Premier wyrzucił jej czołowy projekt do kosza. Tak zareagowała

Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oświadczyła w środę, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z "patologią umów śmieciowych". Przypomniała, że reforma PIP jest zapisana w Krajowym Planie Odbudowy, a jej celem jest ochrona pracowników.

Agnieszka Dziemianowicz-BąkAgnieszka Dziemianowicz-Bąk
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Paweł Gospodarczyk
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładała m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Na początku grudnia minionego roku regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów.

We wtorek premier Donald Tusk oświadczył, że prace nad reformą PIP nie będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi.

Do tematu odniosła się w środę w Sejmie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Schetyna o decyzji premiera ws. PiP. "Ma długopis w ręce"

- Rozmawiamy o kształcie skutecznego narzędzia do przeciwdziałania patologii, która trawi polski rynek pracy, czyli patologii umów śmieciowych. Co do tego nie ma żadnych dyskusji, żadnego sporu - powiedziała ministra pracy w rozmowie z dziennikarzami.

Podkreśliła, że to ważna sprawa dla milionów pracowników m.in. kobiet w ciąży, które pracując na tzw. umowie śmieciowej mogą być pozbawione pracy z dnia na dzień.

To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona - zadeklarowała szefowa MRPiPS.

Przypomniała, że reforma PIP została zapisana w Krajowym Planie Odbudowy, a jej celem jest ochrona pracowników.

Reforma PIP. Co zakłada?

W projekcie reformy PIP zagwarantowana jest ścieżka odwoławcza dla stron, które nie zgodzą się z decyzją Inspektora Pracy. Od decyzji okręgowego inspektora będzie przysługiwało odwołanie do Głównego Inspektora Pracy. Na końcu drogi odwoławczej jest sąd pracy.

Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.

Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe.

Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.

W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.

Wybrane dla Ciebie
Czerwień zalała polską giełdę. Spadek goni spadek
Czerwień zalała polską giełdę. Spadek goni spadek
Kolejny kraj UE sprzeciwia się umowie z Mercosur. "Niezmienne stanowisko"
Kolejny kraj UE sprzeciwia się umowie z Mercosur. "Niezmienne stanowisko"
Miliardy euro z UE na zbrojenia. "Dobre wiadomości"
Miliardy euro z UE na zbrojenia. "Dobre wiadomości"
Unia szykuje zwrot ws. nawozów. Polskie zakłady mogą to odczuć
Unia szykuje zwrot ws. nawozów. Polskie zakłady mogą to odczuć
Wniosek odrzucony. Członkini RPP chciała podnieść stopy procentowe
Wniosek odrzucony. Członkini RPP chciała podnieść stopy procentowe
Problem z elektrycznymi hulajnogami. Skarbówka czeka na nowe przepisy
Problem z elektrycznymi hulajnogami. Skarbówka czeka na nowe przepisy
Bezrobocie w UE. Polska ma powód do zadowolenia. Są nowe dane
Bezrobocie w UE. Polska ma powód do zadowolenia. Są nowe dane
Czesi wściekli na Polskę. Polskie Linie Kolejowe odpierają zarzuty
Czesi wściekli na Polskę. Polskie Linie Kolejowe odpierają zarzuty
Reforma PIP poszła do kosza. Tusk komentuje. "Znajdziemy lepsze sposoby"
Reforma PIP poszła do kosza. Tusk komentuje. "Znajdziemy lepsze sposoby"
Nowe auta będą tańsze? Eksperci prognozują kolejny rekord sprzedaży w 2026 r.
Nowe auta będą tańsze? Eksperci prognozują kolejny rekord sprzedaży w 2026 r.
"Grałem w tenisa". Opozycja chce dymisji burmistrza Berlina
"Grałem w tenisa". Opozycja chce dymisji burmistrza Berlina
Traktory wjadą do Warszawy. Rolnicy przeciw umowie UE–Mercosur
Traktory wjadą do Warszawy. Rolnicy przeciw umowie UE–Mercosur