Przekop Mierzei Wiślanej. Tony bursztynu rozpalały wyobraźnię. Teraz trzeba o nich zapomnieć

Pozyskanie bursztynu z terenu przekopu Mierzei Wiślanej jest ekonomicznie nieopłacalne - napisał w odpowiedzi na poselską interpelację wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk. Zapowiadanego "skarbu" nie będzie.

Pozyskanie bursztynu miał w pewnym stopniu pozwolić inwestorowi zrekompensować sobie koszty przekopuPozyskanie bursztynu miał w pewnym stopniu pozwolić inwestorowi zrekompensować sobie koszty przekopu
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Martyna Kośka

Z każdą kolejną informacją na ten temat liczba ta malała. Jakiś czas później Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wyjaśniło, że 6,9 tony bursztynu rzeczywiście jest, ale na całej Mierzei, zaś w miejscu przekopu są tylko dwa złoża: w jednym znajduje się 900 kilogramów, a w drugim - 500.

W lutym tego roku Ministerstwie Klimatu i Środowiska przyznało, że jak dotąd udało się pozyskać 17 kilogramów. Można pozyskać więcej, ale jest to nieopłacalne. Jego wydobycie jest po prostu zbyt drogie.

Przekop Mierzei Wiślanej jednak bez bursztynu. "Zostawiamy dla przyszłych pokoleń"

Celem przekopu nie jest wydobycie bursztynu, ale realizacja inwestycji

Przyznał to w ostatnich dniach wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk. "Analizy wykazały, że pozyskanie bursztynu z terenu przekopu Mierzei Wiślanej jest ekonomicznie nieopłacalne" - napisał w odpowiedzi na poselską interpelację.

Podpisany pod odpowiedzią na interpelację wiceminister Gróbarczyk wskazuje, że inwestor, tj. Urząd Morski w Gdyni, po rozważeniu opłacalności wydobycia bursztynu, podjął decyzję o rezygnacji z wykonywania jakichkolwiek prac związanych z wydobyciem bursztynu w ramach realizowanego przekopu.

“Już sam koszt pozyskania koncesji (na podstawie dokonanych oszacowań) kształtowałby się na poziomie 214,4 tys. zł netto, a koszt pozyskania odsiewek (w ramach realizacji prac wg zamiennej dokumentacji projektowej) to około 54,4 tys. zł netto. Koszt zamiennych rozwiązań projektowych (koszty odseparowania bursztynu od odsiewek wg zmienionych założeń plus koszty dodatkowej ochrony, monitoringu, transportu) to około 130 tys. zł netto” - czytamy.

W odpowiedzi na interpelację wskazano, że prace prowadzone na terenie Mierzei Wiślanej nie są związane z eksploatacją złoża bursztynu, a z robotami budowlanymi, których celem jest realizacja inwestycji, tj. budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską, nie zaś gospodarcze wydobycie i eksploatacja złóż kopaliny, w tym złóż bursztynu.

Wybrane dla Ciebie
Rada Pokoju i wysoka cena. Minister odpowiada, czy Polskę na to stać
Rada Pokoju i wysoka cena. Minister odpowiada, czy Polskę na to stać
Najbardziej zakorkowane miejsca na świecie. Polskie miasto w czołówce
Najbardziej zakorkowane miejsca na świecie. Polskie miasto w czołówce
Gorąco na świecie. Złoto bije kolejne rekordy
Gorąco na świecie. Złoto bije kolejne rekordy
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Złoto skazane na wzrost? Nie byłbym tego taki pewien [OPINIA]
Złoto skazane na wzrost? Nie byłbym tego taki pewien [OPINIA]
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?