Protest transportowców na Słowacji. Będzie blokada przejść granicznych

W niedzielę 12 stycznia o 22 rozpocznie się blokada wszystkich przejść granicznych dla samochodów ciężarowych. Zapowiedział ją wiceprzewodniczący Unii Przewoźników Samochodowych Słowacji (UNAS) Stanislav Skala.

Przez protest transportowców mogą występować utrudnienia na granicy.
Źródło zdjęć: © Forum | Tomasz Adamowicz/Forum

Trwający od wtorku protest transportowców z UNAS nie zbliża się do końca. Jak podaje PAP, demonstrantów wsparli kierowcy z drugiego słowackiego zrzeszenia - Związku Przewoźników Drogowych (CzESMAD). CzESMAD rozpoczyna strajk ostrzegawczy. Nie wiadomo natomiast, czy przedstawiciele tego związku dołączą do blokady przejść granicznych.

Celem protestujących jest obniżenie stawki podatku drogowego o połowę. UNAS domaga się również wstrzymania pobierania opłat za przejazdy autostradami i drogami szybkiego ruchu przez firmę SkyToll. Związkowcy chcą, żeby myto pobierała inna firma. Dodatkowo domagają się rezygnacji z opodatkowania diet za podróże graniczne.

Do kierowców blokujących przejścia graniczne oficjalny apel wystosował komendant główny policy Milan Luczanski. Wezwał demonstrantów do poszanowania prawa.

Zobacz też: Pracownicze Plany Kapitałowe. Rozmowa z ekspertem

- Policja jest po to, by chroniła życie, zdrowie i majątek obywateli. Nie możemy pozwolić, aby na przykład mąż wiozący rodzącą kobietę nie mógł dostać się do szpitala, ponieważ zablokowana jest droga. Zawsze działamy w zgodzie z prawem, najpierw łamiących przepisy wezwiemy do tego, aby zrezygnowali z działań niezgodnych z prawem, a jak to nie zadziała, przejdziemy do sankcji - napisał komendant na oficjalnym profilu policji. Jego pismo cytuje PAP.

Premier Słowacji Peter Pellegrini chce natomiast, żeby protestujący zasiedli do stołu negocjacyjnego z rządem. Domaga się również, aby kierowcy przestali blokować przejścia graniczne, bo może to „zagrażać życiu obywateli i zagrażać gospodarce”.

- Niech wrócą do takiej formy strajku, która będzie akceptowana i zagwarantowana w konstytucji - mówi Pellegrini. Jednocześnie zdementował, jakoby on miałby brać udział w negocjacjach. Zamiast niego przy stole mieliby zasiąść ministrowie finansów i transportu.

Resort finansów jest gotowy przekazać parlamentowi wniosek o obniżenie stawki podatku drogowego dla przewoźników o 12,5 proc. Z wyliczeń ministerstwa wynika, że po takiej redukcji wpływy skarbu państwa "odchudziłyby" się o ok. 35 mln euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie