Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KIB
|
aktualizacja

Przeciwnicy szczepień wskazali, co mogłoby ich przekonać. Pieniądze istotniejsze od maseczek

43
Podziel się:

Z badania UCE RESEARCH i SYNO Poland wynika, że społeczeństwo wciąż jest podzielone w kwestii szczepienia się przeciw COVID-19. Zwolenników i przeciwników jest niemal po równo. Do tego dla 74 proc. sceptyków obecne zachęty są bez znaczenia. Tylko nieco ponad 10 proc. z nich może przekonać do zmiany zdania np. bonus finansowy. Jednak eksperci krytykują taką koncepcję. Zamiast tego proponują szeroko zakrojoną edukację. I stanowczo odradzają dalszego zamrażania gospodarki, w celu zwiększenia liczby szczepień.

Przeciwnicy szczepień wskazali, co mogłoby ich przekonać. Pieniądze istotniejsze od maseczek
Większości przeciwników szczepień - według wyników badania - nie da się przekonać. Ale jeśli już, to przede wszystkim kwestiami finansowymi (PAP, Marcin Bielecki)

Badanie, przeprowadzone w dniach 24-27 grudnia br. na próbie 1792 dorosłych Polaków, wykazało, że obecnie 43,8 proc. Polaków nie zamierza się szczepić przeciwko COVID-19. Gotowych do przyjęcia szczepionki jest 43,4 proc. osób. Z kolei 12,9 proc. nie potrafi się opowiedzieć po żadnej ze stron.

– Porównując wyniki tego badania i przeprowadzonego miesiąc temu, można stwierdzić, że odsetek chętnych do szczepienia utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. Niestety obawiam się, że jeżeli postawy Polaków nie zmienią się w ciągu kolejnych tygodni, to wszystko może przybrać zupełnie inny obrót. Politycy mogą przecież zdecydować, że dla dobra bezpieczeństwa narodowego trzeba przedłużać zamrażanie gospodarki i izolowanie społeczeństwa. I tym samym są w stanie przymusić cześć osób do zaszczepienia się – mówi Krzysztof Zych, główny analityk UCE RESEARCH.

Jak wynika z badania, zachęty prezentowane przez rząd nie są w stanie przekonać do zmiany decyzji aż 74 proc. osób niechętnych do przyjęcia szczepionki. Tylko 10,1 proc. Polaków z tej grupy bierze pod uwagę, że może jednak zmienić zdanie, jeśli zadziałają odpowiednie argumenty.

Zobacz także: Szczepionka na koronawirusa. "Apteki powinny być wykorzystane do tego, żeby szczepić Polaków"

– Potrzebna jest kampania edukacyjno-promocyjna, prowadzona przez autorytety medyczne. Osoby, które mają największą wiedzę i doświadczenie zawodowe w dziedzinie szczepień powinny poszerzać świadomość Polaków. To przyniesie zdecydowanie więcej korzyści społeczeństwu niż zachęcanie czy też zmuszanie ludzi do czegoś, czego np. się boją – mówi dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych i prodziekan Uczelni Łazarskiego.

Polacy, którzy nie chcą się zaszczepić, ale jeszcze mogą zmienić zdanie, wskazali też działające na nich "argumenty". Najskuteczniejszą zachętą może być gotówka – 45,1 proc. Zwolnienie z obowiązku noszenia maseczki podało 26,5 proc. badanych w ww. grupie, a ulgę podatkową – 18,6 proc. Patrząc na te wyniki, zdaniem eksperta z UCE RESEARCH, znaczenie powinna mieć tutaj kwestia sprawiedliwości i proporcjonalności. Jeśli ponad 40 proc. Polaków zaszczepi się dobrowolnie bez żadnych bonusów, a przeciwnicy dostaną nagrody za zmianę zdania, to może wywołać napięcie społeczne.

– To zrozumiałe, że duża część osób obawia się nowej szczepionki. Wśród nich są przecież nawet lekarze. Natomiast gotowość do przyjęcia preparatu w zamian za pieniądze, w mojej ocenie, jest nieetyczna. Można to ewentualnie próbować zrozumieć w przypadku osób żyjących w skrajnym ubóstwie. Natomiast rząd nie powinien wprowadzać takiego rozwiązania – komentuje ekonomista Marek Zuber.

Ponadto z badania wynika, że respondenci, którzy uważają premię finansową za odpowiednią zachętę, najczęściej twierdzą, że powinna ona wynosić ponad 1 tys. zł – 32,6 proc. 200-500 zł wskazuje 39,2 proc. badanych. Wartości 500-700 zł wymienia 15,2 proc. ankietowanych, a kwotę 700-1000 zł – 13 proc. Według Krzysztofa Zycha, zachęta w postaci pieniędzy mogłaby ewentualnie zwiększyć liczbę szczepień, chociaż finalnie przyniosłoby to więcej szkody, niż pożytku. Natomiast rząd mógłby zamiast tego zastosować różnego rodzaju ulgi, np. podatkowe. Ale gotówki nie powinien rozdawać. I jak dodaje ekspert, takie rozwiązania należy wprowadzać od razu albo wcale, żeby niepotrzebnie nie dzielić ludzi.

– Z czysto finansowego punktu widzenia wprowadzenie premii w wysokości kilkuset złotych dla każdego zaszczepionego Polaka mogłoby okazać się tańsze niż dalsze mrożenie gospodarki. Jednak podkreślę, że żadne z tych rozwiązań nie byłoby korzystne dla samych rządzących – dodaje Marek Zuber.

Jak przewiduje Krzysztof Zych, rząd raczej nie zdecyduje się na obowiązkowe szczepienia, bo mogłoby to być odbierane jako ograniczanie wolności osobistej Polaków. Natomiast wysoce prawdopodobne jest to, że dalej będzie zamrażał gospodarkę. Nawet jeśli liczba chorych istotnie spadnie, politycy mogą przecież tłumaczyć, że izolacja społeczna jest spowodowana stanem wyższej konieczności, związanej z wciąż istniejącym ryzykiem wzrostu zachorowań. I ciężko będzie się z tym nie zgodzić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
MondayNews
KOMENTARZE
(43)
Anna
2 lata temu
Absolutnie nic! Sxmaty namordnej nawet nie posiadam
Anty Anty
2 lata temu
Nie wierzę w to że ktoś się zaszczepi za parę groszy i tyle , więc po co to wszystko .
PodPiS
2 lata temu
Jak nie chcą się to niech się nie szczepią tylko niech całkowicie zrezygnują z opieki medycznej skoro nie wierzą w naukę i nie ufają lekarzom i medycynie.
Magda
2 lata temu
Jeszcze trzy miesiące temu dudniło w TV, że na przebadanie skutecznej szczepionki potrzeba 3-5 lat, producent nie chce brać odpowiedzialności za szczepionkę a denny naród idzie sobie wstrzyknąć nie wiadomo co
Krzysztof
2 lata temu
Artykuł wyssany z palca, przestańcie kłamliwe informacje rozsiewać , gdzie robiliście ten sondaż? ja też jestem przeciwnikiem szczepień i żadne pieniądze mnie nie przekonają, robicie tylko ferment wśród ludzi, sam się przejechałem na szczepionce i nigdy i nikt mnie nie zmusi do szczepienia, zwykła nagonka ze strony rządu bo mała część społeczeństwa chce się szczepić, a sprzedajni lekarze i pseudo fachowcy wypisują te wszystkie bzdury, podziwiam też ludzi którzy wierzą w to, że szczepionka uchroni ich przed zarażeniem się i nie będą chorować, nic z tego to nie jest kapsuła która was szczelnie zakryje
...
Następna strona