Karol Nawrocki ponownie zaapelował o uruchomienie polskiego mechanizmu SAFE 0 proc. - Mnie wciąż dziwi, że chyba największym osiągnięciem pana prezydenta, w tym negatywnym znaczeniu, podczas pierwszego roku prezydentury było zawetowanie 180 mld zł w ramach mechanizmu SAFE - tak odpowiedziała prezydentowi wiceministra obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
- Prezydent Karol Nawrocki zaapelował do rządzących o przekazanie polskiej armii pieniędzy w ramach jego koncepcji polskiego SAFE 0 proc. Przypomniał o tym podczas przemówienia podsumowującego pierwszy rok urzędowania. Mówiąc o tej własnej propozycji powiedział, że ma ona dużo wspólnego z tą propozycją, którą wysunęło Polskie Stronnictwo Ludowe. No i przekonywał, że jego projekt i PSL są bliźniaczo podobne. Prezydenta dziwi to, że temat jest mrożony w Sejmie. To będzie ten "polski SAFE" czy nie będzie? - pytał Paweł Pawłowski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceministrę obrony narodowej Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką.
- Mnie wciąż dziwi, że chyba największym osiągnięciem pana prezydenta w tym negatywnym znaczeniu podczas pierwszego roku prezydentury było zawetowanie 180 mld zł w ramach mechanizmu SAFE - odpowiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
"Żadne pieniądze się nie pojawiły"
- Przypomnę, że po konferencji pana prezydenta i szefa Narodowego Banku Polskiego -mimo wielu wezwań ze strony rządu - żadne pieniądze na stole się nie pojawiły. I teraz moim zdaniem mamy to samo. To znaczy zbliża się dzień 15 sierpnia, będziemy mieli w Warszawie i w Trójmieście wielką defiladę pod hasłem "Polska SAFE". Rozumiem, że pan prezydent znów próbuje trochę zmienić narrację, żeby wszyscy zapomnieli o tym wecie - dodała wiceministra.
Dopytywana o to, co dzieje się z projektem PSL-u, odpowiedziała: - Była jasna też decyzja pana marszałka Sejmu, że te projekty poszły do analizy przez legislatorów. Ja myślę, że droga do projektu rządowego nie jest zamknięta w tej sprawie, bo jako osoba odpowiedzialna za uzbrojenie polskiej armii mogę powiedzieć, że każde pieniądze są potrzebne. Jeżeli takie pieniądze są w Narodowym Banku Polskim, to bardzo proszę, ja mam całą listę gotową rzeczy, na które możemy je spożytkować. Ja myślę, że potrzeba jeszcze chwili cierpliwości. Prace na pewno trwają i pewnie niebawem ten projekt ujrzy światło dzienne - odpowiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
SAFE 0 poc. wcale nie taki bezpieczny?
Przypomnijmy: prezydencki projekt SAFE 0 proc. zakłada wykorzystanie zysku, który według prezesa NBP można wygenerować na transakcjach z wykorzystaniem posiadanego przez Narodowy Bank Polski złota.
Propozycja, którą prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński wysunęli na początku marca, miała być alternatywą dla kredytu na inwestycje w obronność z unijnego programu SAFE, o który zabiegał rząd. Pomimo sprzeciwu głowy państwa, ten kredyt został już uruchomiony: pierwsza transza wpłynęła do Banku Gospodarstwa Krajowego pod koniec maja. Koncepcja polskiego SAFE 0 proc. wkrótce zniknęła z debaty publicznej.
Pod koniec czerwca pisaliśmy w money.pl, że bessa na rynku złota, która trwała od miesięcy, uwypukla jeden z największych mankamentów tej propozycji. Chwiejność cen kruszcu sprawia, że zyski, które NBP może teoretycznie osiągnąć dzięki aktywnemu zarządzaniu aktywami rezerwowymi, są nieprzewidywalne. Nie mogą więc być stabilnym i niezawodnym źródłem wpływów do budżetu państwa. To natomiast oznacza, że rząd nie może traktować SAFE 0 proc. jako alternatywy dla unijnego programu SAFE, co najwyżej jako jego uzupełnienie - wskazywał Grzegorz Siemionczyk, główny analityk money.pl.