Rozmowy Trump-Zełenski. Europa chce gwarancji od USA

Zełenski i europejscy liderzy spotkają się w Białym Domu, by skłonić Donalda Trumpa do przedstawienia gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy - informuje "Financial Times". Jest to reakcja na spotkanie prezydenta Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na Alasce.

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski w lutym 2024 rokuDonald Trump i Wołodymyr Zełenski w lutym 2024 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Tom Williams
Magda Żugier
oprac.  Magda Żugier

W poniedziałek w Białym Domu Wołodymyr Zełenski oraz przywódcy z Europy będą naciskać na Donalda Trumpa o jasne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Chodzi o odpowiedź USA na żądania Władimira Putina, który warunkuje rozejm oddaniem przez Kijów części terytoriów.

Zwrot po Alasce i oczekiwania Kijowa

Jak informuje "Financial Times", dla Zełenskiego sygnałem budującym jest deklarowana przez USA skłonność do zaproponowania po wojnie gwarancji, które miałyby zapobiec kolejnemu atakowi. Prezydent Ukrainy zaznaczył na X, że takie rozwiązania "muszą być naprawdę bardzo praktyczne, zapewniać ochronę na lądzie, w powietrzu i na morzu, i muszą być rozwijane przy udziale Europy".

Mimo publicznych wypowiedzi ludzi z otoczenia Trumpa, amerykańskie stanowisko pozostawało w niedzielę niejednoznaczne. Specjalny wysłannik USA Steve Witkoff mówił w CNN, że Putin podczas rozmów z Trumpem zgodził się na możliwość udzielenia Ukrainie przez USA i sojuszników gwarancji "podobnej do artykułu 5".

Jednocześnie sekretarz stanu Marco Rubio ostudził oczekiwania, sugerując, że po stronie Moskwy nie ma jeszcze zobowiązania do realizacji takiego planu.

 Jako suwerenny kraj, Ukraina ma prawo, jak każdy suwerenny kraj, do zawierania sojuszy i porozumień w zakresie bezpieczeństwa z innymi krajami - dodał Rubio.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Robot za 5000 € miesięcznie. Bez urlopu, bez przerw. Pracuje 24h - Kacper Nowicki w Biznes Klasie

Szczegółów brak

Według brytyjskich urzędników wypowiedź Witkoffa jest istotna, bo współgra z tym, co Trump przekazuje europejskim liderom. Równolegle Francja i Wielka Brytania zarysowały koncepcję powojennych sił "uspokajających" dla Ukrainy z kwaterą w Paryżu. Zełenski sygnalizuje jednak potrzebę doprecyzowania. - Nie ma szczegółów, jak to będzie działać i jaka będzie rola Ameryki, jaka będzie rola Europy - powiedział prezydent Ukrainy.

Udział w rozmowach zapowiedzieli m.in. przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Sir Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Giorgia Meloni, prezydent Finlandii Alexander Stubb oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

W amerykańskich przekazach pojawia się wątek kompromisów. Rubio ocenił, że "aby osiągnąć porozumienie, obie strony będą musiały pójść na ustępstwa", a ani Moskwa, ani Kijów nie są "na skraju kapitulacji". Z relacji po piątkowym kontakcie wynika, że Putin oczekuje wycofania ukraińskich wojsk z obwodów donieckiego i ługańskiego w zamian za "zamrożenie" pozostałej linii frontu.

Pytany o ewentualne roszczenia terytorialne, Rubio stwierdził, że Rosja może być zmuszona do rezygnacji z części zajmowanych obszarów, a Ukraina – do rozważenia wycofania z niektórych terenów. - Ostatecznie to, z czym są skłonni żyć, to to, o czym będą musieli zdecydować – dodał.

Po rozmowie na Alasce Trump przyjął kurs na negocjacje pokojowe bez wymogu natychmiastowego rozejmu, czego domagał się wcześniej. Ta korekta zaskoczyła Kijów i część europejskich stolic, obawiających się, że utrzyma to presję wojsk rosyjskich na froncie i wzmocni argumenty Kremla wobec kolejnych zdobyczy.

Z kolei Zełenski konsekwentnie akcentuje potrzebę wstrzymania ognia. - Nie da się tego zrobić pod presją broni. Konieczne jest więc zawieszenie broni i szybka praca nad ostatecznym porozumieniem – mówił.

"Pracujemy od tygodni"

Rubio odrzucił przy tym "głupią narrację medialną", jakoby poniedziałkowa wizyta Europejczyków miała służyć powstrzymaniu Trumpa przed wywieraniem presji na Zełenskiego. - Pracujemy z tymi ludźmi od tygodni – zaznaczył. Jak zauważa "FT", w tle pozostaje wspomnienie lutowej wizyty Zełenskiego w Białym Domu, przerwanej po kłótni, podczas której Trump powiedział, że Ukraina "nie ma kart", by pokonać Rosję, i powinna okazać większą wdzięczność za wsparcie USA.

Z przekazów strony niemieckiej wynika, że w poniedziałek Zełenski ma rozmawiać z Trumpem najpierw w cztery oczy, a następnie dołączą pozostali liderzy na roboczy lunch i dalsze konsultacje. Oprócz gwarancji bezpieczeństwa, tematami mają być kwestie terytorialne, sankcje oraz finansowanie ukraińskich sił zbrojnych.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl