Budowa kurortu zięcia Trumpa w Albanii wstrzymany. Żółta kartka od KE
Komisja Europejska zgłasza poważne zastrzeżenia wobec planów budowy luksusowego resortu w Albanii przez firmę powiązaną z Jaredem Kushnerem. Jak informuje RMF FM powołując się na PAP, inwestycja na terenach chronionych może zagrozić unijnym aspiracjom Tirany.
Bruksela bacznie przygląda się poczynaniom władz w Tiranie w związku z planowaną inwestycją turystyczną na południu kraju. Rzecznik Komisji Europejskiej Guillaume Mercier przekazał, że unijni urzędnicy skierowali już oficjalne uwagi do albańskiego ministerstwa środowiska. Sprawa dotyczy budowy kompleksu wypoczynkowego, za którym stoi kapitał powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według informacji przekazanych przez przedstawiciela Komisji, albański resort środowiska zadeklarował wstrzymanie prac budowlanych. Władze mają teraz przeprowadzić szczegółową ocenę oddziaływania inwestycji na lokalny ekosystem, przy czym proces ten ma odbywać się z udziałem strony społecznej. Bruksela wprost oczekuje pełnej przejrzystości tych działań.
Zastrzeżenia unijnych urzędników nie są jedynym problemem inwestorów, ponieważ projekt wywołał falę niezadowolenia społecznego w samej Albanii. Na ulicach stolicy kraju odbywają się wielotysięczne demonstracje, których uczestnicy sprzeciwiają się ingerencji w naturę i oskarżają rządzącego od ponad dekady premiera Ediego Ramę o działania korupcyjne. Osią sporu jest lokalizacja planowanego kurortu, który ma powstać na cennych przyrodniczo terenach, w tym na unikalnych mokradłach. Hotele zaprojektowano między innymi na bezludnej wyspie Sazan oraz w obrębie chronionego obszaru przybrzeżnego Vjosa-Narta. To naturalne siedlisko dla wielu rzadkich gatunków zwierząt, w tym żółwi morskich, fok oraz flamingów, które stały się nieformalnym symbolem trwających protestów.
"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie
Zagrożona droga do Unii Europejskiej
Realizacja projektu w obecnym kształcie niesie ze sobą ryzyko zablokowania negocjacji akcesyjnych Albanii w obszarze polityki środowiskowej. Guillaume Mercier wprost ostrzegł, że Tirana powinna powstrzymać się od kroków, które mogłyby uniemożliwić zamknięcie kluczowego dla tego sektora rozdziału negocjacyjnego. Albania jest obecnie jednym z liderów integracji europejskiej na Bałkanach Zachodnich, ustępując pod względem zaawansowania rozmów jedynie Czarnogórze, i zdążyła już otworzyć wszystkie przewidziane w procedurze obszary negocjacyjne.
Aby jednak sfinalizować rozmowy w dziedzinie klimatu i środowiska, państwo kandydujące musi w pełni wdrożyć unijne regulacje, w tym rygorystyczne dyrektywy ptasią i siedliskową. Przedstawiciel Komisji Europejskiej podkreślił również konieczność udowodnienia przez albańskie władze, że są one w stanie skutecznie zarządzać przyszłymi obszarami programu Natura 2000, których nadrzędnym celem jest ochrona zagrożonych gatunków na terenie całej wspólnoty.
Rząd broni "pięknego projektu"
Mimo presji ze strony Brukseli oraz własnych obywateli, albańskie władze nie zamierzają wycofywać się z poparcia dla inwestycji. W rozmowie z agencją Reutera premier Edi Rama zadeklarował kontynuację prac nad kurortem, określając to przedsięwzięcie mianem pięknego projektu. Szef albańskiego rządu stwierdził wręcz, że po jego realizacji kraj będzie dumny ze swojego wkładu w rozwój Europy.
Jared Kushner po raz pierwszy publicznie wspomniał o planach budowy luksusowego kompleksu na początku bieżącego roku, a niedługo później wizytował ten region wspólnie ze swoją żoną, Ivanką Trump. Jak wynika z doniesień medialnych, powiązana z nim firma inwestycyjna otrzymała od albańskiego rządu specjalny status inwestora, co znacząco ułatwia realizację tak potężnego przedsięwzięcia na tamtejszym rynku nieruchomości i usług turystycznych.