Powstanie Centralny Rejestr Umów. Koalicja mówi o jawności, samorządowcy niezadowoleni

Wszystkie zawarte umowy, niezależnie od ich wartości, publikowane w centralnym rejestrze - to zmiana, która może czekać władze samorządowe i to już od połowy przyszłego roku. Lokalni włodarze twierdzą, że koalicja próbuje wyważać otwarte drzwi, bo umowy już dziś są jawne na wniosek. Dodatkowo wskazują na koszty wynikające np. z konieczności zatrudnienia dodatkowych urzędników.

Każda umowa zawarta np. przez samorząd, niezależnie od jej wartoKażda umowa zawarta np. przez samorząd, niezależnie od jej wartości, będzie musiała trafić do centralnego rejestru
Źródło zdjęć: © East News | Anita Walczewska, Karol Porwich
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Senat zagłosował za maksymalnie szerokim wglądem w umowy zawierane przez administrację publiczną - rządową, ale też samorządową. Poszedł dalej niż Sejm w ramach prac nad nowelizacją Kodeksu karnego i niektórych innych ustaw. Ustawa wprowadza w życie Centralny Rejestr Umów (CRU), prowadzony przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki (MFiG), w którym np. samorządy będą musiały publikować wszystkie zawierane przez siebie umowy generujące wydatki publicznych środków.

Koalicyjne różnice

Jeszcze na etapie prac sejmowych ścierały się dwie koncepcje dotyczące tego, jakie umowy i od kiedy powinny trafiać do CRU. Z jednej strony Koalicja Obywatelska chciała, by w CRU ujawniane były tylko umowy nawet powyżej 10 tys. zł, tak było w wersji rządowej, a nowa zasada weszła w życie z początkiem 2027 roku. Przeciwna temu była Polska 2050, która chciała, by regulacja dotyczyła umów o wartości powyżej 500 zł i by weszło to w życie od połowy 2026 roku. Sprawa budziła potężne wątpliwości wewnątrz koalicji.

Na sejmowej komisji finansów publicznych były głosy pewnych wątpliwości dotyczących tego, dlaczego ta pierwsza wersja tak daleko odsuwała w czasie wejście w życie i skąd próg 10 tys. zł się tam wziął - przyznaje Rafał Kasprzyk, poseł Polski 2050.

Kowalski w Sejmie uderzył w Domańskiego: "będzie się pan smażył w piekle"

Ostatecznie z Sejmu do Senatu trafiła ustawa z progiem 500 zł.

Jak słyszymy, do utarcia koalicyjnych stanowisk w tej sprawie doszło na etapie prac w Senacie. - Udało się przekonać wszystkich koalicjantów - Koalicję Obywatelską, Lewicę i PSL. Będziemy głosowali za przyjęciem tych poprawek, czyli umowy od zera złotych będą publiczne i dostęp do nich będzie od 1 lipca 2026 roku. Centralny Rejestr Umów będzie już gdzieś funkcjonować. Jest jeszcze data techniczna - na 3 miesiące przed wejściem w życie, czyli od 1 kwietnia, samorządy będą mogły już się rejestrować w tej bazie danych. Chodziło o to, by dać czas na to, żeby ten rejestr założyć, zobaczyć jak funkcjonuje i by 1 lipca już wszystkie umowy tam były - tłumaczy poseł Kasprzyk.

Samorządowcy sceptyczni

Lokalni włodarze są podzieleni, tzn. jedni kierunek zmian popierają, inni uważają, że rządzący próbują wyważać otwarte drzwi.

Oczywiście dostosujemy się do nowych przepisów, aby działać zgodnie z prawem. Natomiast posługiwanie się przez parlamentarzystów hasłami, że nagle wprowadzają jawność wszystkich umów, jest populizmem i tanią propagandą - ocenia Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa związany z PSL.

Jak argumentuje, wszystkie umowy zawierane przez administrację publiczną już dziś są jawne i dostępne na wniosek zainteresowanej strony. Taki obowiązek ciąży na instytucjach zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej.

- W nowych przepisach mamy do czynienia z taśmowym publikowaniem totalnie wszystkiego. Parlamentarzyści swoimi decyzjami spowodują, że powstaną nowe etaty w administracji publicznej. To będą osoby zajmujące się anonimizowaniem umów, skanowaniem, wprowadzaniem wymaganych danych i rejestracją w systemie. Projekt nie przewiduje żadnych dodatkowych środków dla samorządów na pokrycie tego typu dodatkowych wydatków. Złudne korzyści, wskazujące na większą transparentność, są nieproporcjonalne w stosunku do zbędnej biurokracji i ponoszonych kosztów finansowych - przekonuje Kosiński.

Case słowacki

Na przyjęcie najdalej idącej wersji zapisów naciskał trzeci sektor.

Trzy kluczowe zmiany, które postulowała strona społeczna - to wprowadzenie rejestru bez żadnego progu kwotowego, przyspieszenie wprowadzenia całego rozwiązania w życie, wreszcie eliminacja zapisów, że w rejestrze ma być tylko ogólny opis przedmiotu umowy - mówi money.pl Patrycja Satora, wiceprezes Instytutu Finansów Publicznych.

