Dramat w USA. Będą konsekwencje. Ameryce znów grozi shutdown
Po tym, jak ICE zabiło w Minneapolis Alexa Prettiego, obywatela USA, demokraci grożą "zamknięciem" rządu. Nie chcą głosować za ustawą, która ma finansować m.in. agencję odpowiedzialną za wielką akcję deportacji zleconą przez prezydenta Donalda Trumpa. Domagają się reform ICE. Chcą m.in. zakazu noszenia masek.
Rząd Stanów Zjednoczonych znów może zostać "zamknięty". Politycy Partii Demokratycznej zapowiadają, że nie zagłosują za ustawą finansującą Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), któremu podlega ICE, dokonująca od miesięcy brutalnych zatrzymań w amerykańskich miastach. To jej agenci zastrzelili w ostatnim czasie dwie osoby w Minneapolis, amerykańskich obywateli - Renee Good oraz Alexa Prettiego.
Shutdown prowadzi do wstrzymania wielu usług publicznych, masowych urlopów, na które zmuszeni są udać się pracownicy federalni i opóźnień w publikacji kluczowych danych gospodarczych. Czas na jego uniknięcie mija już 31 stycznia.
Dlatego w przyszłym tygodniu w Senacie miało odbyć się głosowanie nad pakietem sześciu ustaw. Jednak lider mniejszości senackiej, demokrata Chuck Schumer, w sobotę - po tym, jak ICE zabiło Alexa Prettiego - oświadczył, że jego partia zablokuje ustawę o finansowaniu, jeśli uwzględni ona pieniądze dla DHS.
Posłuchajcie Muska. Jego wizja przyszłości brzmi jak science fiction
Demokraci domagają się, aby finansowanie ICE było powiązane z reformami
Trzech z ośmiu senatorów z Partii Demokratycznej, którzy głosowali za zakończeniem ostatniego shutdownu, teraz sprzeciwia się ustawie o finansowaniu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego - informuje portal Axios. Amerykańskie media przypominają, że nawet jeśli pakiet finansowy dla DHS przepadnie w Kongresie i dojdzie do shutdownu, to ICE ma pieniądze na kontynuowanie swojej działalności dzięki funduszom z "One Big Beautiful Bill" (Jedna Wielka Piękna Ustawa) przegłosowanej w 2025 roku.
Demokraci domagają się, aby finansowanie ICE było powiązane z reformami agencji - chcą wymogu posiadania nakazu aresztowania i zakazu noszenia masek przez agentów - wskazuje Axios.
Jesienny shutdown był najdłuższym w historii
Poprzedniego zamknięcia rządu Amerykanie doświadczyli w październiku 2025 r. Była to pierwsza taka sytuacja od prawie siedmiu lat. Wtedy prace rządu USA zostały zawieszone, bo demokraci i republikanie nie doszli do porozumienia w kwestii finansowania administracji federalnej.
Był to najdłuższy shutdown w historii Stanów Zjednoczonych. Omal nie doprowadził do całkowitego paraliżu komunikacyjnego kraju. Tysiące lotów zostało odwołanych albo opóźnionych. Trwał ponad 40 dni - rozpoczął się od 1 października, a zakończył się dopiero 13 listopada.
Co wydarzyło się w Minneapolis. Są analizy wideo
W sobotę, 24 stycznia, kilku agentów ICE otoczyło, obezwładniło, a następnie zastrzeliło 37-letniego Alexa Prettiego, pielęgniarza pracującego z weteranami. W trakcie tej akcji odkryli, że ma przy sobie broń, która - jak wynika z licznych nagrań wideo - została mu odebrana przez jednego z agentów. Z oficjalnych informacji przekazanych przez lokalne władze wynika, że Pretti posiadał ją legalnie. W stanie Minnesota można nosić przy sobie broń, zezwala na to prawo.
Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa od razu po zdarzeniu nazwali zastrzelonego obywatela USA terrorystą i twierdzili, że chciał "wyrządzić maksimum szkód i przeprowadzić masakrę na służbach".
Analiza filmów wideo przeczy twierdzeniom władz, że zamierzał on zabić funkcjonariuszy. Dokładnie przeanalizował i zweryfikował je dziennik "The New York Times".
Jak informuje, dostępne zweryfikowane nagrania z incydentu pokazują, że wbrew twierdzeniom Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, 37-letni Pretti nie podszedł do funkcjonariuszy z wyciągniętą bronią, a telefonem. Nagrania wskazują, że mężczyzna został powalony na ziemię, kiedy próbował pomóc uczestniczce demonstracji spryskanej przez służby gazem pieprzowym.
Podczas szamotaniny, jeden z kilkorga funkcjonariuszy straży granicznej krzyknął, że Pretti ma broń palną. Analiza wideo wskazuje, że chwilę później jeden z nich wyciągnął pistolet mężczyzny z kabury przy jego pasku i dopiero chwilę potem inny funkcjonariusz oddał strzał w plecy klęczącego i szarpiącego się mężczyzny z bliskiej odległości. Po tym, jak Pretti osunął się na ziemię, oddano kolejne strzały - łącznie było ich 10 - opisuje "NYT".
Źródło: "The New York Times", PAP