Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Polski Ład to nawet ponad 100 tys. dopłaty i dom bez pozwolenia na budowę. Kaczyński obiecuje pieniądze i zmiany w prawie budowlanym

478
Podziel się:

20 tys. zł na drugie dziecko i 60 tys. zł na trzecie - tyle państwo dopłaci rodzicom do zakupu mieszkań czy domów. Zmiany zapowiedzieli Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Jarosław Gowin, prezentując Nowy Ład.

Polski Ład to nawet ponad 100 tys. dopłaty i dom bez pozwolenia na budowę. Kaczyński obiecuje pieniądze i zmiany w prawie budowlanym
Budowa domu bez pozwolenia i dopłaty. Polski Ład to rewolucja w budowlance (Adobe Stock)

PiS chce nowego programu mieszkaniowego. W jego ramach rodziny wielodzietne będą mogły zyskać ponad 100 tys. zł. Kwoty podczas prezentacji Polskiego Ładu padały różne. Mateusz Morawiecki mówił o 150 tys. zł, a wcześniej Jarosław Kaczyński mówił o 160 tys. zł. Jeszcze inne formy wsparcia na inne kwoty przedstawił Jarosław Gowin.

Mieszkanie bez wkładu własnego i wsparcie przy spłacie kredytu

Zacznijmy od form wsparcia, o których mówili prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki.

Pierwszą z nich jest pomoc przy wkładzie własnym. Kierowana jest do osób w wieku 24-40 lat. Bank Gospodarstwa Krajowego da w ich przypadku 15-letnią gwarancję. Mowa o pokryciu wkładu własnego do 40 proc., maksymalnie do 100 tys. zł.

Druga forma wsparcia kierowana jest do rodzin z dziećmi - przynajmniej dwoma. W ich przypadku państwo ma pomóc w spłacie kredytu. Przy dwójce dzieci mowa o 20 tys. zł, przy trójce 60 tys. zł. Przy kolejnych dzieciach państwo - według zapowiedzi polityków PiS - dorzuci po kolejne 20 tys. zł.

- Chcemy doprowadzić do tego, aby w tych rodzinach, w których pojawi się drugie i kolejne dziecko, żeby tam następowała pewna kwota umorzenia tego kredytu, który został zaciągniemy i będzie to program, który pozwoli do poziomu co najmniej 150 tysięcy złotych takie umorzenie przeprowadzić - mówił szef rządu.

Bony mieszkaniowe

Kolejną formą wsparcia jest ta, o której wspominał wicepremier Gowin. Mowa o bonach mieszkaniowych. Te miałyby służyć nie tylko na zakup, ale także na wynajem mieszkań.

Dotacje mają być uzależnione między innymi od liczby posiadanych dzieci, dochodów, ale także tego czy w rodzinie jest osoba niepełnosprawna.

"Społeczny bon mieszkaniowy będzie przeznaczony dla osób, które nie mają własnego mieszkania, a ich dochody ograniczają możliwość uzyskania kredytu. Przeznaczyć go będzie można na partycypację w towarzystwie budownictwa społecznego albo na sfinansowanie wkładu mieszkaniowego w spółdzielni mieszkaniowej" - czytamy w zarysie projektu.

Ile dokładnie ze społecznego bonu mieszkaniowego będzie można otrzymać? Według Ministerstwa Rozwoju ma to być 5 tys. zł dla osoby samotnej, dla małżeństwa 10 tys. zł. Przy rodzinie z jednym dzieckiem kwota rośnie do 25 tys. zł. Przy modelu 2+2 będzie to 40 tys. zł.

Dużo bardziej korzystny ma być rodzinny bon mieszkaniowy. Tu dotacje będzie można wykorzystać w znacznie szerszym stopniu i w dużo wyższych kwotach. Warunek konieczny: minimum trójka dzieci.

"Będzie go można przeznaczyć na partycypację w TBS/SIM, wkład mieszkaniowy w spółdzielni mieszkaniowej, a ponadto na zakup mieszkania/domu jednorodzinnego lub budowę domu jednorodzinnego" - informuje Ministerstwo Rozwoju.

Jak więc wynika z powyższego, będzie można bon wykorzystać nie tylko na społeczne formy posiadania nieruchomości.

"Małżeństwo z trójką dzieci otrzyma 55 tys. zł, z czwórką 70 tys. zł, z piątką 85 tys. zł, a z szóstką aż 100 tys. zł. Dodatkowo do każdej z powyższych opcji doliczyć będzie można kolejne 45 tys. zł jeśli rodzina nie miała domu czy mieszkania lub nieruchomości te miały mniej niż 65 m kw." - czytamy na stronie resortu.

Ponadto, "jeżeli rodzina przed przyznaniem bonu nie posiadała własnego mieszkania lub domu jednorodzinnego, albo jeżeli powierzchnia tego domu lub lokalu nie przekraczała 65 m2, wysokość rodzinnego bonu mieszkaniowego dla rodziny z trojgiem dzieci wyniesie 100 tys. zł" - czytamy dalej.

Kwota ta ma być dodatkowo podwyższana o 15 tys. zł za każde kolejne dziecko.

A i na tym nie koniec. Rodzinny bon mieszkaniowy przysługiwać będzie również, gdy członkowie rodziny posiadali wcześniej mieszkanie większe niż 65 m2. "Kwota bonu dla rodziny z trojgiem dzieci wyniesie wówczas 55 tys. zł i również będzie podwyższana o 15 tys. zł za każde kolejne dziecko" - precyzuje resort.

Zmian będzie więcej

To niejedyne zmiany. Ze słów prezesa Kaczyńskiego wynika, że rynek budowlany czeka istna rewolucja. Budynek do 70 metrów kwadratowych powierzchni u podstawy będzie mógł być postawiony bez pozwolenia na budowę. Dziś limit wynosi tu 35 mkw. Jak dodał premier Morawiecki, musi tam być jednak ujęte w planie zagospodarowania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(478)
gorszy sort
8 miesięcy temu
Ja nie mam ani męża ani dzieci. Wspólnie z rodzicami wybudowaliśmy dom, ja wzięłam kredyt, który spłacam z własnych pieniędzy. Dlaczego jedni ludzi nie mają żadnych przywilejów, mimo że płacą całe życie podatki a innym rozdaje się na lewo i prawo pieniądze? Czy tym w PISie już odwaliło na punkcie tych rodzinek z bombelkami? Tylko na nich mamy wszyscy zasuwać? A co z innymi ludźmi? Co ze starszymi? To nędzne 800 złotych raz w roku ma im wystarczyć? To są często schorowani ludzie, którzy większość emerytury na leki wydają. A młodym zdrowym rozdaje się pieniądze za darmochę, bo bombelek musi mieć dom i wszelkie wygody. Może jeszcze obowiazkowo willę z basenem? A może w następnym kroku będzie się wyrzucać z domów ludzi samotnych i bezdzietnych i w zamian dawać im jeden pokój z aneksem kuchenny? Bo przecież dzisiaj to tylko bombelkom się należy. Przecież to juz o paranoję się ociera.
Krysia887700
10 miesięcy temu
A co z osobami samotnie gospodaryjacymi które mają wiecej dzieci.Kiedy w życie wejdzie projekt na to wychodzi ,że nie będę mogła się liczyć że względu na wiek 41-42lata.Jestem po rozwodzie i sama wychowuje 6- tke dzieci .W obecnej chwili wynajmuje mieszkanie .Ponieważ na kupno mnie nie stać.Pomomo tego iż pracuje cały czas.Najstarazy syn Chce się wyprowadzić. A co ze mną i dziećmi. TRUDNA sytuacja zmusiła mnie do wynajmowania mieszkania od dwóch i pół roku.Szczerze chce mieć coś WKONCU dla dzieci i siebie A nie wynajmować mieszkanie całe życie. Po takich kryteriach odechciewa się wszystkiego.Ja mam żyć dla kogo i wiem, że zrobię dla swoich dzieci wszystko do szczęścia brakuje mi tylko tego własnego dachu nad głową coś co jest moje i dzieci ,że w każdej trudnej sytuacji w życiu mogą na mnie liczyć i się schronić.
Jje
12 miesięcy temu
My niemozemy miec dzieci . Co z nami? Gdzie pomoc dla nas? To niejest nasz wybor ale targedia dla nas. Kliniki typu bocian itp. Nastawione sa tylko na branie kasy od takich par jak my a oczywiscie niepostawily diagnozy. Stracilismy 20tys. Zl
Basiulka35
12 miesięcy temu
Wszystko pięknie brzmi. A co z rodzinami co mają 1 dziecko i jeden z rodziców jest niepełnosprawny lub dwoje ? Takich osób jest wiele tylko nikt o tyn nie mówi. Mieszkają kontem u swoich rodziców latami na jednym pokoju. I nie dostaną pomocy od Państwa ponieważ będą mieli jedno dziecko bądź ich wiek będzie przekraczał wymagany w kryterium?
romek
12 miesięcy temu
Dla mnie budowa domu to było nie lada wyzwanie. Szczerze mówiąc to nigdy się tak nie stresowałem jak wtedy. Na szczęście istnieją jeszcze takie ekipy, które faktycznie znają się na swojej pracy. Trafiłem na Budo-Dekorację i jestem bardzo zadowolony.
...
Następna strona