Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"

Udział polskich producentów w procesie budowy pociągów dla Kolei Dużych Prędkości może wynieść 50 proc. - ocenił w rozmowie prezes ZDG TOR Adrian Furgalski. Podkreślił, że polskie przedsiębiorstwa nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h.

pociąg, kolej, koleje, pesapociąg, kolej, koleje, pesa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Sebastian
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

PKP Intercity w grudniu ub. roku ogłosiło przetarg na dostawę 20 składów dla Kolei Dużych Prędkości (KDP) z opcją na dostawę kolejnych 35. Pociągi te mają osiągać prędkości 320 km/h. Ogłoszenie dotyczy dostawy pociągów wraz ze świadczeniem usług utrzymania oraz zaprojektowaniem i budową warsztatu utrzymania technicznego. Spółka Centralny Port Komunikacyjny również w grudniu ogłosiła przetarg na budowę pierwszego odcinka Kolei Dużych Prędkości. Chodzi o 13-kilometrowy fragment trasy między Kotowicami w gminie Brwinów na Mazowszu a węzłem lotniska Port Polska, ale bez samego węzła.

Politycy opozycji wielokrotnie twierdzili, że budowa kolei dużych prędkości pod prędkość 320 km/h wykluczy z przetargu polskie firmy - początkowo linia kolejowa miała być dostosowana do 250 km/h.

"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach

Prezes ZDG TOR Adrian Furgalski ocenił w rozmowie z PAP, że gdyby koleje dużych prędkości jeździły maksymalnie 250 km/h, to mógłby być wtedy problem z uzyskaniem środków europejskich, potrzebnych na inwestycję.

Komisja Europejska mówi, że jeśli sieć kolejowa ma być siecią, która spaja kraje europejskie, to żeby to miało sens i żeby było konkurencyjne, względem innych środków transportu musi być powyżej 300 na godzinę - zauważył. - Poza tym, prace projektowe pierwszej linii KDP rozpoczęte za poprzedniego rządu od samego początku mówiły o prędkości konstrukcyjnej 350 km/h, więc trudno teraz wybudować coś innego albo wybudować świetną infrastrukturę ze sztucznym ograniczeniem prędkości - dodał.

"Zerknąć na Czechy"

- Pociągi o prędkości 320 km/h i większej dają realne korzyści dla konkurencyjności transportu kolejowego pasażerskiego. Teraz jeśli ktoś mówi, że powinniśmy robić KDP na 250 km/h cały czas powtarza, że to jest najlepsza prędkość dla Polski jako kraju małego (...), to ja polecam zerknąć na Czechy, które są krajem mniejszym od nas, a zamierzają budować szybką kolej 320 km/h - podkreślił.

Dopytywany o to, do jakich maksymalnych prędkości polskie firmy potrafią zbudować pociągi wskazał, że 200 km/h, a przeskok z takiej prędkości na 250 km/h zająłby producentom 10 lat.

- Polskie firmy nie są w stanie w tej chwili samodzielnie skoczyć na tak głęboką wodę, jaką są pociągi powyżej 300 km na godzinę. Ale nikt nie płacze z tego powodu, bo jest czymś normalnym, że jeżeli się nie ma kompetencji w danej sprawie, to szuka się partnera, który te kompetencje dostarczy. To są lata, to są pieniądze, my na to nie mamy czasu i potrzebujemy tutaj wsparcia ze strony tych, którzy są w tym procesie doświadczeni - dodał.

Dopytywany o to, jaki może być udział polskich firm w tych ewentualnych współpracach wskazał, że "nie mówimy o pojedynczych śrubkach", ponieważ polskie firmy już produkują urządzenia dla takich pociągów jak chociażby przetwornice. - Jako dostawcy już dzisiaj dostarczamy także rozmaite elementy dla infrastruktury szybkiej na całym świecie, więc w tej kwestii nam nikt nie musi pokazywać, jak to ma wyglądać - wskazał.

- W udziale polskich firm, mówimy o jakimś procencie, bo nie jesteśmy w stanie zrobić całości, więc coś musi powstać za granicą, bo tam jest po prostu doświadczenie. Ale spokojnie jesteśmy w stanie nawet 50 proc. zrealizować poprzez jakieś dostawy tych komponentów; od tych przysłowiowych małych śrubek po rozmaite kwestie związane z napędem - zauważył.

Jak zaznaczył, tabor potrzebny dla KDP różni się od standardowych pociągów dla linii konwencjonalnych i są na niego rzadziej organizowane przetargi w Europie czy na świecie.

- Pociągi 320 km/h mogą kosztować nawet tyle samo co pociągi 250 km/h, ponieważ jeśli proces budowy KDP zaczyna się w Unii Europejskiej od Polski, to każdy będzie chciał tu zafunkcjonować. Nie znam żadnej zagranicznej firmy produkującej szybki tabor, która by chciała ominąć Polskę, bo to będzie pierwsze takie zamówienie; później, jeżeli chodzi o kolejne dostawy dla kolejnych krajów, te firmy już będą miały dodatkowe doświadczenie - powiedział.

Zwrócił też uwagę, że istnieje ryzyko, że lotnisko i pierwszy odcinek KDP nie powstaną w planowanym terminie, czyli w 2032 roku. - Nie zakładam się, że zdążymy w tym terminie, bo musiałbym przyjąć, że nie będzie żadnych opóźnień. O ile z lotniskiem (Port Polska - PAP) powinno być w porządku, tak patrząc na inwestycje kolejowe często występują różne problemy i opóźnienia. Patrząc na nasze doświadczenia kolejowe, ale też nie wiedząc jeszcze jakie firmy będą realizowały te inwestycje, raczej daję okienko między 2032 a 2035 rokiem - dodał.

PKP Intercity przewiduje, że dostawa dwóch pierwszych pociągów nastąpi w terminie do 60 miesięcy od dnia zawarcia umowy; dostawa wszystkich 20 w ramach zamówienia podstawowego potrwa najwyżej 84 miesiące, a dostawa wszystkich wraz z prawem opcji - do 110 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Z kolei usługi utrzymania będą świadczone przez okres 30 lat. Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w przetargu to 29 kwietnia 2026 r.

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak tłumaczył wcześniej, że odcinek KDP z Warszawy do Łodzi jest "kręgosłupem" projektowanej linii "Y", która docelowo dotrze też m.in. do Sieradza, Kalisza, Wrocławia i Poznania. "Ta inwestycja ma ogromne znaczenie transportowe. Jak wynika z Pasażerskiego Modelu Transportowego, tą trasą będzie podróżowało nawet 20 proc. pasażerów kolei dalekobieżnej w Polsce - co najmniej 21 mln ze 111-124 mln podróżnych w 2035 r. według prognozy z PMT" – podkreślił Malepszak.

W ramach programu inwestycyjnego Port Polska powstać ma m.in. centralne lotnisko, zlokalizowane pomiędzy Warszawą i Łodzią, oraz system Kolei Dużych Prędkości. Nowy port lotniczy ma być przystosowany początkowo do obsługi 34 mln pasażerów rocznie i zaprojektowany w taki sposób, aby w perspektywie długoterminowej mógł być elastycznie rozbudowywany, zgodnie z potrzebami i prognozami rozwoju rynku.

Wybrane dla Ciebie
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego