Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Polacy optymistyczni, więc mieszkania drożeją. W kolejnych miastach 10 tys. zł za metr to standard

41
Podziel się:

Nie ma dobrych wieści dla tych, którzy chcą kupić mieszkanie. Ceny rosną coraz bardziej, a kolejne miasta przebijają granice 10 tys. zł za metr, jak wynika z analizy dla money.pl. - W Polakach jest optymizm, więc ceny prędko nie spadną. A już na pewno nie w tym roku - mówi ekspert.

Polacy optymistyczni, więc mieszkania drożeją. W kolejnych miastach 10 tys. zł za metr to standard
Mieszkanie w stolicy? Trzeba będzie zapłacić ponad 12 tys. zł za metr (WP, Mateusz Madejski)
bEJNASet

Pod koniec roku mieszkania będą jeszcze droższe - wynika z analizy firmy Cenatorium dla money.pl. W IV kwartale za lokum z rynku pierwotnego zapłacimy 12 tys. zł za metr, a z wtórnego - nawet ponad 12,2 tys. zł.

Co istotne, analiza Cenatorium dotyczy cen transakcyjnych, a nie ofertowych. A to oznacza, że podane stawki dotyczą tego, co ostatecznie klient płaci po negocjacjach ze sprzedawcą.

bEJNASev
Zobacz także: "Zawiesili budowy, bo wykończyły ich ceny". Prezes Grupy Atlas: końca podwyżek nie widać

W ostatnim kwartale w aż czterech miastach średnie ceny (z rynku pierwotnego i wtórnego) przekroczą granicę 10 tys. za metr - poza Warszawą (choć kupujący w stolicy potrafią znacznie "zbić" cenę), będzie to również Gdańsk, Gdynia oraz Kraków.

Ceny mieszkań. Płacimy za własny optymizm

Średnio 9,5 tys. zł zapłacimy za metr mieszkania we Wrocławiu. 8,1 tys. zł trzeba będzie zapłacić w Poznaniu, a nieco ponad 7 tys. zł - w Łodzi.

bEJNASeB

Wzrosty są bardzo wysokie. Jeszcze w II kwartale tego roku mieszkanie w stolicy (biorąc pod uwagę ceny transakcyjne) średnio kosztowało 10,6 tys. zł. W Gdańsku natomiast cena metra podskoczy do końca roku o ponad 2 tys. zł. O blisko 1,5 tys. zł podrożeją z kolei lokale w stolicy Dolnego Śląska. Nawet w stosunkowo niedrogiej Łodzi wzrost cen będzie wysoki - o ponad tysiąc zł.

bEJNASeC

- Polacy patrzą optymistycznie na swoją sytuację, jak i na to, co się dzieje w gospodarce. I kupują mieszkania. Często decydują się na drugie czy trzecie lokum - uważa Mariusz Kurzac, dyrektor zarządzający Cenatorium.

Skąd ten optymizm? - Spójrzmy. Pensje rosną, mamy rekordowo niskie bezrobocie, o kredyty łatwo, mamy dużo oszczędności. Zatem deweloperzy sprzedają wszystko na pniu - uważa Kurzac.

Swoje zrobiła też pandemia. - Coraz więcej osób chce mieć drugie lokum. Nad morzem, w górach lub nawet przy lesie - mówi ekspert. To tłumaczy rekordowe wzrosty w Trójmieście. Jak jednak dodaje Kurzac, w innych nadmorskich miejscowościach ceny potrafią być jeszcze wyższe niż w metropoliach. Rekordowo drogie mieszkanie w 2020 r. sprzedano w Juracie, cena za metr wyniosła 56 tys. zł.

bEJNASeD

Kiedy(ś) będzie taniej?

Kiedy ceny mogą się ustabilizować lub spadać? Mariusz Kurzac przyznaje, że wyobrażalne są czarne scenariusze dla gospodarki. Na przykład jeśli Unia ostatecznie wstrzyma środki dla Polski.

- Na razie jednak wśród Polaków dominuje przekonanie, że nic strasznego w gospodarce się nie stanie - dodaje.

bEJNASeE

- Załóżmy jednak, że stopy procentowe wzrosną o 2 proc., pojawi się ochłodzenie w gospodarce. I tak na ceny nieruchomości wpłynie to przynajmniej po kilku miesiącach - uważa ekspert.

Jak jednak dodaje, pewnej korekty w cenach mieszkań możemy się spodziewać prawdopodobnie nie wcześniej niż za rok.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJNASeW
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(41)
Kazik22
3 tyg. temu
Niestety, tutaj trend idzie tylko w jednym kierunku. Ja osobiście nie mam zamiaru czekać, bo uważam, że nie ma na co i chcę kupić mieszkanie na Nowej Letnicy w Gdańsku.
kololo
miesiąc temu
myślicie naiwniaki że to nie skończy się tak jak w Hiszpanii lub Grecji? Polska jest krajem bez własnego przemysłu, na zagranicznym kapitale stoi, który w momencie kryzysu się stąd zabierze, a ludzie zostaną bez pracy z kredytami, i co wtedy? Myslicie że to prosperity budowane na dodrukowanych złotówkach bedzie trwało wiecznie? Za rogiem jest kryzys który wiekszości nogi z tyłka powyrywa
Aron
miesiąc temu
sami ludzie winni sobie że słuchają propagandy developerów którzy się tylko śmieją i zacierają ręce ... oni się śpieszą bo to wieczni nie będzie trwać max 2 lata .. na 3 rok stanie tak jak 10 lat temu :)
bEJNASeX
j-24
miesiąc temu
jeśli już coś ten optymizm napędza, to co najwyżej wzrost cen....
Te digo
miesiąc temu
Choć mam pieniądze na kupno mieszkania w Polsce tam nie mieszkając to z chęcią zaobaczę efekty wzrostów tych cen, podatków, programów typu + i ogólnego rozdawania kase do ręki. Otworzę szampana i będę klaskać głośno.
...
Następna strona