Na włosach miał być róż, są żółte plamy. Klientka zapłaciła prawie pół tysiąca zł

Tej usługi fryzjerskiej nie można zaliczyć do udanych. Marcie zniszczono włosy, a zamiast różu, na głowie miała żółte pasma. Niefortunna koloryzacja kosztowała ją 450 zł.

Zdjęcie 1 - włosy przed koloryzacją. Zdjęcie 2  - włosy po koloryzacjiZdjęcie 1 - włosy przed koloryzacją. Zdjęcie 2 - włosy po koloryzacji. Różowy odcień miał pokrywać całą długość włosów
Natalia Kurpiewska

Marta od pewnego czasu zamierzała zmienić coś w swoich włosach. Miała w głowie pewne mgliste pomysły, ale ostatecznie oddała się w ręce fryzjera. Ten zaproponował jej różowy odcień na całej długości włosów. Marta na ten pomysł przystała, w końcu do odważnych świat należy.

Na fotelu fryzjerskim spędziła bite cztery godziny. Efekt końcowy był naprawdę zadowalający. Natomiast fryzjer przyjmował tylko płatność gotówką, a klientka finalnie nie otrzymała paragonu. "Nie ma kasy" - miała usłyszeć Marta.

- Zapłaciłam za tę koloryzację 450 zł, fryzjer pieniądze wsadził od razu do szuflady i właściwie na tym się skończyło. Pierwszy efekt był super. Ale po dwóch dniach ten kolor zaczął schodzić z włosów - relacjonuje Marta.

Postawił dwa domy. Koszty? Nie płaci żadnych rachunków

Różowe okulary nie pomogą

Pasma na wysokości czoła zaczęły blednąć, a różowy kolor przybrał odcień żółtego. Takiej niezapowiedzianej mieszanki nie obejmowała usługa.

- Zobaczyłam, że ten super efekt zniknął, dlatego zadzwoniłam do salonu. Umówiłam się na ponowną koloryzację. Fryzjer dodał, żebym do naszego spotkania nie myła włosów - dodaje.

1. Włosy w dniu koloryzacji, 2. Włosy dwa dni po koloryzacji
1. Włosy w dniu koloryzacji, 2. Włosy dwa dni po koloryzacji

Marta pojawiła się w salonie w dniu wizyty, punktualnie o 11:00. Niestety fryzjer... po prostu nie przyszedł. Wróciła do domu i próbowała dowiedzieć się więcej telefonicznie, ale kontakt był utrudniony.

Dopiero gdy umieściła negatywną opinię w internecie, odezwała się do niej właścicielka salonu.

- To śmieszne, ale ona mi napisała, że nie może być odpowiedzialna za tą usługę, bo nie ona ją realizowała, tylko jej pracownik. Ten fryzjer miał do mnie ponownie zadzwonić i umówić się na koloryzację, ale... nie zadzwonił - dodaje.

Co ciekawe, właścicielka salonu miała napisać do Marty, że "słyszała, że jej pracownik zadzwonił i są umówieni na koloryzację za dwa dni".

- W całej tej sytuacji chcę po prostu odzyskać moje 450 zł. Właścicielka obiecała, że pieniądze przeleje na moje konto, umówiłyśmy się na konkretny dzień, mam więc nadzieję, że tak się wydarzy. Jeśli nie, będę ciągnęła tę sprawę dalej - tłumaczy już lekko wzbudzona dziewczyna.

Marta woli nie ujawniać nazwy salonu, z obawy, że nie uzyska zwrotu pieniędzy. Niestety taka sytuacja może zdarzyć się każdemu, a w tym przypadku, nie sprawdziły się nawet pozytywne opinie innych klientów. Co wtedy? Najlepiej walczyć o swoje, choć walka nie będzie prosta i przyjemna.

Przysługuje reklamacja

Nie z każdym usługodawcą sprawę da się rozwiązać polubownie. Zapytaliśmy eksperta, jakie prawa ma konsument w starciu z fryzjerem oraz niedbałymi malarzami.

Jak tłumaczy adwokat Piotr Walczak z kancelarii Walczak Wasielewska Adwokaci, usługa fryzjerska to nic innego, jak wykonywanie umowy o dzieło. W ramach tego fryzjer zobowiązuje się wykonać określoną fryzurę, a klient ma za nią zapłacić.

- Wynagrodzenie jest należne tylko wtedy, gdy umowa zostanie wykonana w sposób należyty, co za tym idzie, jeśli fryzura została wykonana niezgodnie z zamówieniem, sugestiami klienta, które były jasne i czytelne, to fryzjerowi nie należy się zapłata ceny za wykonaną usługę - tłumaczy ekspert.

Natomiast w przypadku Marty, która za usługę zapłaciła, pozostaje żądanie poprawienia koloryzacji. Ostatecznie może również domagać się zwrotu pieniędzy.

- W celu odpowiedniego zadośćuczynienia klient powinien złożyć reklamację, na którą fryzjer w ciągu 14 dni powinien odpowiedzieć, ponieważ w przypadku braku odpowiedzi przyjmuje się, że druga strona uznała reklamację - mówi mec. Walczak.

Jeśli fryzjer nie uwzględni reklamacji, poszkodowany klient może zgłosić się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów, a w ostateczności do Sądu.

Nie inaczej jest w przypadku źle wykonanej usługi malarskiej. Jak tłumaczy adwokat, w takiej sytuacji klient może żądać naprawienia wady, zmniejszenia kosztów lub nawet całkowitego odstąpienia od umowy. Jeśli usługodawca nie przyjmie reklamacji, pozostaje już tylko droga sądowa.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"