Ropa ponownie drożeje. To efekt przejęcia irańskiego statku przez USA
Ceny ropy Brent skoczyły o 7,9 proc., a europejski gaz zdrożał o 11 proc., na skutek napięć w Zatoce Perskiej. To efekt przejęcia irańskiego statku przez USA, co doprowadziło do zamknięcia Cieśniny Ormuz przez Teheran.
Ceny ropy Brent wzrosły do 96,95 dol za baryłkę po tym, jak amerykańska marynarka wojenna zatrzymała irański statek - podaje Bloomberg.
Amerykański okręt miał uszkodzić statek. Według komentarza prezydenta Donalda Trumpa w portalu społecznościowym Truth Social, irański statek zignorował ostrzeżenie amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS Spruance, wobec czego okręt USA zatrzymał go i "wybił dziurę w maszynowni".
"Obecnie statek jest pod opieką amerykańskiej piechoty morskiej (...) Mamy pełną kontrolę nad statkiem i sprawdzamy, co jest na pokładzie!" - napisał Trump.
Touska to irański kontenerowiec należący do państwowego armatora IRISL Group, który został objęty amerykańskimi sankcjami jeszcze w 2020 r.
Teheran odpowiedział ponownym przejęciem kontroli nad Cieśniną Ormuz, co miało wpływ na ceny surowców energetycznych, istotne dla globalnej gospodarki.
Różnice cenowe nie tylko dotknęły rynku ropy. Cena europejskiego gazu wzrosła o 11 proc. To znacząca zmiana, która odbija aktualne napięcia geopolityczne w regionie kluczowym dla transportu surowców.
Tymczasem ceny kontraktów terminowych na indeks S&P 500 poszły w dół o 0,6 proc. po wcześniejszych wzrostach.
Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa ponad 13 milionów baryłek ropy dziennie, ma kluczowe znaczenie dla handlu światowego. Teheran zapowiedział, że zamknie ten szlak po naruszeniu przez USA zawieszenia broni.
Sytuacja ta utrzymuje światowe rynki w niepewności, szczególnie wobec nadchodzącego wygaśnięcia porozumienia we wtorek.
Źródło; Bloomberg