Rosnące zagrożenie importem z Chin. Przemysł UE ma problem
Import z Chin do Unii Europejskiej wciąż wzrasta, wpływając znacząco na lokalne przemysły. W 2025 r. import z Chin do Polski urósł o ponad 13 proc., co wpłynęło na konkurencyjność unijnych przedsiębiorstw.
Chińska nadwyżka produkcyjna, wzmocniona cłami w USA, kieruje swoje towary na rynek europejski pisze w środę "Rzeczpospolita".
Z danych GUS wynika, że w 2025 r. import z Chin do Polski wzrósł o ponad 13 proc. r/r. Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska, podkreśla, że chociaż konsumenci cieszą się z niższych cen, sytuacja finansowa wielu firm przemysłowych staje się trudna: "Ceny produkcji spadają, co sprawia, że przychody firm rosną wolniej".
Według analizy Credit Agricole BP, liczba grup towarowych zagrożonych wzmożonym importem z Chin ciągle się zwiększa. W 2025 r. na liście Komisji Europejskiej znalazło się 175 pozycji, z czego 26 dodano tylko w listopadzie. Największe zagrożenie dotyczy produkcji farmaceutyków, tekstyliów oraz elektroniki, gdzie ceny spadły kilkadziesiąt procent, a wolumen importu wzrósł kilkukrotnie.
Francuski milioner ostrzega Polaków. "Nie polecam"
Skutki dla polskiego eksportu
Chociaż zagrożenie wydaje się znaczące, wpływ na polski eksport jest na razie stosunkowo ograniczony.
Jakub Borowski z Credit Agricole zwraca uwagę, że skupienie zagrożeń dotyczy głównie dóbr pośrednich i urządzeń elektrycznych, takich jak akumulatory litowo-jonowe. Mimo wyzwań, polski sektor inwestycyjny i spożywczy pozostaje konkurencyjny na tle UE.
Źródło: Rzeczpospolita