Uboczny skutek wojny w Iranie. Kolejnym milionom ludzi grozi głód

Skutki uboczne wojny w Iranie grożą kolejnym milionom osób głodem, na poziomie kryzysowym lub gorszym – powiedział CNN p.o. dyrektora wykonawczego Światowego Programu Żywnościowego (WFP) Carl Skau.

Światowy Program Żywnościowy na krawędziŚwiatowy Program Żywnościowy na krawędzi. Ostrzega przed skutkiem ubocznym wojny z Iranem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Dan Kitwood
Bartłomiej Chudy

Blokada Cieśniny Ormuz wywindowała ceny paliw, które z kolei przekładają się stopniowo na droższą żywność na świecie. To znacząco podniosło wydatki WFP na prowadzenie operacji. Obawy wzbudzają dalsze dostawy nawozów państw z regionu Zatoki Perskiej, konieczne do zasiewów m.in. w Sudanie.

Światowy Program Żywnościowy podkreśla, że jest to szczególnie trudna sytuacja dla organizacji, która już wcześniej musiała podejmować skrajnie trudne decyzje z powodu dużych cięć finansowania. - W wielu miejscach już zabieramy głodnym, żeby dać umierającym z głodu - przyznał wprost p. o. dyrektora WFP.

Wojna z Iranem rzutuje na problem głodu na świecie

Organizacja, która utrzymuje się z darowizn od rządów, odnotowała poważny spadek finansowania w wielu źródłach, w tym od największego darczyńcy, czyli Stanów Zjednoczonych. Sam wkład USA miał zjechać do ok. 731 mln dolarów z ponad 4 mld dol. w 2024 r.

"Żebyśmy wyrobili sobie nawyk". Oto dlaczego sklepy oferują masło po 88 groszy

Skau wyjaśniał, że w najuboższych krajach podwyżki cen żywności szybko uderzają w codzienne przetrwanie. - Kiedy cena jedzenia rośnie o 20-30 proc., to oni jedzą o 20-30 proc. mniej - powiedział.

W marcu organizacja humanitarna ostrzegała, że do lipca kolejne 45 mln osób może doświadczyć ostrego głodu, jeśli cena ropy utrzyma się powyżej 100 dolarów za baryłkę. Teraz, jak przekazał Skau, WFP zaczyna widzieć skutki na miejscu m.in. na Sri Lance, w Somalii i w Afganistanie.

W jego ocenie nawet gdyby Cieśnina Ormuz została teraz otwarta, to konsekwencje nie znikną od razu. - Mamy nadzieję, że ten konflikt się skończy i że cieśnina otworzy się jutro. Ale jest jasne, że potrzebujemy, by bogate kraje zwiększyły wsparcie i spróbowały złagodzić uderzenie w najbardziej narażonych w ramach tego kryzysu - dodał.

Cięcia finansowania zmuszają do dramatycznych wyborów

CNN przytacza, że jeszcze przed wybuchem wojny w Iranie potrzeby rosły w wielu miejscach świata. Chodzi m.in. o Sudan, gdzie 20 mln osób zmaga się z chronicznym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. To także przesiedlenia setek tysięcy ludzi w Libanie, a w końcu sytuacja na ogarniętej wojną Ukrainie.

Szczególnie dramatyczna sytuacja jest w Sudanie Południowym, gdzie można dotrzeć wyłącznie drogą lotniczą, co winduje koszty wsparcia. - Utrzymując ten most lotniczy, który pochłania tyle zasobów, nie jesteśmy w stanie zająć się innymi częściami kraju, gdzie panuje stan nagłego zagrożenia żywnościowego - powiedział. Dodał, że z takimi wyborami organizacja wcześniej się nie mierzyła.

Źródło: CNN

Wybrane dla Ciebie