Obecnie komornicy nie mają dostępu do środków przechowywanych na kontach Revoluta, ponieważ fintech nie jest częścią polskiego systemu OGNIVO. System ten umożliwia wymianę informacji między bankami a organami egzekucyjnymi, co pozwala na szybkie zajmowanie rachunków dłużników.
Dlaczego Revolut jest poza OGNIVO?
Revolut to litewski bank, który podlega nadzorowi Banku Litwy, a nie Komisji Nadzoru Finansowego. W Polsce firma oferuje rachunki wirtualne, których numery IBAN są wynajmowane od Aion Banku. To sprawia, że konta użytkowników Revoluta nie są widoczne dla komorników, a wielu klientów postrzega fintech jako sposób na uniknięcie egzekucji.
Jak tłumaczy w rozmowie z infor.pl Michał Grabowski, prawnik związany z wprowadzaniem Revoluta na polski rynek, planowane regulacje mają zrównać rachunki wirtualne z tradycyjnymi kontami bankowymi. To oznacza, że w przyszłości Revolut może zostać włączony do systemu OGNIVO, a komornicy uzyskają dostęp do rachunków użytkowników.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jak filozof stworzył giganta branży motoryzacyjnej? Krzysztof Oleksowicz w Biznes Klasie
Obecnie obowiązują jedynie szczątkowe regulacje dotyczące wirtualnych IBAN-ów. Jednak już teraz na poziomie unijnym przyjęto rozporządzenie dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy, które wejdzie w życie za dwa lata.
Dodatkowo Europejski Bank Centralny i Komisja Europejska analizują przyszłość rachunków wirtualnych w Europie. Zdaniem Grabowskiego, można spodziewać się zmian w ciągu 2-3 lat, co oznacza, że Revolut prawdopodobnie zostanie objęty takimi samymi zasadami jak polskie banki.
Na ten moment Revolut pozostaje poza zasięgiem polskich komorników, ale sytuacja może się zmienić. Dłużnicy, którzy korzystają z Revoluta jako formy ochrony przed egzekucją, powinni być świadomi, że za kilka lat ich środki mogą stać się dostępne dla organów egzekucyjnych.