Zimny prysznic dla Kremla. Gospodarka stacza się po równi pochyłej

Rosyjska gospodarka ostro hamuje. PKB w I kwartale wzrósł zaledwie o 1,4 proc. – to trzykrotnie mniej niż pod koniec 2024 roku. Ekonomiści ostrzegają przed recesją, budżet tonie w deficycie, a niskie ceny ropy biją Kreml po kieszeni – pisze The Moscow Times.

Russian President Vladimir Putin Meets With Emir Of Qatar In Mocow
MOSCOW, RUSSIA - APRIL 17:  (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin looks on during Russian-Qatari talks at the Grand Kremlin Palace, April 17, 2025 in Moscow, Russia. Qatar's Emir met with Putin for talks on Ukraine and energy.  (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorWładimir Putin, prezydent Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Karolina Wysota

Rosyjska gospodarka hamuje. Rosstat poinformował w piątek, że w pierwszym kwartale 2025 roku PKB wzrósł zaledwie o 1,4 proc. rok do roku (rdr.) – to trzykrotnie mniej niż w poprzednim kwartale (4,5 proc.) i niemal czterokrotnie mniej niż rok wcześniej (5,4 proc.).

Jak zauważa The Moscow Times, dane rosyjskiego urzędu statystycznego (Rosstat – Federalna Służba Statystyki Państwowej) są gorsze od wstępnych szacunków Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego (1,7 proc.) oraz prognoz analityków ankietowanych przez Bloomberga, którzy średnio spodziewali się wzrostu na poziomie 1,8 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Absolutny priorytet". Minister finansów o pieniądzach na polską obronność

Recesja zagląda Rosji w oczy

Statystyki wskazują na gwałtowne spowolnienie gospodarki – ocenia Jegor Susin, dyrektor zarządzający GPB Private Banking, cytowany przez The Moscow Times. Ekspert zwraca uwagę, że choć wzrost PKB rok do roku utrzymuje się na plusie, to w ujęciu kwartalnym gospodarka się kurczy – po raz pierwszy od 2022 r. PKB spadł o 0,4 proc., co potwierdzają dane Raiffeisenbanku.

"Dynamika PKB wyraźnie pokazuje oznaki pogorszenia" – piszą analitycy banku, cytowani przez The Moscow Times. Resort gospodarki wylicza, że tempo wzrostu przemysłu spadło z 5,7 proc. do 1,1 proc., a obroty detaliczne zwolniły niemal o połowę (z 5,5 proc. do 3,2 proc.). Po raz pierwszy od zimy 2023 r. spadł też handel hurtowy – o 2,1 proc. w ujęciu kwartalnym.

Zdaniem Aleksandra Isakowa z Bloomberg Economics – na którego powołuje się The Moscow Times – wstępne dane za kwiecień wskazują, że ochłodzenie gospodarki może się pogłębić. PMI dla przemysłu spadł poniżej 50 pkt, co sugeruje zmniejszenie produkcji, a przewozy towarowe Rosyjskich Kolei zmalały o 9,7 proc. rdr. Ekspert przewiduje, że w II kwartale Rosja może wpaść w techniczną recesję.

Mimo to rosyjski rząd utrzymuje prognozę wzrostu PKB na poziomie 2,5 proc. na koniec roku. Jednak, jak twierdzi Susin, realny wzrost może znaleźć się przy dolnej granicy prognoz Banku Centralnego – około 1 proc.

Budżet pod presją, wojna napędza wzrost

Wśród głównych przyczyn spowolnienia ekonomiści wskazują na zacieśnianie polityki pieniężnej przez Bank Centralny, sankcje, problemy z łańcuchami dostaw, wysoką inflację oraz spadek cen ropy. W kwietniu rosyjska ropa Urals – dominujący produkt eksportowy, który zasila rosyjski budżet – kosztowała 54 dolary za baryłkę, a w połowie maja – zaledwie 50 dolarów, podczas gdy budżet zakładał cenę 70 dolarów. Według Argusa wpływy z ropy i gazu zmniejszyły się o 10 proc. rdr w okresie styczeń–kwiecień, a w maju mogą spaść aż o jedną trzecią – szacuje Reuters. Deficyt budżetowy osiągnął już 3,23 bln rubli i przekroczył ubiegłoroczny niemal trzykrotnie.

Eksperci cytowani przez The Moscow Times ostrzegają, że nawet ewentualne porozumienie pokojowe z Ukrainą, za które USA miałyby złagodzić sankcje, może nieść za sobą negatywne skutki gospodarcze. – Porozumienie pokojowe będzie nowym szokiem dla gospodarki, ale szokiem, który da się opanować – komentuje Aleksandra Prokopenko z Carnegie Russia Eurasia Center, regionalnego oddziału amerykańskiego think tanku Carnegie Endowment for International Peace, specjalizującego się w sprawach międzynarodowych, polityce zagranicznej i bezpieczeństwie.

Według niej i innych ekspertów wzrost gospodarczy w dużej mierze opierał się na wydatkach wojennych. – Jeśli Kreml chce uniknąć załamania gospodarczego, musi utrzymać wydatki na obecnym poziomie jeszcze długo po zakończeniu wojny – twierdzi Janis Kluge z Niemieckiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Międzynarodowym.

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl