Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.
Zakaz eksportu benzyny Rosja wprowadziła na początku kwietnia. Następnie podobne kroki wykonano ws. diesla oraz paliwa lotniczego. Ruchy Rosjan są skutkiem kryzysu paliwowego, który nastąpił na wiosnę po kolejnej fali uderzeń ukraińskich dronów dalekiego i średniego zasięgu na rafinerie naftowe oraz inne obiekty energetyczne.
Podjęliśmy decyzję o przedłużeniu zakazu eksportu benzyny, zarówno dla producentów, jak i podmiotów niebędących producentami. Będzie on obowiązywał do końca roku – powiedział dziennikarzom wicepremier Rosji, cytowany przez agencję Interfax.
Rosja. Wicepremier o przedłużeniu zakazu eksportu benzyny
Pierwotne założenie przewidywało obostrzenia z benzyną do końca lipca. Zapowiedź wicepremiera dowodzi, że Rosjanie nie odbudowali swojej bazy rafineryjnej i wszystko, co zdołają przerobić z ropy, musi zostać w kraju. W czerwcu Reuters podał, że poza Białorusią Rosja szykowała się na import paliw z Azji, ale ostatecznie spółki z Indii odmówiły dostaw, tłumacząc, że nie mają takich nadwyżek, które pozwoliłyby na eksport.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Nowak zapewnił w sobotę przed rosyjskimi mediami, że sytuacja stopniowo się poprawia, choć w niektórych miejscach "pozostaje dość trudna", szczególnie na Syberii. Wicepremier Rosji zapowiedział też, że zakaz eksportu oleju napędowego przestanie obowiązywać dopiero po poprawie sytuacji rynkowej. Dodał również, że w razie potrzeby Kazachstan może dostarczyć Rosji nadwyżki tego paliwa.
W wyniku ukraińskich ataków władze w różnych regionach Rosji wprowadziły tymczasowe ograniczenia w sprzedaży paliw na osobę. W wyniku działań wojsk ukraińskich znacznie ucierpiały także linie zaopatrujące zaanektowany przez Rosję w 2014 r. Krym. Realnie pozostaje on odcięty od dostaw i zmuszony do ich reglamentacji.
Kreml sięgnął nawet po tak desperacki środek, jak przywrócenie do użytku benzyny i diesla wycofanych w 2014 roku. Nie spełniają one norm środowiskowych i mogą trwale uszkodzić nowoczesne pojazdy.