Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Michał Krawiel
Michał Krawiel
|
aktualizacja

"Rozwód" przed sądem kościelnym. Tyle kosztuje stwierdzenie faktu nieważności zawarcia małżeństwa

334
Podziel się:

Małżeństwo w świetle prawa kościelnego jest sakramentem, dlatego też nie ma czegoś takiego w Kościele katolickim jak rozwód. Istnieje za to możliwość stwierdzenia faktu nieważności zawarcia małżeństwa. Sprawa taka jednak, podobnie jak w przypadku rozwodu, toczy się przed sądem (kościelnym w tym wypadku). Ale na tym kończą się podobieństwa.

"Rozwód" przed sądem kościelnym. Tyle kosztuje stwierdzenie faktu nieważności zawarcia małżeństwa
Prawie 70 proc. spraw dotyczących stwierdzenia nieważności zawarcia małżeństwa kończy się pozytywnie (Adobe Stock)

Małżeństwo kościelne nie ma w zasadzie nic wspólnego ze sformalizowanym prawnie świeckim związkiem. Według Kościoła katolickiego małżeństwo jest jednym z sakramentów, tak samo, jak chrzest, bierzmowanie czy komunia.

Dlatego, w świetle doktryny Kościoła, nie można się rozwieść, ale można stwierdzić fakt nieważności zawarcia małżeństwa, który często nazywany jest "rozwodem kościelnym" lub "unieważnieniem małżeństwa".

W Kościele nie ma rozwodów, bo małżeństwo jest sakramentem na całe życie. Nie można więc mówić o rozwodzie w rozumieniu prawa świeckiego. Jednak każdy wierny może zaskarżyć swoje małżeństwo, gdy uważa, że zostało ono nieważnie zawarte. Wtedy należy złożyć skargę powodową do sądu kościelnego. W takim pozwie wskazuje się podstawę prawną, która uzasadnia nieważność ślubu oraz opisuje się całą historię narzeczeństwa i małżeństwa. Pozew do sądu kościelnego można zredagować samodzielnie bądź przy pomocy adwokata kościelnego – tłumaczy adwokat kościelny dr Michał Poczmański.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Medyczna rewolucja. "Inwestorzy są zainteresowani"

Prawie 70 proc. wniosków rozpatrywanych jest przez sądy kościelne pozytywnie

Jak wynika ze statystyk opracowanych przez dr. Michała Poczmańskiego, Macieja Górala i Agatę Nogaj, od 1989 roku rośnie liczba zgłoszonych spraw, w których pary chcą stwierdzić nieważność zawarcia małżeństwa. W 1989 roku było to nieco ponad tysiąc takich sytuacji.

Natomiast w 2020 roku było ich już ponad 3 tys. Średnio, jak wynika z analizy, 69 proc. takich spraw kończy się decyzją potwierdzającą fakt nieważności zawarcia małżeństwa kościelnego.

"Unieważnienie małżeństwa" poprzedzone jest sprawą przed sądem kościelnym. Jak w przypadku spraw przed świeckimi sądami, tu także stronę może (ale też nie musi) reprezentować adwokat. W tym wypadku jest to adwokat kościelny, a sprawa rozpatrywana jest w świetle prawa kanonicznego.

W Polsce jest około 50 adwokatów kościelnych, zatwierdzonych przez właściwą władzę kościelną. Są to w większości osoby świeckie. Ogólnie prawników-kanonistów jest kilkuset, w większości są to duchowni. Niektórzy adwokaci kościelni są jednocześnie radcami prawnymi lub adwokatami świeckimi – mówi money.pl adwokat kościelny Maciej Góral.

Żeby zostać adwokatem kościelnym, nie wystarczy tylko skończyć studia. Istotny też jest sam stosunek do Kościoła katolickiego.

- Trudno byłoby zostać adwokatem kościelnym, będąc osobą niewierzącą, a na pewno jawnie kontestującą nauki Kościoła katolickiego. Kanon 1483 stanowi: Adwokat kościelny ma być katolikiem, chyba że biskup zezwoli inaczej, ma być doktorem prawa kanonicznego lub skądinąd prawdziwie biegłym i zatwierdzonym przez tegoż biskupa – wyjaśnia money.pl dr Michał Poczmański.

Prawo kanoniczne bardzo rzadko spotyka się z prawem świeckim

Jak tłumaczy dr Michał Poczmański, prawo świeckie i prawo kanoniczne spotykają się tak naprawdę bardzo rzadko.

Są sytuacje z pogranicza prawa państwowego i prawa kanonicznego. Na przykład, jeżeli parafia kupuje ziemię, to proboszcz musi to zrobić zgodnie z prawem krajowym i prawem kościelnym. Jest także prawo wyznaniowe, które reguluje stosunki pomiędzy państwem a Kościołem katolickim – wyjaśnia adwokat kościelny dr Poczmański.

Ile kosztuje "rozwód kościelny"?

Sprawa przed sądem kościelnym, tak samo, jak sprawa rozwodowa prowadzona przez sąd świecki, wiąże się z kosztami administracyjnymi. W przypadku procesu przed organami kościelnymi musimy przygotować się na wydatek kilku tysięcy złotych.

Każda diecezja rządzi się swoimi prawami. Uśredniając koszty sądowe, to często wpisowe wynosi około 100-200 zł, koszty sądowe to nawet 3 tys. zł. Do tego dochodzi jeszcze opłata biegłego, która może wynieść nawet 500 zł – mówi ekspert w rozmowie money.pl.

