WAŻNE
TERAZ

Minister Raś kupował mikrokawalerki na wynajem, dziś pisze o nich ustawę

Potężny blackout na Kubie. Największa elektrownia nie wytrzymała

Prawie 70 proc. terytorium Kuby zostało pozbawione prądu po awarii największej elektrowni na wyspie. Problemy pogłębia niesprawność pięciu innych zakładów, niedobór paliwa i zły stan infrastruktury. Kolejny blackout wywołał antyrządowe protesty i sparaliżował część usług.

  Ciemności ogarnęły Kubę. System energetyczny znów zawiódł
Źródło zdjęć: © Getty | Picasa
Malwina Gadawa

Jak przekazał państwowy dostawca energii spółka UNE, paraliż jest efektem awarii w jednym z bloków energetycznych zakładu w Matanzas. UNE sprecyzowała, że awaria w elektrowni im. Antonio Guiterasa jest mocno odczuwalna na wyspie, gdyż z powodu wcześniejszych usterek nie jest w pełni sprawnych także pięć innych kubańskich elektrowni.


WIDEO
Trzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się


Kuba pogrążyła się w ciemnościach

Według niezależnego Radia Marti niedzielny paraliż systemu energetycznego doprowadził do kolejnych antyrządowych protestów na wyspie.

Rozgłośnia przypomniała, że do ostatniego paraliżu energetycznego kraju doszło 14 lipca br. Był to szósty w tym roku blackout, który pociągnął za sobą także wstrzymanie pracy sieci wodociągowej oraz utrudnienia w dostępie do internetu.

Przedstawiciele kubańskich władz tłumaczą awarie w elektrowniach "koniecznością pilnych napraw przestarzałej infrastruktury", a także wahaniami napięcia wynikającymi z niedostatecznej produkcji energii, która z kolei jest rezultatem braku paliwa.

Występujące od dłuższego czasu na Kubie problemy z brakiem prądu nasiliły się wraz z deficytem ropy naftowej. Przyczynił się do tego amerykański atak na Wenezuelę i ujęcie 3 stycznia br. jej przywódcy Nicolasa Maduro. Nowe władze tego kraju pod naciskiem USA wstrzymały transport surowca na pogrążoną w kryzysie energetycznym wyspę.

Wybrane dla Ciebie