"Ponad 900 tys. zł". Jest zawiadomienie na byłego ministra

Ministerstwo Rozwoju i Technologii pod pretekstem kampanii informacyjnej wydało w kampanii wyborczej 900 tys. zł na promocję ówczesnego szefa resortu Waldemara Budy - przekazał w środę szef ministerstwa Krzysztof Paszyk. Dodał, że zawiadomił o tym Krajowe Biuro Wyborcze.

GDYNIA, POLAND - 2020/07/06: Secretary of State at the Ministry of Investment and Economic Development, Waldemar Buda speaks to the media during the event at the Port of Gdynia.
The Prime Minister took part in the ceremonial signing of the cooperation agreement between the Central Communication Port (CPK) and the Port of Gdynia. (Photo by Mateusz Slodkowski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Waldemar Buda był ministrem rozwoju i technologii
Źródło zdjęć: © GETTY, SOPA Images/LightRocket via Gett | SOPA Images

- W MRiT w czasie, kiedy gospodarzem tego budynku był pan minister Buda, wykorzystywano pretekst, jakim jest kampania wizerunkowa, informacyjna o pracach resortu, do tego, aby promować pana ministra Budę w czasie trwającej kampanii wyborczej - powiedział w środę na antenie TVP Info minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk (PSL).

- W związku z tym dzisiaj skierowałem zawiadomienie do Krajowego Biura Wyborczego o naruszeniu zasad, które kierują wydatkowaniem środków w czasie kampanii wyborczej - poinformował. Dodał, że kwota nieprawidłowości, jaką odkryto w jego resorcie, to ponad 900 tys. zł. Z czego, jak zaznaczył, 70 proc. środków było skierowane do okręgu, z którego startował Waldemar Buda. - Łódź i region pana Budy był tym miejscem, gdzie informowano o działaniach pana ministra - zaznaczył.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Politycy PO na piknikach 800 plus? "PO powinny być odebrane fundusze"

Liczę, że Krajowe Biuro Wyborcze należycie to oceni. Nie można robić sobie kampanii finansowanej przez pieniądze wszystkich podatników - dodał Paszyk.

Ważą się losy subwencji dla PiS

Pod koniec lipca Państwowa Komisja Wyborcza nie podjęła decyzji ws. sprawozdania finansowego komitetu PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 r. i odroczyła posiedzenie do 29 sierpnia.

PKW otrzymała już wyjaśnienia, o jakie zwróciła się wówczas do Rządowego Centrum Legislacji (RCL) oraz Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). W przekazanym PKW przez KPRM piśmie można znaleźć informacje, zgodnie z którymi od 20 września 2023 r. do 15 października 2023 r. resort cyfryzacji zlecał NASK przygotowanie raportów nt. "wiarygodności Prawa i Sprawiedliwości" oraz monitoring mediów w tej sprawie. Zdaniem Kancelarii raporty "mogły służyć bieżącej działalności partii politycznej", a zarazem były finansowane ze środków publicznych.

W przypadku dokumentów z RCL, o które zwróciła się PKW, chodzi o materiały dotyczące zatrudnienia sześciu osób - miały one nie świadczyć żadnej pracy, a jedynie prowadzić kampanię wyborczą do Sejmu w 2023 r. ówczesnego szefa RCL Krzysztofa Szczuckiego (PiS).

Ministerstwa promowały swoich szefów

O nieprawidłowościach w wydatkowaniu środków publicznych informowało również m.in. Ministerstwo Sprawiedliwości (zawiadomienie dot. spotu informacyjnego z udziałem ówczesnego ministra Zbigniewa Ziobry o zmianach w Kodeksie karnym, spot emitowano w trakcie kampanii), Ministerstwo Obrony Narodowej (dot. pikników wojskowych w 2023 r. z udziałem polityków PiS), a ostatnio również europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba (dot. opłacania produkcji gadżetów wyborczych z logo PiS przez firmę współpracującą z państwową KGHM).

Zgodnie z przepisami PKW może przyjąć sprawozdanie finansowe bez zastrzeżeń, ze wskazaniem uchybień albo je odrzucić. Kodeks wyborczy bezwzględnie nakazuje odrzucenie sprawozdania finansowego, jeśli środki pozyskane, przyjęte lub wydatkowane z naruszeniem przepisów przekraczają 1 proc. wszystkich środków komitetu.

Konsekwencją odrzucenia sprawozdania finansowego komitetu wyborczego może być strata do 75 proc. dotacji podmiotowej, którą partia otrzymuje w związku ze zdobytymi mandatami w parlamencie (tzw. zwrot za kampanię), oraz subwencji, którą partia otrzymuje z budżetu państwa na działalność statutową. Pomniejszenie - podobnie jak w przypadku dotacji - nie może przekraczać 75 proc. wysokości subwencji.

Wybrane dla Ciebie
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu