Robert Telus: nie mamy już nadwyżek zboża. "Pewne satysfakcje są"

Udało nam się opanować sytuację ze zbożem - powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus na antenie Polskiego Radia 24. Jego zdaniem Polska nie ma już nadwyżki zboża. - Pewne satysfakcje są - dodał polityk, oceniając swoje 100 dni na stanowisku ministra.

Zboże; pszenica; magazyn; zboża; rolnictwo; rolnicy; rolnikMinister rolnictwa i rozwoju wsi mówi, że Polska nie ma już nadwyżki zboża
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | 279photo
oprac.  PBE

- To był trudny okres i przede wszystkim okres wojenny, bo mamy przecież za wschodnią granicą wojnę. To wszystko się odbija na naszej gospodarce, odbija się na polskim rolnictwie i oczywiście tutaj tej pracy było dużo, ale pewne satysfakcje są - oświadczył minister poproszony o ocenę swoich 100 dni w Ministerstwie Rolnictwa.

Robert Telus dodał, że "udało nam się ze zbożem, udało nam się też opanować tę sytuację". - Gdyby nie nasze decyzje, decyzje rządu, zatrzymanie granicy 15 kwietnia na Ukrainie, to Unia Europejska nie widziałaby w ogóle problemu. Unia Europejska by nie zareagowała w ogóle, a te nasze działania już na arenie międzynarodowej, stworzenie piątki koalicyjnej, jest bardzo ważną rzeczą - podkreślał.

Jak zaznaczył, "Unia Europejska zobaczyła, że to nie chodzi tylko o Polskę, ale chodzi też o inne kraje". Dlatego w Polsce "nie mamy już nadwyżek zboża".

Problemy z ukraińskim zbożem

Minister rolnictwa wskazał, że przez około cztery miesiące "udało się upłynnić około 4,5 mln ton zboża przy zastosowaniu dopłat oferowanych przez rząd". - Naszym celem było opóźnienie spichlerzy rolników przed żniwami - podał na swoim Twitterze szef resortu.

Jednak, jak pisaliśmy na money.pl pod koniec czerwca "w magazynach nadal zalega nie tylko ukraińskie, ale i polskie ziarno, a producenci nie wiedzą, co dalej. Zabiegi rządu nie przyniosły wystarczającego efektu."

- Z pewnością problem nie został rozwiązany - oceniał w rozmowie z nami były minister rolnictwa, poseł PSL, Marek Sawicki. - Część zboża zalega u rolników w stodołach, część u tzw. operatorów zewnętrznych, którzy skupują plony po żniwach i sprzedają dla przetwórstwa.

Ukraińskie zboże i porozumienie w UE

28 kwietnia Komisja Europejska osiągnęła porozumienie z Polską, Bułgarią, Węgrami, Rumunią i Słowacją w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych. Natomiast 2 maja poinformowała o przyjęciu tymczasowych środków zapobiegawczych dotyczących przywozu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika, które obowiązywały do 5 czerwca i zostały przedłużone do 15 września.

Do 31 lipca trwa nabór wniosków od producentów pszenicy lub gryki, którzy sprzedali ziarno po 14 kwietnia 2023 r. O pomoc mogą się ubiegać producenci pszenicy lub gryki, którzy złożyli w 2022 r. wnioski o dopłaty bezpośrednie i wykazali uprawy (maksymalnie 300 ha) tych roślin, a ziarno sprzedali od 15 kwietnia do 15 lipca br. Na wsparcie przewidziano 2 mld zł.

Jak informował PAP w czwartek wiceszef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Marcin Wroński, w całym sezonie od lipca 2022 do końca czerwca tego roku przez cztery główne polskie porty morskie wyeksportowano ponad 6,6 mln ton ziarna zbóż wobec blisko 3,9 mln ton w sezonie poprzednim, tj. o 70 proc. więcej rok do roku.

"Wzrost wolumenu eksportowanego zboża drogą morską w sezonie 2022/2023 był możliwy, gdyż aby rozwiązać problem nadwyżki zboża na krajowym rynku, polski rząd podejmował działania, których celem była poprawa możliwości logistycznych i transportowych" - wskazał Wroński. Zaznaczył, że dużą rolę odegrały również zachęty finansowe dla rolników, w postaci dopłat do zbóż, co znalazło odzwierciedlenie w rosnącym z miesiąca na miesiąc wolumenie eksportu przez nabrzeża Morza Bałtyckiego.

Koniec umowy zbożowej

To może nie być jednak koniec problemów ze zbożem. Prawie rok po wejściu w życie umowa o transporcie ukraińskiego zboża przez Morze Czarne wygasa. Kreml oznajmił, że Rosja wstrzymała swój udział w porozumieniu.

- Mam poczucie, że może tak się stać, że Unia Europejska w ramach solidarności z Ukrainą i chęci pomocy tymże producentom może zawiesić ograniczenia. Może to być punkt zapalny na polskim rynku. Już trwają żniwa w Polsce, już mamy nadwyżkę zboża, które było obiecane, że będzie sprzedane - zauważył w programie "Newsroom" prof. Sławomir Kalinowski z Polskiej Akademii Nauk.

Wybrane dla Ciebie
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie