"Powinien się wstydzić". Trump uderza w Sąd Najwyższy po wyroku ws. ceł
Donald Trump nazwał Sąd Najwyższy "niekompetentnym" po wyroku ws. nielegalności nałożonych przez niego ceł. Stwierdził, że spodziewa się teraz kolejnych niekorzystnych dla siebie orzeczeń w innych sprawach, jak na przykład amerykańskiego obywatelstwa z urodzenia.
Donald Trump odniósł się do piątkowego orzeczenia Sądu Najwyższego, które unieważniło większość ceł nałożonych przez jego administrację na podstawie IEEPA. W porannym wpisie na platformie Truth Social Trump zaatakował sędziów i zapowiedział, że spodziewa się dla siebie niekorzystnych rozstrzygnięć także w innych sprawach.
Prawo ziemi. Trump pisze o "błędnym wniosku"
"Wykonał świetną robotę dla niewłaściwych ludzi i powinien się za to wstydzić" - napisał Trump, nazywając Sąd Najwyższy "niekompetentnym". "Nim się obejrzysz, orzekną na korzyść Chin i innych, którzy zbijają fortunę na obywatelstwie z urodzenia" - stwierdził, odnosząc się do planowanej przez siebie zmiany dotyczącej ius soli.
Ekspertka ocenia cła Trumpa. "Daje sygnał, że się nie cofnie"
Trump argumentował, że 14. poprawka – jak wskazał w swoim wpisie – miała zapewnić obywatelstwo dzieciom uwolnionych niewolników, co w jego ocenie nie powinno obejmować innych przypadków. "Czy można zrobić coś lepszego? Ale ten Sąd Najwyższy znajdzie sposób, by dojść do błędnego wniosku, takiego, który ponownie uczyni Chiny i wiele innych narodów szczęśliwymi i bogatymi" - kpił Trump.
Pozycja Trumpa wzrosła?
Równocześnie prezydent utrzymywał, że konsekwencje piątkowego orzeczenia wzmacniają jego pozycję w polityce handlowej. " Sąd najwyższy Stanów Zjednoczonych (przez jakiś czas będę używał małych liter z powodu całkowitego braku szacunku!) przypadkowo i nieświadomie przyznał mi, jako prezydentowi Stanów Zjednoczonych, o wiele więcej uprawnień i siły, niż miałem przed ich absurdalnym, głupim i bardzo kontrowersyjnym wyrokiem na arenie międzynarodowej" - napisał Trump.
W tym samym wpisie twierdził, że może korzystać z licencji importowych w sposób bardziej dotkliwy dla zagranicy. Wskazał, że narzędzie to – według jego interpretacji – pozwoli mu działać szerzej, nawet jeśli nie obejmuje pobierania opłat. "Może używać do robienia absolutnie 'strasznych' rzeczy obcym krajom" - ocenił, dodając, że Sąd Najwyższy zatwierdził inne cła, "które mogą być użyte w o wiele potężniejszy i nieznośny sposób - z gwarancją, że jest to legalne - niż taryfy w pierwotnej formie".
Wbrew słowom Trumpa wyrok amerykańskiego SN nie przyznał mu nowych uprawnień, a jedynie pośrednio potwierdził instrumenty wynikające już z IEEPA, takie jak licencje importowe, embargo czy kwoty. Sąd nie potwierdził innych ceł, a zapowiedziane przez Trumpa globalne 15-proc. cła na 150 dni – na podstawie sekcji 122 ustawy handlowej z 1974 r. – prawdopodobnie trafią do sądów.
Źródło: PAP