W tej ostatniej kwestii były obawy, że zapis o ogólnym przedmiocie umowy będzie mógł służyć do ukrywania jej treści.   

Ostatecznie wszystkie trzy kwestie spotkały się z poparciem senatorów. 

Magdalena Biejat z Lewicy również zwraca uwagę, że zrezygnowanie z progu wartości umów publikowanych w CRU jest istotne. - Mamy przykłady sytuacji, gdy niezgodnie z interesem publicznym przekazywano za zero złotych ziemie np. Kościołowi. Dzięki temu, że tej dolnej kwoty nie ma, wszystkie umowy będą mogły być poddane kontroli publicznej, bez dodatkowego proszenia o udostępnienie ich w trybie dostępu do informacji publicznej - podkreśla wicemarszałek Senatu.

Jak dodaje, doświadczenia Słowacji pokazują, że po wprowadzeniu tego typu rejestru umów o 30 proc. wzrosła efektywność wydawania środków publicznych. - Bo to po prostu powoduje, że sami decydenci będą się rzadziej decydować na kontrowersyjne umowy - wskazuje Magdalena Biejat.

Co zmieni rejestr

Resort finansów zapewnia, że szykuje się do wprowadzania rejestru i już jest gotów. 

Wejście w życie oznacza potężną rewolucję, jeśli chodzi o jawność umów zawieranych przez administrację. Do tej pory znane były głównie kwestie rozstrzygane w przetargach, a jeśli chodzi o pozostałe umowy, to te, które opisali dziennikarze lub które zostały upublicznione na wniosek np. obywateli na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Stworzenie centralnego rejestru umów jest milowym krokiem dla obywatelskiej kontroli finansów publicznych w szczególności finansów samorządów lokalnych. Generalnie cały rejestr będzie dotyczył wszystkich instytucji publicznych - od ministerstw, aż po najmniejszą gminę, ale te samorządowe będą największe zasięgowo - podkreśla Konrad Tkaczyk, radny gminy Lesznowola i ekspert Instytutu Finansów Publicznych.

Taki rejestr pozwoli zobaczyć np. dla jakich i ilu instytucji publicznych pracuje dany podmiot. - Będziemy mogli zobaczyć skalę działalności takich dużych kontrahentów. Są też inne rzeczy, których dzisiaj sobie nie umiem wyobrazić, ale obywatele mają bardzo dużą wyobraźnię w kwestii tworzenia grafów, analiz i oni dostaną bardzo wielkie ilości danych, które będą mogli przetworzyć - podkreśla Tkaczyk. 

Rejestr ma być receptą na rozmaite dzisiejsze patologie jak np. umowy zlecenia czy o dzieło podpisywane np. przez włodarzy z "zaprzyjaźnionymi" osobami, często radnymi, które są dla nich dodatkowym źródłem dochodu, nierzadko bez znaczącego wkładu pracy. W niektórych przypadkach to obok nominacji do spółek komunalnych dodatkowe źródło do materialnego wspierania politycznego zaplecza. Takie czy inne umowy będzie teraz można wyśledzić w rejestrze.

Konrad Tkaczyk podaje przykład analizy powstałej w gminie, która odnosiła się do sieci szkół na podstawie danych demograficznych. Analiza liczyła trzynaście stron, bazowała na ogólnodostępnych danych, a została wyceniona na 29 tys. zł.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze money.pl

Wybrane dla Ciebie
Widać skutki amerykańskiej blokady. Dostawy do Chin mocno w dół
Widać skutki amerykańskiej blokady. Dostawy do Chin mocno w dół
"Zainteresowanie z kraju i zagranicy". Minister mówi o sprzedaży Polska Press
"Zainteresowanie z kraju i zagranicy". Minister mówi o sprzedaży Polska Press
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.01.2026
Deszcz "zamroził" Lotnisko Chopina. Duże utrudnienia dla pasażerów
Deszcz "zamroził" Lotnisko Chopina. Duże utrudnienia dla pasażerów
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.01.2026
Waluta na historycznym dnie. Gospodarcza katastrofa w Iranie. "To system zombie"
Waluta na historycznym dnie. Gospodarcza katastrofa w Iranie. "To system zombie"
Ile kosztuje Grenlandia? Amerykanie wycenili wyspę
Ile kosztuje Grenlandia? Amerykanie wycenili wyspę
Nawrocki zdecyduje o budżecie. Szef MON: wnioskuję, by nie robił polityki
Nawrocki zdecyduje o budżecie. Szef MON: wnioskuję, by nie robił polityki
Ryanair tnie ofertę lotów ze znanego belgijskiego lotniska. Reakcja na nowy podatek
Ryanair tnie ofertę lotów ze znanego belgijskiego lotniska. Reakcja na nowy podatek
USA zamrażają wizy dla 75 krajów. W tym dla Rosji
USA zamrażają wizy dla 75 krajów. W tym dla Rosji