Rosja uwolniona z sankcji? Były ukraiński minister mówi, co się stanie
- Plan pokojowy w obecnej formie sprawi, iż następna runda wojny będzie jeszcze bardziej niszcząca, bo przewiduje on zniesienie sankcji na Rosję, a jednocześnie znaczące ograniczenie ukraińskich zdolności obronnych - ocenia były wiceminister obrony Ukrainy Andrij Zahorodniuk. Jak dodał, "to nie jest wybór między złym pokojem a złą wojną, bo na stole realnie nie ma pokoju".
Portal Axios opublikował w czwartek 28-punktowy amerykański plan pokojowy dla Ukrainy. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk oraz oddania Rosji części terytorium.
Plan wywołał w Europie falę oburzenia. M.in. niemieckie media oceniły, iż jest on "równoznaczny z kapitulacją Ukrainy i realizacją celów wojennych Putina, a proponowane gwarancje są nic nie warte".
Wielka płyta znowu jest hitem. Teraz budują z niej domy jednorodzinne
Duże kontrowersje budzi punkt 13. planu, który dotyczy "ponownego zintegrowania Rosji ze światową gospodarką".
"Zniesienie sankcji będzie omawiane i uzgadniane etapami, w każdym przypadku indywidualnie. USA zawrą długoterminową umowę o współpracy gospodarczej na rzecz wzajemnego rozwoju w obszarach energetyki, zasobów naturalnych, infrastruktury, sztucznej inteligencji, centrów danych, projektów wydobycia metali ziem rzadkich w Arktyce i innych korzystnych dla obu stron możliwości biznesowych. Rosja będzie zaproszona z powrotem do G8" - czytamy w propozycji.
Były wiceminister obrony Ukrainy Andrij Zahorodniuk w rozmowie z dziennikiem "Wall Street Journal" ostrzega, że "plan pokojowy w obecnej formie sprawi, iż następna runda wojny będzie jeszcze bardziej niszcząca, bo przewiduje on zniesienie sankcji na Rosję, a jednocześnie znaczące ograniczenie ukraińskich zdolności obronnych".
To nie jest wybór między złym pokojem a złą wojną, bo na stole realnie nie ma pokoju, a Ukraińcy intuicyjnie rozumieją, że plan nie jest alternatywą wobec wojny, lecz krokiem w celu wzmocnienia wroga - uważa polityk.
W niedzielę ukraińska delegacja rozpoczęła w Genewie spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii na temat planu pokojowego, a także z wysłannikami USA.
Przedstawiciele Ukrainy oświadczyli, że poprawiony podczas rozmów w Genewie projekt planu pokojowego jest zgodny z jej interesami narodowymi i bezpieczeństwem - napisano w komunikacie Białego Domu po spotkaniu z ukraińską delegacją. USA zadeklarowały, że suwerenność Ukrainy będzie w centrum procesu dyplomatycznego.
Europejska odpowiedź na propozycję USA
Europejscy przywódcy przedstawili własny projekt planu pokojowego dla Ukrainy jako odpowiedź na propozycję USA. Opracowana kontrpropozycja modyfikuje m.in. zapis dotyczący ograniczenia liczebności ukraińskich sił zbrojnych - podała agencja Reutera.
W europejskiej propozycji znalazł się także zapis o możliwości stacjonowania myśliwców NATO w Polsce w celu wzmocnienia bezpieczeństwa wschodniej flanki Sojuszu. Jednocześnie dokument przewiduje zobowiązanie Ukrainy do powstrzymania się od prób odbicia okupowanych terenów siłą oraz rozpoczęcie negocjacji z Rosją dotyczących przyszłości spornych obszarów.
Projekt zakłada ponadto żądanie od Moskwy wypłaty rekompensaty finansowej dla Kijowa oraz zamrożenie rosyjskich aktywów do czasu jej uregulowania. Europejscy liderzy deklarują, że ograniczenie liczebności ukraińskiej armii powinno dotyczyć 800 tys. żołnierzy w czasie pokoju, a nie - jak przewiduje amerykański plan 600 tys. żołnierzy.
źródło: PAP, "Wall Street Journal"