Tego typu sprawy, jak wyjaśnia ekspert, trwają średnio trzy lata. Oczywiście mówimy tu o jednej instancji, bo w przypadku, kiedy sąd nie przychyli się do wniosku zainteresowanych "rozwodem kościelnym", to stronie przysługuje odwołanie. Tak samo, jak w sądach świeckich.

Najwyższą instancją odwoławczą w sądownictwie kościelnym jest Trybunał Roty Rzymskiej — mówi adwokat kościelny dr Michał Poczmański.

Jak wyjaśnia, głównym zadaniem adwokata kościelnego, w trakcie postępowania przed sądem kościelnym, jest dotarcie do prawdy obiektywnej. Dzięki temu można stwierdzić, czy powody, dla których para chce unieważnienia zawarcia sakramentu małżeństwa, mają podstawy kanoniczne.

W tym celu przydają się m.in. dokumenty, analizy i zeznania ze spraw rozwodowych.

- Sądy kościelne często proszą o dokumenty związane z rozwodem, żeby np. zweryfikować spójność argumentacji skargi powodowej z pozwem rozwodowym oraz stan prawny małżonków. Dodatkowo w aktach postępowania rozwodowego znajdują się zeznania świadków, które mogą wzbogacić materiał dowody w przypadku postępowania przed sądem kościelnym – mówi dr Poczmański.

Nie działa to jednak w drugą stronę. Choć zgodnie z ustaleniami zawartymi w konkordacie wystarczy tylko ślub kościelny, który po przekazaniu dokumentów również formalizuje małżeństwo w formie cywilnej, to już unieważnienie sakramentu nie wiąże się z rozwodem cywilnym.

Problemy z unieważnieniem małżeństwa to mit

Jak widać w statystykach, prawie 70 proc. takich spraw kończy się sukcesem. To pokazuje, że wbrew pozorom, uzyskanie unieważnienia faktu zawarcia małżeństwa nie jest tak trudne, jakby mogłoby się wydawać.

Jednak, jak się okazuje, są też pewne warunki, które wypada spełnić już po pozytywnej decyzji sądu kościelnego. Chodzi o wstępowanie w drugi związek małżeński już po "rozwodzie" kościelnym.

W Kościele katolickim mamy coś takiego, co nazywamy zgorszeniem. W moim odczuciu nie powinno się organizować transmisji z takiego ślubu, zamiast zapraszania tysiąca osób, można zaprosić sto. Należy zachować umiar. Małżeństwo w Kościele katolickim jest dobrem publicznym, a nie sprawą prywatną – mówi mecenas Poczmański.

Trudno nie odnieść tego do najbardziej znanej sytuacji, w której osoba publiczna i rozpoznawalna, zawarła drugi raz sakrament małżeństwa. Mówimy tu oczywiście o hucznym ślubie prezesa TVP Jacka Kurskiego, który odbył się w Łagiewnikach.

W tym wypadku nie da się ukryć, że uroczystość w tak eksponowanym miejscu, na którą według mediów miał wyrazić zgodę arcybiskup Marek Jędraszewski, może nosić "pewne znamiona" czynu, który może budzić wśród katolików zgorszenie.

Marzenia o drugim ślubie i białej sukni

Oczywiście jednym z głównych powodów, dla których byli małżonkowie decydują się na "rozwód" przed sądem kościelnym, jest właśnie chęć zawarcia kolejnego ślubu kościelnego. Oczywiście nie są to jedyne motywacje.

- Czasami decyzja klientów podyktowana jest tym, że po prostu chcą przerwać ostatnie więzy z partnerem po nieudanym związku. Może to być nawet wiele lat po tym, jak doszło do rozwodu przed świeckim sądem. Taka motywacja jest bardzo częsta wśród kobiet. Wielu mężczyzn decyduje się na taki krok często dlatego, że chcą wziąć ślub kościelny z nową partnerką, która pragnie przeżyć uroczystość kościelną. Jednak każda motywacja jest dobra, żeby uregulować swoją sytuację na forum Kościoła – mówi mecenas Maciej Góral.

Co może być uznane za powód do wniesienia sprawy o unieważnienie zawarcia małżeństwa? Tu, jak wskazuje Maciej Góral, sądy kościelne najczęściej powołują się na kan. 1095 n3 (czyli niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich).

- Występuje zdecydowanie częściej, bo jest najbardziej szerokim tytułem stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego. Dotyczy m.in. uzależnień — narkomanii, alkoholizmu, seksoholizmu, a nawet uzależnienia emocjonalnego od rodziców. Także choroby psychiczne i niedojrzałość do małżeństwa. Może być to także skrajny egoizm, zaburzenia osobowości, czy też zaburzenia natury psychoseksualnej – mówi adwokat kościelny i kanonista Maciej Góral.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
prawo
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(334)
Arletta Boles...
4 tyg. temu
Ceny są różne w zależności od Trybunału dr Arletta Bolesta adwokat kościelny
praktykująca
2 miesiące temu
Sakrament małżeństwa zawierają dorośli , świadomi czynu. Mimo to mogą dostać "unieważnienie zawartego małżeństwa" Co zatem ze chrztem, pierwszą komunią św. , bierzmowaniem?
Bzdury
2 miesiące temu
Jestem w trakcie takiego rozwodu i pierwsze słyszę o adwokackie i kosztach.
Dentystka
2 miesiące temu
Fajnie, że na razie mam tylko cywilny. W razie co mogę mieć jeszcze kościelny.
wyklety
2 miesiące temu
Rozwdem kościelnym Kurskiego kościół katolicki doprowadził do odejścia od niego szczególnie chodzenia do kościoła , i wysłuchiwania księży ale nie od przestrzegania zasad katolickich w życiu , moje dzieci też tak sądzą i ślubu kościelnego nie biorą
...
Następna strona