WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Rewolucja dla pracowników. Szczery głos z rządu. "Kilka najbliższych lat"

To zmiana o charakterze rewolucyjnym. Pozytywnie rewolucyjnym - stwierdziła o czterodniowym tygodniu pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, w wywiadzie dla "Business Insidera". Powiedziała też, kiedy zmiany mogłyby wejść w życie w Polsce.

Warszawa, 23.05.2024. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie, 23 bm. Spotkanie poświęcone było Państwowej Inspekcji Pracy. (sko) PAP/Radek PietruszkaMinistra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Radek Pietruszka

- Wcale nie jest tak, że gospodarce czy przedsiębiorcom opłaca się zachowanie pięciodniowego tygodnia pracy. Opłaca im się, aby ich pracownicy byli efektywni, produktywni, zmotywowani. Przemęczenie działa odwrotnie - stwierdziła Dziemianowicz-Bąk.

Dlatego jej zdaniem skrócenie czasu pracy do czterech dni w tygodniu opłaci się nie tylko Polakom, ale również ich pracodawcom i całej gospodarce. - Polacy pracują prawie najdłużej w Europie. Brakuje czasu na rodzinę, na jej założenie, a potem na opiekowanie się nią. To z kolei powoduje frustrację i wypalenie zawodowe, wpływa na efektywność i produktywność - powiedziała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kelnerzy szczerze o klientach. "Najbardziej denerwujący typ osoby"

"Zmiana o charakterze rewolucyjnym". Co z czterodniowym tygodniem pracy?

Przypomniała, że sto lat temu ustalono, że tydzień pracy będzie pięciodniowy. Jej zdaniem nadszedł czas na kolejną zmianę. - To oczywiście wymaga dyskusji, bo jest to zmiana o charakterze rewolucyjnym. Pozytywnie rewolucyjnym - stwierdziła. Ministra podkreśliła jednak, że ta rewolucja nie wydarzy się ani z miesiąca na miesiąc, ani nawet w ciągu roku.

Chciałabym bardzo, żeby ta kadencja rządu mogła wykonać ten cywilizacyjny skok i skrócić czas pracy. To nie jest kwestia miesiąca, to nie jest kwestia roku, ale tych kilku najbliższych lat, dlaczego nie spróbować? - dodała szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.

Według Dziemianowicz-Bąk nie ma ucieczki od czterodniowego tygodnia pracy, także za sprawą rozwoju AI i innych nowych technologii, które wpływają na rynek pracy. - W obliczu tej rewolucji technologicznej, która przypomina rewolucję przemysłową, skrócenie czasu pracy i tak będzie nieuchronną koniecznością - podkreśliła.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu