Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Będzie pomoc państwa?
Wszystkim zależy na tym, żeby sytuacja na Bliskim Wschodzie była stabilna, żeby zapanował pokój - powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka. Zapewnił, że polscy obywatele przebywający w tamtym regionie mogą liczyć na pomoc państwa. MSZ robi wszystko, co w jego mocy - podkreślił Szłapka. Dodał, że sytuacja jest trudna, ponieważ w wiele miejsc na Bliskim Wschodzie nie da się dolecieć.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
Szłapka pytany w poniedziałek w Radiu Zet, czy ataki USA i Izraela są w interesie Polski, odparł: "Zobaczymy jaki będzie efekt". - Taką decyzję podjęły Stany Zjednoczone, które są naszym sojusznikiem. Jesteśmy w kontakcie z naszymi sojusznikami - dodał rzecznik rządu.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Rzecznik rządu został też zapytany o to, czy Polacy przebywający na Bliskim Wschodzie mogą liczyć na pomoc państwa.
Oczywiście. Ministerstwo Spraw Zagranicznych robi wszystko, co się da. Są uruchomione dodatkowe infolinie. Konsulowie pomagają na miejscu. Rozmawiają z władzami ZEA, żeby pokryte były koszty dłuższego pobytu. Na wsparcie można liczyć- odpowiedział.
Szłapka zwrócił również uwagę, że sytuacja jest trudna, ponieważ w wiele miejsc na Bliskim Wschodzie nie da się dolecieć. Dlatego - jak podkreślił rzecznik rządu - najważniejszy jest spokój, bezpieczeństwo, śledzenie informacji MSZ, ale też śledzenie informacji miejscowych służb.
Na pytanie, dlaczego Polska nie może postąpić jak Czesi, którzy - jak zauważył dziennikarz Radia Zet - wysyłają cztery samoloty czarterowe po swoich obywateli do Omanu, rzecznik rządu stwierdził, że tego typu informacje wymagają weryfikacji.
- Ponieważ w wiele miejsc nie da się dolecieć, a w przestrzeni publicznej pojawia się sporo informacji o tym, że jakieś poszczególne kraje wysyłają swoje samoloty, które są informacjami fejkowymi. I o takich sytuacjach słyszałem - podkreślił rzecznik rządu.
Dopytywany o decyzję dotyczącą wylotu polskiego samolotu, Szłapka odparł, że z tego, co wie, to MSZ jeszcze takiej decyzji nie podjęło.
Polacy rejestrują się w systemie Odyseusz
Ataki USA i Izraela na Iran rozpoczęły się w sobotę. W pierwszej serii nalotów zginął zarówno przywódca Iranu, ajatollah Chamenei jak i jego najbliżsi współpracownicy.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w sobotę, że w systemie Odyseusz jest zarejestrowanych pięć osób w Iranie, 40 w Libanie i ponad 200 w Izraelu. Podkreślił, że wśród nich są ci, którzy przebywają w tych krajach długoterminowo. W niedzielę przekazał natomiast, że odnotowywany jest wzrost liczby rejestracji w systemie, zapewniając jednak, że nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach Polski w regionie Bliskiego Wschodu.