RPP utrzymała stopy procentowe. Eksperci byli podzieleni do ostatniej chwili
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) na swoim lutowym posiedzeniu zdecydowała w środę o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Główna stopa referencyjna pozostaje zatem na poziomie 4,00 proc. Decyzja ta, choć zgodna z przewidywaniami części rynku, zaskoczyła niektórych ekonomistów, którzy do ostatniej chwili byli mocno podzieleni co do potencjalnej obniżki.
Przed posiedzeniem RPP wielu analityków i instytucji finansowych prognozowało, że Rada może zdecydować się na cięcie stóp procentowych już w lutym. Inni natomiast wskazywali na marzec jako bardziej prawdopodobny termin na ewentualne złagodzenie polityki pieniężnej.
Podzielone prognozy przed decyzją
Rynek był niezwykle podzielony w ocenie najbliższych kroków RPP. Jak pisał serwis Macronext, nieznaczna większość, bo 55 proc. ankietowanych, obstawiała, że główna stopa pozostanie na poziomie 4 proc., podczas gdy reszta spodziewała się obniżki o 25 punktów bazowych do 3,75 proc.
Podobne rozbieżności ujawniła ankieta przeprowadzona przez "Rzeczpospolitą" i "Parkiet" wśród 18 ekonomistów i zespołów analitycznych. Dokładnie połowa z nich oczekiwała obniżki stóp już w lutym, podczas gdy druga połowa zakładała, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie.
Argumenty za obniżką i za wstrzymaniem się
Ekonomiści, którzy przewidywali lutową obniżkę stóp, wskazywali na kilka kluczowych czynników. Marcin Kujawski, ekonomista BNP Paribas Bank Polska, w rozmowie z "Rzeczpospolitą" oceniał, że członkowie Rady "dość jasno zasygnalizowali, że wciąż widzą przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej w Polsce". Dodał również, że "biorąc pod uwagę korzystne perspektywy kształtowania się inflacji w nadchodzących miesiącach w scenariuszu bazowym, zakładamy, że Rada nie będzie odwlekać w czasie obniżki stóp procentowych i zdecyduje się na taki ruch już w tym tygodniu".
Analitycy banku Pekao również byli zdania, że RPP dokona cięcia już w lutym. Ich prognozy opierały się na dobrych grudniowych danych dotyczących produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, dynamice przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw oraz prognozie niskiej średniorocznej inflacji w 2026 roku, która według ich szacunków miała wynieść zaledwie 1,9 proc.
Z drugiej strony, eksperci, którzy obstawiali utrzymanie stóp lub odroczenie decyzji do marca, również przedstawiali solidne argumenty. Analitycy ING wskazywali, że pierwsze cięcie nastąpi dopiero w marcu. Podobne stanowisko zajmowali analitycy mBanku. W swoim raporcie pisali, że "oficjalnie RPP nie będzie znała na czas lutowego posiedzenia inflacji za styczeń, która będzie bardzo niska". Zastanawiali się, czy Rada zdecyduje się czekać na potwierdzenie GUS w tym zakresie, czy też uzna, że cięcie stóp można wykonać już w przyszłym miesiącu. Jako kolejny argument za marcowym ruchem podawali projekcję inflacji, którą w marcu czekało mocne obniżenie. Zauważyli również, że "komentarze ze strony prezesa przemawiają raczej za marcem, niemniej niektórzy członkowie RPP zdają się otwarci na ruch w lutym".
Co dalej z polityką pieniężną?
Utrzymanie stóp procentowych w lutym oznacza, że RPP prawdopodobnie chce poczekać na bardziej kompletne dane makroekonomiczne, w tym na styczniowy odczyt inflacji, który ma być wyjątkowo niski. Decyzja ta wpisuje się w ostrożne podejście Rady, która w obliczu wciąż niepewnej sytuacji gospodarczej i inflacyjnej woli monitorować rozwój wydarzeń, zanim zdecyduje się na kolejne zmiany w polityce pieniężnej.
Oczekiwania na marzec pozostają wysokie, zwłaszcza w kontekście nadchodzącej projekcji inflacji, która może dać Radzie większą pewność co do przyszłych działań. Inwestorzy i kredytobiorcy będą z uwagą śledzić kolejne komunikaty RPP, szukając wskazówek dotyczących ewentualnych obniżek stóp w najbliższych miesiącach.