Polska i sojusznicy chcą sięgnąć po zamrożone aktywa Rosji w UE. Jeden kraj mówi "nie"

Koalicja państw UE, w tym Polska, wezwała Komisję Europejską do wznowienia prac nad wykorzystaniem na wsparcie Ukrainy zamrożonych w Unii aktywów Banku Rosji. Chodzi o ponad 200 mld euro, jednak konieczne jest znalezienie rozwiązań prawnych i technicznych, które ograniczą możliwość blokady ze strony Belgii.

Polska i sojusznicy wracają do planu sięgnięcia po zamrożone w UPolska i sojusznicy wracają do planu sięgnięcia po zamrożone w UE aktywa Rosji
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Walków

Jak podaje "Financial Times", list trafił do Brukseli 27 sierpnia. Sygnatariusze domagają się od Komisji Europejskiej przedstawienia alternatywnych ram, które pozwolą wrócić do koncepcji sięgnięcia po całość rosyjskich środków, mimo sprzeciwu Belgii, gdzie w Euroclear zdeponowana jest większość tych aktywów.

– Teraz nadszedł czas, aby rozpocząć nową dyskusję na temat dalszego wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji dla dobra Ukrainy i naszej korzyści – powiedziała Maria Malmer Stenergard, szwedzka minister spraw zagranicznych. Zwróciła uwagę, że obecne potrzeby finansowe Kijowa rosną, a celem ma być także złagodzenie presji na budżet Ukrainy.


WIDEO
Egzekucja kary od Gazpromu zablokowana? Domański zabrał głos


Rosyjskie aktywa sfinansują pomoc UE dla Ukrainy?

FT przypomina, że dziś wykorzystywane są przede wszystkim zyski z aktywów zgromadzonych w Euroclear, które mają finansować pożyczkę do 50 mld euro uzgodnioną w 2024 r. Autorzy listu wskazują jednak, że to za mało wobec dodatkowych potrzeb, które wykraczają poza pożyczkę 90 mld euro zaciągniętą w ramach budżetu UE.

Plan "pożyczki reparacyjnej" na bazie sald gotówkowych powiązanych z zamrożonymi aktywami miał być dalej rozwijany po ustaleniach z grudnia 2025 r., ale od tamtej pory prace utknęły. Belgia utrzymuje sprzeciw, obawiając się możliwych roszczeń sądowych ze strony Rosji, a debata o wykorzystaniu rosyjskich aktywów zbiega się z rozmowami o finansowaniu kolejnego siedmioletniego budżetu UE.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Wybrane dla Ciebie