Rada Pokoju i wysoka cena. Minister odpowiada, czy Polskę na to stać
Donald Trump zaprosił prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy po wojnie. Według nieoficjalnych informacji członkostwo może kosztować co najmniej miliard dolarów. — Ja nie gdybam: nie mówię tak, nie mówię nie — odpowiedział szef resortu finansów w rozmowie z "Business Insider Polska".
Prezydent USA Donald Trump zaprosił prezydenta Polski Karola Nawrockiego do udziału w nowo powoływanej Radzie Pokoju. Informację oficjalnie potwierdził Marcin Przydacz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień medialnych, zaproszenie może jednak wiązać się z bardzo wysokim kosztem.
Według Bloomberga państwa zainteresowane stałym miejscem w Radzie Pokoju mają zostać zobowiązane do wniesienia wkładu w wysokości co najmniej miliarda dolarów za trzyletnie członkostwo.
Biały Dom nie zdementował tych informacji, zaznaczając jedynie, że "nie ma minimalnej opłaty członkowskiej", a zaproszenia kierowane są do krajów wykazujących zaangażowanie na rzecz pokoju i bezpieczeństwa.
"Nadal funkcjonuje". Biznesmen mówi o negatywnym postrzeganiu przedsiębiorców
"Nie mówię tak, nie mówię nie"
O to, czy Polska jest w stanie znaleźć w budżecie miliard dolarów, w Davos zapytał ministra finansów Andrzeja Domańskiego "Business Insider Polska". — Ja nie gdybam: nie mówię tak, nie mówię nie — odpowiedział szef resortu finansów.
Domański podkreślił, że ewentualne uczestnictwo Polski w Radzie Pokoju jest decyzją o charakterze politycznym i wymaga zarówno zgody rządu, jak i ratyfikacji przez Sejm. Zaznaczył również, że jako jedna z największych gospodarek świata Polska dąży do obecności przy kluczowych stołach decyzyjnych.
Minister finansów był pytany w Davos także o inne kwestie, m.in. podniesienie drugiego progu podatkowego oraz ewentualne wejście Polski do strefy euro. Pełna rozmowa wideo ma zostać opublikowana wkrótce.
Czym jest Rada Pokoju
Rada Pokoju ma być międzynarodowym gremium odpowiedzialnym za tymczasowe zarządzanie Strefą Gazy po zakończeniu działań wojennych. Zgodnie z porozumieniem zaakceptowanym przez Izrael i Hamas, organ ten ma zajmować się m.in. odbudową terytorium, mobilizacją kapitału, przyciąganiem inwestycji oraz budowaniem zdolności administracyjnych. Na czele Rady ma stanąć prezydent USA Donald Trump.
Chęć udziału w inicjatywie zadeklarował już premier Węgier Viktor Orban. Kreml poinformował, że zaproszenie otrzymał również prezydent Rosji Władimir Putin, który rozważa swoje uczestnictwo.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział natomiast rozmowy z sojusznikami na temat warunków przystąpienia do Rady. Zaproszenie trafiło także do prezydenta Polski.
Źródło: Business Insider Polska