Rosja wstrzymuje dostawy gazu do Austrii

Rosyjski Gazprom, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, wstrzymał dostawy gazu do Austrii, co potwierdziła rzeczniczka OMV Sylvia Shin. Austria zapewnia, że podjęła środki zapobiegawcze, aby nikt nie zmarzł zimą.

Austria nie dostanie już gazu z RosjiAustria nie dostanie już gazu z Rosji
Źródło zdjęć: © East News | OLGA MALTSEVA
Robert Kędzierski

Rosyjski Gazprom wstrzymał dostawy gazu ziemnego do Austrii, co potwierdziła rzeczniczka koncernu OMV Sylvia Shin w rozmowie z agencją DPA. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze doniesienia na ten temat. Decyzja ta jest wynikiem sporu prawnego między Gazpromem a OMV, w którym Międzynarodowa Izba Handlowa przyznała rację austriackiej firmie, zasądzając odszkodowanie w wysokości 230 mln euro.

Austria przygotowana na zimę

Kanclerz Austrii Karl Nehammer zapewnił, że kraj jest przygotowany na tę sytuację i nikt nie zmarznie zimą. Austriackie magazyny gazu są dobrze wypełnione, a OMV ma długoterminowe umowy z innymi dostawcami oraz zdolność przesyłową z Niemiec i Włoch. Dodatkowo, możliwe jest otrzymywanie skroplonego gazu ziemnego z Holandii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump zamrozi konflikt w Ukrainie? Ekspert nie ma wątpliwości

Austria była jednym z niewielu krajów europejskich, które nadal importowały rosyjski gaz, podczas gdy inne państwa zmniejszały import po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. W sumie 80 proc. importowanego przez Austrię gazu pochodziło z Rosji.

Austria przygotowana na czarny scenariusz

OMV, austriacki koncern energetyczny, od pewnego czasu przygotowywał się na możliwość całkowitego odcięcia dostaw z Rosji. Firma zapewnia, że nadal będzie dostarczać gaz swoim klientom dzięki alternatywnym źródłom i umowom z innymi dostawcami.

Wstrzymanie dostaw gazu przez Gazprom jest kolejnym krokiem w napiętych relacjach między Rosją a Europą, które zaostrzyły się po inwazji na Ukrainę. Austria, mimo że była jednym z głównych odbiorców rosyjskiego gazu, podjęła działania, aby uniezależnić się od tego źródła energii.

Rosyjski szantaż po rozpoczęciu wojny z Ukrainą

Do przerwania współpracy europejskich koncernów z Gazpromem doszło po rozpoczęciu przez reżim Władimira Putina wojny w Ukrainie. W odpowiedzi na narastające sankcje Rosjanie podjęli próbę wyeliminowania dolara i euro z rozliczeń gazowych, domagając się od klientów płacenia za surowie w rublach. Kreml objął tym mechanizmem kraje, które określił jako "nieprzyjazne". Na liście znalazło się wiele państw UE, ale też Wielka Brytania, Australia, Islandia, Japonia, Kanada, Stany Zjednoczone, Szwajcaria.

Putin ostrzegł, że jeśli państwa nie dostosują i nie zmienią waluty rozliczeń na rosyjską, to zostaną odcięci od dostaw gazu. Polska i wiele innych krajów nie zgodziło się na gospodarczy szantaż, efektem czego było wstrzymanie dostaw gazu i zerwanie umowy.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu