Polityczna wojna ma swoją cenę. Agencja ostrzega przed problemami

Malwina Gadawa
 Kolejna agencja mówi o wetach prezydenta. S&P ostrzega przed długiem
Źródło zdjęć: © Getty | SOPA Images, Mateusz Kotowicz | ZipZapic.com

Kolejna agencja ratingowa ostrzega przed skutkami politycznego impasu w Polsce. S&P Global Ratings obniżyła perspektywę oceny kredytowej kraju do negatywnej, a w raporcie wskazała, że prezydenckie weta utrudniają rządowi Donalda Tuska realizację planów legislacyjnych i porządkowanie finansów publicznych.

Agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-", a w walucie lokalnej obniżyła długoterminowy rating do "A-" z "A" – poinformowała agencja w komunikacie. Perspektywy obu ratingów obniżono do negatywnych ze stabilnych.

Na uwagę zwraca komunikat agencji, w którym analitycy wyjaśniają swoją ostatnią decyzję. Według S&P, rząd Donalda Tuska nadal boryka się z trudnościami w realizacji programu legislacyjnego i konsolidacji budżetowej, biorąc pod uwagę prawo weta prezydenta Karola Nawrockiego oraz brak w rządzie większości trzech piątych głosów niezbędnej do odrzucenia prezydenckiego weta.


WIDEO
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"

S&P nie spodziewa się też znaczącej konsolidacji budżetowej przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.

Minister finansów Andrzej Domański w swoim komentarzu do ratingu Polski zacytował uzasadnienie agencji: "Rząd premiera Donalda Tuska napotyka ograniczenia w realizacji swoich planów legislacyjnych i konsolidacji finansów publicznych ze względu na weta prezydenta Karola Nawrockiego, politycznie związanego z opozycyjnym Prawem i Sprawiedliwością (PiS)".

Polska zachowuje rating. Ale S&P wysyła ostrzeżenie

U podstaw negatywnej perspektywy leżą przede wszystkim szybkie narastanie długu i wysoki deficyt. S&P szacuje, że do 2029 r. dług netto Polski przekroczy 70 proc. PKB, rosnąc o ponad 20 punktów procentowych w ciągu pięciu lat.

W latach 2025–2026 deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynosić średnio ponad 7 proc. PKB. Agencja wiąże go m.in. z wysokimi wydatkami na obronność, rosnącymi wydatkami socjalnymi i kosztami wynagrodzeń w sektorze publicznym.

Na 2027 r. S&P prognozuje deficyt sektora general government na poziomie 7,1 proc. PKB. To więcej niż 6,7 proc. przewidywany przez Ministerstwo Finansów.

"Rząd Polski może być zmuszony do gwałtownej konsolidacji budżetowej w latach 2029 i 2030 – ze względu na zbliżające się konstytucyjne limity zadłużenia – o ile rosnące koszty finansowania nie spowodują wcześniejszych, wymuszonych przez rynek korekt fiskalnych. Oba scenariusze będą prawdopodobnie wiązały się z recesją i negatywnie wpłyną na perspektywy wzrostu gospodarczego" – ocenia agencja.

Na utrudnienia związane z wetami prezydenta zwracała już wcześniej uwagę agencja Fitch. Jak opisywał money.pl w sierpniu, wskazywała ona na ograniczone możliwości działań budżetowych z powodu prawdopodobnych wet i pozostawiła negatywną perspektywę ratingu Polski.

Weta Karola Nawrockiego. Tyle pieniędzy stracił budżet

Brak podpisu Karola Nawrockiego pod rządowymi ustawami mógł w tym roku uszczuplić budżet państwa nawet o 7 mld zł - wynika z szacunków money.pl.

Ponad połowa odrzuconych przepisów (24 ustawy) nie wywoływała żadnych skutków finansowych. Ale jest też kilka regulacji, które zakładały znaczący wzrost dochodów państwa. Chodzi przede wszystkim o podwyżkę opłaty cukrowej i podniesienie stawek akcyzy na alkohol, ale też o uszczelnienie przepisów o fundacjach rodzinnych czy w końcu wprowadzenie podatku od tzw. nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

– Od kilku dni słyszymy, że prezydenckie weta kosztują miliardy złotych. To kłamstwo i czysta manipulacja. Weta nic nie kosztują Polaków. Weta chronią Polaków przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni – tak w sierpniu prezydent Karol Nawrocki w nagraniu udostępnionym na platformie X odnosił się do swoich decyzji.

Wybrane dla Ciebie