Prawie 300 tankowców pod fałszywą banderą. Przemycają rosyjską ropę i broń
Według świeżego raportu izraelskiej firmy Windward, zajmującej się analizą rynku morskiego, ok. 285 tankowców obsługujących międzynarodowy transport morski wciąż pływa pod fałszywą banderą, pomimo coraz ostrzejszych represji Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i krajów Unii Europejskiej.
W procederze tym celują gównie tankowce przemycające rosyjską i irańską ropę naftową oraz broń. Według izraelskiej firmy prawie 40 proc. — czyli ponad 200 statków — z 540 analizowanych przez nią irańskich tankowców i gazowców stosowało te niezgodne z prawem i niebezpieczne praktyki. A ponad 300 z tych 540 statków zostało już objętych sankcjami Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii lub Unii Europejskiej.
Wykryte przez Windward statki posługiwały się albo całkowicie sfałszowanymi rejestrami, albo korzystały z istniejących legalnych bander, ale bez wiedzy ich właścicieli.
Przynajmniej tak tłumaczyły to firmy obsługujące rejestry, które zwykle są prywatnymi przedsiębiorstwami, luźno powiązanymi z rządami reprezentowanych przez siebie krajów.
Notowania wystrzeliły. Co dalej ze złotem? Analityk wyjaśnia
Najczęściej wykorzystywanymi banderami w tym procederze są te należące do:
- zachodnioafrykańskiej Gwinei (51 statków),
- Antyli Holenderskich (45),
- Gujany (44)
- i Aruby (24).
Większość z tych jednostek to stare, często nie w pełni sprawne tankowce, mające średnio 22 lata, pływające bez ważnego ubezpieczenia. Zdarza się, że ulegają awarii na najbardziej ruchliwych szlakach morskich, co właśnie przydarzyło się objętemu sankcjami tankowcowi Progress, który jako bezpaństwowiec przyjął niedawno banderę Federacji Rosyjskiej i od czterech dni dryfuje po Morzu Śródziemnym u wybrzeży Algierii załadowany 730 tys. baryłek ropy naftowej.
"Fałszywe bandery osłabiają infrastrukturę handlową i prawną, od której zależy przewidywalne funkcjonowanie globalnej żeglugi" – piszą w raporcie przedstawiciele Windward.
Źródło: PAP