Poszedłem na pokaz "cudownych garnków". "Rzadko zdarzają się tak upierdliwe osoby, jak pan"
Przez telefon usłyszałem, że będzie miło i bezpiecznie. Jednak spotkanie, na którym miałem posłuchać o polskich hotelach, okazało się bardzo nerwowe. Przedstawiciele firmy robili wszystko, aby wyrzucić mnie z sali, na której - jak się dowiedziałem - prezentowane były garnki i ozonatory, a klientami byli sami seniorzy. "Proszę iść do domu, pana to spotkanie nie obowiązuje".
Źródło zdjęć: © Money.pl | Money.pl