na możliwą koordynację działań wymierzonych w polską infrastrukturę krytyczną.

Ekspert: Tory są stale monitorowane

Maciej Mysona, dyrektor pionu doradztwo i strategie w zespole doradców gospodarczych TOR, w rozmowie z money.pl zwraca uwagę na wysoki poziom zabezpieczeń w transporcie kolejowym.

- Kolej jest jednym z systemów transportowych, które są bardzo mocno regulowane. W branży można nawet usłyszeć o pewnym przeregulowaniu. Każdy pojazd trakcyjny posiada szczegółowo zdefiniowany harmonogram przeglądów, które są zróżnicowane na pięć poziomów - tłumaczy.

Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca

Składy pasażerskie jak i towarowe są na bieżąco kontrolowane przez pracowników przewoźników, ale też w przypadku niektórych nieprawidłowości przez zarządcę infrastruktury, czyli PKP PLK - zapewnia Maciej Mysona.

Ekspert odpowiedział też na pytanie, czy Polacy mogą się czuć bezpiecznie, korzystając z pociągów. - Jeżeli chodzi o tory, to sieć jest na bieżąco monitorowana przez pracowników PKP PLK. To oni sprawdzają, czy nie doszło do podmyć, czy na szlaku nie zalegają na przykład drzewa, czy działa system sterowania ruchem - wskazał.

Pociąg w komunikacji krajowej jest najbezpieczniejszym środkiem transportu, a działania, jakie miały miejsce w ostatnim czasie, mają na celu wywołać strach w społeczeństwie i destabilizację. Jeżeli zaś chodzi o poziom kontroli bezpieczeństwa, gdybyśmy tak sprawdzali każdy autobus i samochód przed jazdą, jak ma to miejsce na kolei, to na drogach na pewno byłoby mniej wypadków, chociażby ze względu na stan techniczny, ale i przekroczenie prędkości. Na kolei to się praktycznie nie zdarza - ocenia Mysona.

Eskalacja rosyjskich działań aktywnych

Kwestię bezpieczeństwa polskiej infrastruktury kolejowej szczegółowo omawia najnowsza notatka informacyjna Ośrodka Studiów Wschodnich z 3 października 2025 roku.

"W ramach wojny systemowej Rosji z Ukrainą i Zachodem w ostatnich tygodniach doszło do eskalacji agresywnych działań aktywnych (hybrydowych) skierowanych przeciwko Polsce i innym europejskim członkom NATO" - czytamy w raporcie.

Zdaniem autorów raportu rosyjskie posunięcia są uwarunkowane niecierpliwością związaną z fiaskiem realizacji planów strategicznych na Ukrainie oraz wzrostem znaczenia pomocy dla Kijowa ze strony Europy w obliczu ograniczenia zaangażowania Stanów Zjednoczonych. OSW twierdzi też, że Moskwa reaguje na kroki podjęte przez NATO i szereg państw, zwłaszcza położonych w basenie Morza Bałtyckiego, mające ograniczyć szkodliwą aktywność rosyjskiej floty cienia poprzez utrudnianie eksportu ropy i działań sabotażowych wymierzonych w zachodnią infrastrukturę krytyczną. Dodatkowo wzmożone ukraińskie ataki dronowe na cele wojskowe i obiekty krytycznej infrastruktury energetycznej w głębi Federacji Rosyjskiej prowadzą do zmniejszenia ich produkcji szacunkowo o jedną czwartą.

"Rosja zdaje się sądzić, że dotychczasowa odpowiedź na szczeblu narodowym i sojuszniczym na naruszenia natowskiej przestrzeni powietrznej nie była w pełni skuteczna (brak niskokosztowych rozwiązań przeciwdronowych) i zdecydowana, uważa, że jej agresywne posunięcia służą podsycaniu napięć wewnątrzpaństwowych i międzypaństwowych oraz nastrojów antyukraińskich, może oceniać odpowiedź na swoje poczynania ze strony USA – kluczowego aktora – jako wstrzemięźliwą i łagodną, co zachęca Moskwę do eskalowania działań hybrydowych w Europie" - piszą eksperci OSW.

Według analityków OSW cele Moskwy w dalszej eskalacji są wielowymiarowe. Rosja dąży do "wywoływania strachu, a nawet paniki w społeczeństwach Polski i innych państw europejskich w celu wygenerowania presji na rządy, aby powstrzymały się od dalszego wspierania Kijowa", czytamy w dokumencie. Moskwa chce doprowadzić do destabilizacji politycznej, która mogłaby utrudnić skoordynowaną odpowiedź sojuszniczą. Dodatkowo Kreml podsyca podziały wewnętrzne w Polsce i różnice zdań między sojusznikami w kwestii właściwej reakcji na działania Rosji, podważając jednocześnie zaufanie do rządów i sił zbrojnych wybranych państw oraz ich zdolności do efektywnej obrony kraju.

Scenariusze przyszłych ataków

Raport ostrzega, że w obecnej sytuacji trzeba liczyć się z kontynuacją i eskalacją działań aktywnych Rosji przeciwko Polsce i niektórym państwom Europy. Posunięcia te mogą obejmować kolejne regularne akty sabotażudywersji, w tym "paraliżowanie działania portów lotniczych z użyciem dronów lub portów morskich z wykorzystaniem tankowców floty cienia", jak wskazują autorzy analizy. Możliwa jest dywersja wymierzona w europejski przemysł obronny i dostawy broni dla Ukrainy drogą morską i lądową.

Dokument OSW wskazuje na zagrożenie dla obiektów infrastruktury krytycznej, w tym podwodnej jak Baltic Pipe, energetycznej takich jak morskie farmy wiatrowe czy transportowej, szczególnie kolejowej. Według ekspertów "wszystkie one wpisują się w rosyjską wojnę psychologiczną, mającą wywoływać poczucie nieustannego zagrożenia i panikę". Intensyfikacji działań hybrydowych mogą towarzyszyć oferty wznowienia dialogu przez Moskwę i ustanowienia środków budowy zaufania, co oddziaływałoby na część opinii publicznej, szczególnie w Niemczech i państwach nordyckich.

Analitycy ostrzegają przed "organizowaniem operacji dezinformacyjnych, prowokacji i akcji pod fałszywą flagą obejmujących ukraińską diasporę", czytamy w raporcie. Świadczy o tym niedawny komunikat Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej ostrzegający Polskę i państwa bałtyckie przed możliwością przygotowywania na ich terytorium przez ukraińskie służby operacji dywersyjnych pod obcą flagą. Cel to wzrost szpiegomanii i pogłębienie nieufności społeczeństwa do uchodźców z Ukrainy, jak podkreśla dokument. Możliwe jest zorganizowanie takiej operacji przez same służby rosyjskie, wykorzystujące obywateli ukraińskich, inspirowanych i prowadzonych świadomie lub nieświadomie przez Moskwę.

Eksperci wskazują, że nie można wykluczyć zainspirowania aktu przemocy fizycznej ze strony przedstawiciela ukraińskiej diaspory, "co poruszyłoby opinię publiczną i przy wsparciu informacyjnym mogłoby doprowadzić do erupcji nastrojów antyukraińskich w Polsce". Raport przewiduje również "eskalację wrogich działań w cyberprzestrzeni, systematycznie naruszających odporność infrastruktury krytycznej". W analizie czytamy, że można oczekiwać, że liczba ataków na bankowe usługi cyfrowe, systemy sterowania ruchem kolejowym czy obiekty infrastruktury medycznej się zwiększy.

Według dokumentu OSW należy spodziewać się prowokowania dalszych incydentów granicznych w postaci naruszeń przestrzeni powietrznej, przesuwania boi granicznych na rzekach czy zapowiedzi korekty granic morskich na Bałtyku, w szczególności w Zatoce Fińskiej. Moskwa nasila również presję psychologiczną na Polskę w postaci gróźb ze strony aparatu propagandowego. Jak zauważają analitycy, "atakowi dronów na Rzeczpospolitą towarzyszyła skoordynowana kampania propagandowa w rosyjskich mediach, a od tamtej pory widać większe skupienie na naszym kraju".

Raport ostrzega przed kontynuowaniem przez służby białoruskie agresywnych działań w porozumieniu z Rosją, w tym "zwiększeniem presji migracyjnej i aktów sabotażu w państwach Unii Europejskiej". Eksperci przewidują również wzrost presji na Norwegię, w tym podsycanie napięć wokół rosyjskiej obecności na norweskim Svalbardzie i rzekomego łamania traktatu spitsbergeńskiego przez Oslo. Wszystkie te scenariusze pokazują kompleksowość rosyjskiej strategii destabilizacji Europy i konieczność skoordynowanej odpowiedzi państw NATO na te zagrożenia.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl