Iran grozi cyfrowym chaosem. Chce opłat od Google i Microsoftu
Iran chce zmusić największe światowe koncerny technologiczne do płacenia za korzystanie z podmorskich kabli przebiegających przez cieśninę Ormuz i grozi zakłóceniami w globalnej transmisji danych – podała CNN. Według ekspertów ewentualny sabotaż infrastruktury mógłby wywołać poważne problemy z internetem i komunikacją na kilku kontynentach.
Jak poinformowała CNN, temat nowych opłat dla operatorów kabli podmorskich był omawiany w ubiegłym tygodniu w irańskim parlamencie. Rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ebrahim Zolfaghari zapowiedział na platformie X, że Iran zamierza wprowadzić taki system.
Według mediów powiązanych z irańskimi władzami firmy takie jak Google, Microsoft, Meta czy Amazon miałyby podporządkować się irańskim regulacjom i płacić licencje za korzystanie z infrastruktury przebiegającej przez region.
Iran chce kontroli nad naprawami i konserwacją
Teheran miałby także domagać się wyłącznych praw do napraw i konserwacji kabli podmorskich w tym rejonie.
CNN zaznacza jednak, że nie jest jasne, czy wszystkie sporne kable rzeczywiście przebiegają przez irańskie wody terytorialne. Większość operatorów starała się bowiem omijać irańskie wybrzeże i prowadzić infrastrukturę bliżej Omanu.
Polak buduje światowego giganta. Ma zaledwie 31 lat
Eksperci wskazują jednak, że przynajmniej dwa ważne kable przechodzą przez irańskie wody.
Groźby wobec globalnego internetu
Według CNN irańskie media zaczęły publikować zawoalowane ostrzeżenia dotyczące możliwego uszkodzenia kabli. Takie działania mogłyby zakłócić globalną transmisję danych wartą biliony dolarów oraz wpłynąć na działanie internetu na całym świecie.
Eksperci cytowani przez stację ostrzegają przed ryzykiem "katastrofy cyfrowej". Najbardziej narażone byłyby państwa Zatoki Perskiej, których sektor bankowy i eksport ropy opierają się na stabilnej łączności internetowej.
Skutki mogłyby jednak objąć również Indie czy kraje wschodniej Afryki. CNN ocenia, że Iran coraz wyraźniej sygnalizuje gotowość do wykorzystywania nie tylko presji militarnej, ale także infrastrukturalnej i cyfrowej.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej dysponuje m.in. wyszkolonymi nurkami, małymi łodziami podwodnymi oraz dronami podwodnymi, które potencjalnie mogłyby zostać użyte do działań sabotażowych.
Ormuz pozostaje punktem zapalnym
Iran zablokował cieśninę Ormuz po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na ten kraj pod koniec lutego. Mimo obowiązującego od kwietnia rozejmu rozmowy pokojowe pozostają w impasie.
Cieśnina Ormuz ma kluczowe znaczenie nie tylko dla światowego handlu ropą i gazem, ale również dla globalnej infrastruktury cyfrowej. Przebiega przez nią kilka głównych międzykontynentalnych kabli przesyłających dane internetowe i telekomunikacyjne.