Pozbyłeś się kleszcza? Pasożyta za darmo przebadasz w laboratorium

Znalazłeś u siebie kleszcza? Pozbycie się pajęczaka to dopiero początek. Następnym krokiem powinno być przebadanie go na obecność boreliozy. Test możesz natomiast wykonać bezpłatnie. Wiemy gdzie.

Kleszcze wędrowneBezpłatne badania kleszczy w kierunku Borrelia wykonuje laboratorium w Zakładzie Parazytologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Wyciągniętego ze skóry kleszcza wystarczy wysłać do odpowiedniego laboratorium, gdzie specjalny test wykaże u niego obecność krętków boreliozy. Bezpłatne badania wykonuje m.in. laboratorium w Zakładzie Parazytologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego - zachęca Fundacja IRME za pośrednictwem Twittera.

To prawdziwa okazja. Cena badania PCR na boreliozę w laboratorium diagnostycznym może się bowiem wahać w okolicach 130–175 zł. Jeśli dodatkowo pokusimy się o pełny panel PCR, który jest również w stanie wykryć inne infekcje odkleszczowe, wówczas możemy zapłacić od 300 do nawet 600 zł.

Kleszcze groźniejsze niż można sądzić

Przypomnijmy, że wysyp kleszczy zaczął się już w drugiej połowie marca na terenie całego kraju. Najgorzej jest na Warmii i Mazurach oraz na Podlasiu. Już parę miesięcy temu wielu internautów zaczęło udostępniać zdjęcia pajęczaków w mediach społecznościowych.

Jeden z mieszkańców Warszawy na facebookowej grupie "Pieski Żerań" zamieścił post, w którym napisał, że po półgodzinnym spacerze jego pies wrócił z…12 kleszczami.

Jak natomiast tłumaczą lekarze, Polska jest "dobrym domem dla kleszczy" i niesie to olbrzymie ryzyko przede wszystkim dla ludzi.

- Należy się ich bać, ponieważ mogą wywoływać choroby odkleszczowe - przypomina lek. Bartosz Fiałek w rozmowie z Wirtualną Polską.

Jakie mogą być objawy boreliozy? Dr Michał Sutkowski przypomina

- Wbrew powszechnym poglądom kleszcze nie żyją na drzewach i nie spadają na nas z góry - mówi z kolei w rozmowie z WP lek. med. Mariola Malicka i zwraca uwagę, że są one bardzo niebezpieczne.

Lekarka tłumaczy przy okazji, że kleszcze najchętniej wbijają się w miejsca, gdzie mamy cienką skórę oraz blisko naczynia krwionośne.

- Linia włosów, za uszami, szyja, pachy, zgięcia ręki, pod kolanami, pachwiny, okolice kostki - wymieniła specjalistka od chorób wewnętrznych.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy